Poniżej zamieściłam listę najciekawszych i najczęściej zadawanych pytań, jakie otrzymuję od czytelników bloga. Od razu zaznaczę, żeby nie było zarzutów, część poniższych odpowiedzi będzie żywcem ściągnięta z moich własnych komentarzy pod postami. Ot, taki mały autoplagiat. 😉

Dlaczego zdecydowałaś się założyć bloga?

Chciałam mieć własny kawałek przestrzeni w Internecie. Odkąd pamiętam moda zawsze wzbudzała moje zainteresowanie. To po części mój sposób na wyrażenie siebie. Zaczęłam z czystej ciekawości i chęci zagospodarowania wolnego czasu. Wtedy blogów było jeszcze niewiele. Co więcej, nikt nie traktował ich poważnie. Po jakimś czasie okazało się, że to, co publikuję znajduje odbiorców. Coraz więcej ludzi regularnie przeglądało, czytało i komentowało moje posty. To dało mi ogromnego, motywacyjnego kopa. I tak zaczęło się całe blogowe zamieszanie, jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że strona tak się rozwinie. Dziś z dumą mogę oświadczyć, że nawet moja leniwa natura i wrodzone skłonności do rezygnowania mi w tym nie przeszkodziły.

Jakiego aparatu używasz?

Posiadam Nikona D90 z obiektywami 18-105 mm i 50 mm 1:1.4 G.

Kto robi ci zdjęcia?

Siostra, na zmianę z moim chłopakiem.

Czy obrabiasz swoje zdjęcia? Jeśli tak, jakiego programu do tego używasz?

Korzystam z Adobe Photoshop CS3. Spędzanie czasu na edytowaniu zdjęć na bloga niekoniecznie musi być dla wszystkich ciekawe. Jednak ja osobiście bardzo to lubię. Myślę, że czasami jest to też swojego rodzaju wyzwanie. Najpierw zmniejszam zdjęcia, aby je tutaj dopasować. Zazwyczaj używam także krzywych i balansu kolorów. Lubię dodać trochę światła, jeśli zdjęcie jest zbyt ciemne, najczęściej używam polecenia auto poziomów / auto kolor / auto kontrast, które sprawiają że zdjęcie nie ma przekłamanych kolorów tylko wygląda naturalnie.

Ile masz centymetrów wzrostu?

Dla niektórych pewnie będzie to spore zaskoczenie, ale mam zaledwie 166 cm. Podobno aparat fotograficzny dodaje pięć kilogramów, może parę centymetrów też dorzuca w bonusie.

Ile ważysz?

Moja waga nie zmienia się od kilku lat, oscyluje w granicach 50 kg.

Czy prowadzenie bloga to tylko twoja pasja, czy może już praca?

Blog jest dla mnie przede wszystkim czymś w rodzaju hobby. To miejsce, gdzie pokazuję swój styl i ubrania, które noszę na co dzień oraz dzielę się swoim spojrzeniem na modę. Jeżeli jednak pytacie o to, czy zarabiam na blogu, to tak, owszem. Poniekąd blogowanie stało się więc moją pracą. Do każdego projektu podchodzę rzetelnie i z dużym zaangażowaniem. Zawsze dbam o to, żeby wpisy były na jak najwyższym poziomie. Zasada w tym wszystkim jest jedna – uczciwość. Uważam, że trzeba wiedzieć, gdzie postawić granicę, jak wycenić swoją pracę i być fair w stosunku do czytelnika. Dlatego stawiam na oferty najbardziej pasujące do charakteru bloga lub moich prywatnych upodobań. Moda zajmuje dużą część moich zainteresowań, jednak stwierdzenie, że jest moją pasją też będzie przesadą. Lubię zakupy, śledzę trendy, nowe kolekcje i w sumie to by było na tyle. Pasjonat to dla mnie ktoś, kto ma również odpowiednią wiedzę o historii, materiałach, technologii, kroju i szyciu. Ja nie interesuję się tym aż tak dogłębnie.

Jaka część blogowania sprawia ci najwięcej przyjemności, a jaka najwięcej trudu?

Znalazłam coś, co lubię robić z zapałem, bez przymusu. Może zabrzmi to banalnie, ale najwięcej przyjemności daje mi kontakt z czytelnikami bloga. Potrafię godzinami odpisywać na komentarze i e-maile, które dostaję. Taki pozytywny feedback jest dla mnie bardzo ważny. W blogowaniu fajna jest też świadomość, że sama dla siebie jestem szefem. Cenię sobie niezależność, elastyczność i swobodę, a prowadzenie bloga mi to daje. Możliwość poznania nowych ludzi, wyjazdy i spotkania integracyjne na pewno też są przyjemne, ale to zdecydowanie nie mój klimat. Daleko mi do celebrytki, jestem domatorką i raczej osobą nieśmiałą. Natomiast najwięcej trudu sprawia mi prowadzenie bloga zimą. Wyginanie się przed obiektywem przy minusowych temperaturach nie jest niczym przyjemnym. Dlatego o tej porze roku wpisy pojawiają się stosunkowo rzadko.

Co lubisz robić w wolnym czasie poza prowadzeniem bloga?

Uwielbiam zaszyć się w kącie z książką i gorącą herbatą. Mogłabym do późnej nocy oglądać filmy. Bardzo lubię podróżować. Jestem też ogromnym łasuchem, fanką piłki nożnej oraz tenisa. Latem i wiosną nałogowo jeżdżę na rolkach. Kocham zwierzęta, zwłaszcza koty. Sama mieszkam w domu z trzema małymi rozrabiakami. Dzień bez zabawy z nimi jest niekompletny.

Jak określiłabyś swój styl?

Ubranie jest w dużym stopniu naszą wizytówką. Mój styl jest przede wszystkim kobiecy i klasyczny, odzwierciedla moją osobowość i sposób bycia. Dobrze czuję się zarówno w wersji eleganckiej, jak i “na luzie”. Zawsze stawiam na prostotę i bezpieczne połączenia. Jednocześnie staram się nie ograniczać, dlatego chętnie bawię się trendami i wybieram spośród nich te, które najbardziej mi się podobają. Wychodzę z założenia, że nie ma czegoś takiego jak kolor, krój odpowiedni, czy nieodpowiedni dla danej osoby. Są tylko te trudniejsze i łatwiejsze. Podstawą dla mnie jest również to, by dobrze i komfortowo czuć się w danym stroju. Mieszam, łączę i kombinuję tak długo, aż znajdę idealną opcję.

Co najchętniej wyciągasz ze swojej szafy?

Jeżeli chodzi o moje ulubione ubrania, to zdecydowanie rządzą sukienki. Mam też bzika na punkcie butów. Kupuję je bez opamiętania. Nie potrafię przejść obojętnie obok sklepu obuwniczego. Podczas zakupów często łapię się na tym, że jeżeli już wpadnie mi w oko jakaś para butów, to najpewniej będzie ona w kolorze czarnym. Muszę również wspomnieć o słabości do grunge’owych klimatów. Zostało mi to chyba jeszcze z czasów liceum, kiedy to kraciastą flanelę traktowałam jako najlepszy atrybut świadczący o mojej buntowniczości. Często do swoich zestawów przemycam właśnie taki pierwiastek młodzieżowego stylu.

Jaki jest twoim zdaniem idealny strój na co dzień?

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wszystko zależy od tego jak mój dzień będzie wyglądał i co zamierzam w danym czasie robić. Ważna jest też pora roku. Wybierając się na zakupy postawię na wygodę. Pewnie włożę dżinsy, luźną górę, a szpilki zamienię na płaskie buty. Inaczej ubiorę się idąc na plac zabaw, jadąc nad wodę, a jeszcze w inny sposób spędzając czas w domu. Tutaj bezkonkurencyjne okazują się być dresy oraz wszystko, co ma kaptur. Absolutnym przebojem są też bambosze i za duże podkoszulki.

Jaki element garderoby powinna mieć w swojej szafie każda kobieta?

Nie lubię takich uogólnień i niepotrzebnego szufladkowania. Jest to sprawa niezwykle subiektywna. Każdy prowadzi inny tryb życia, ma odmienny styl i nie jest powiedziane, że do obowiązkowych elementów kobiecej garderoby trzeba zaliczyć eleganckie spodnie w kant, czy małą czarną. Powinnyśmy wybierać to, w czym naprawdę dobrze się czujemy. Ze swojej strony mogę napisać, że nie potrafię sobie wyobrazić mojej szafy bez skórzanej kurtki, pary klasycznych szpilek, dobrze skrojonych dżinsów i wielu prostych elementów bazowych, takich jak biała koszula, gładki t-shirt, dobrej jakości dodatki, itp. To podstawowe składniki mojej garderoby.

Jak myślisz, jakie błędy w kwestii ubioru najczęściej popełniają Polki?

Tak naprawdę to sama nie wiem. Szkoda mi czasu na analizowanie błędów w strojach innych. Wolę skupiać się na pozytywnych aspektach. W Krakowie, mieście w którym mieszkam, na każdym kroku spotykam zadbane i świetnie ubrane dziewczyny. Myślę, że Polki mają dobry gust.

Jak twój styl zmieniał się przez lata?

Chyba każdy z nas ma niezbyt ciekawe zdjęcia sprzed lat, które skrzętnie skrywa w domowych archiwach, czy gdzieś w zakamarkach twardego dysku. Mój styl ciągle ewoluuje, ale zauważyłam że od dłuższego czasu oscyluje wokół kilku niezmiennych punktów. Mam świadomość tego, że wpadki modowe jak mi się przytrafiały, tak nadal będą, jednak mimo wszystko nie umiałabym odmówić sobie przyjemności eksperymentowania z ubraniami. Dzisiaj wiem już co do mnie kompletnie nie pasuje i po prostu staram się tego unikać. „Moda przemija, styl pozostaje”- słowa francuskiej projektantki Coco Chanel, mimo że wypowiedziane dawno temu, nadal są bardzo aktualne.

Czego nigdy byś na siebie nie założyła? Dlaczego?

Na pewno sandały i rajstopy powinny trzymać się od siebie z daleka. Zdecydowane “nie” dla szwów i wzmocnień, przez które nieestetycznie prześwitują ściśnięte jak w reklamówce palce stóp. Powiedzmy sobie szczerze, otwarcie i raz na zawsze – to obciach!

Kto jest twoją ikoną stylu?

Od lat niezmiennie podziwiam Miroslavę Dumę. Zawsze wygląda znakomicie. Świadomie miksuje kolory i wzory, które na pozór do siebie nie pasują. Efekt? Zaskakująco dobry. Co ciekawe, jej styl nie ma raczej zbyt wiele wspólnego z moim.

Co cenisz sobie bardziej niską cenę, czy jakość?

Przede wszystkim cenię rzeczy, które są dobrej jakości, bo jest spora szansa, że długo mi posłużą. Ciężko takie znaleźć w sieciówkach, ale nie jest to niemożliwe. Mam w szafie sporo ubrań, które kupiłam pod wpływem impulsu po okazyjnych cenach, a po kilku praniach rozciągnęły się, zmechaciły, wyraźnie straciły swój fason i zwyczajnie nie nadają się już więcej do noszenia. Staram się nie popełniać już więcej takich błędów, a moje zakupy są teraz bardziej przemyślane. Obiecałam też sobie, że zawsze zastanowię się dwa razy zanim upoluję coś – zazwyczaj i tak niepotrzebnego – na wyprzedażach.

Kto jest twoim ulubionym projektantem?

Elie Saab. Jego bogato zdobione, haftowane i koronkowe suknie za każdym razem robią na mnie niesamowite wrażenie.

Gdyby złota rybka mogła spełnić trzy twoje modowe marzenie, to co by to było?

Zawsze szkoda mi pieniędzy na torebki. Poprosiłabym więc o trzy modele, do których wzdycham od dłuższego czasu: Givenchy Antigona, Chanel 2.55 i Hermès Birkin.

 

ENGLISH VERSION

Below I made a list of the most interesting and the most frequently asked questions which I receive from the readers. To clear everything up, most of the responses are the replays to comments to my posts. Hope you don’t mind that small auto-plagiarism. 😉

What camera do you use?

I own Nikon D90 with 18-105 mm i 50 mm 1:1.4 G lenses.

Who does usually take the photos?

My sister or my boyfirend.

Do you edit your pictures? If yes, which program do you use?

I use Adobe Photoshop CS3. Spending time on editing photos is not necessarily interesting for everyone. I really enjoy it, though. I think that sometimes it is kind of a challenge. Firstly, I make my pictures smaller to fit them to the blog. Most of the time I use curves and colour balance. I enlight photo if it’s too dark. Most often I’m using the commands auto levels/auto colour/auto contrast, which is supposed to make the picture look more natural.

How tall are you?

For some of you it will be a huge surprise … I’m 166 cm. It is said that camera adds you 5 kilo so maybe a couple of centimetres as well.

How much do you weight?

My weight hasn’t changed for a few years and it’s about 50 kg.

Is running the blog your passion or maybe a work?

First off, for me blogging is kind of hobby. It is a place where I show my style and clothes which I wear most of the time. It’s also a place where I share my opinions about fashion. But if you ask me if I take financial benefits on the blog my answer is, yes. In some way it changed into my work. I do every project fairly with a lot of passion. I always take care of the high quiality of the posts. There’s only one rule – honesty. I think you have to know where is the line, make a valuation of the work and be fair to the readers. That’s why I select only the offers which suit to the character of my blog or my personal taste. Fashion plays a huge role in my life but saying that it’s my passion is too much. I like shopping, I follow the latest trends and new collections and that’s pretty much all. For me a fashion lover is a person who has the knowlegde about the history, materials, techologie, couture. I’m not that into it.

Which is the most pleasant part of blogging and which one is the hardest?

I found blogging really driving and I do it with no preasure. Maybe it’s a cliché but the most pleasant thing for me is a contact with my readers. I can spend hours replying on your comments and emails. That kind of positive feedback is really important for me. I like the awareness of being my own boss. I appreciate the most independence, flexibility and freedom of action. The possibility of meeting new people, socilizing evets are for sure really enjoyable but it’s not my cup of tea. I’m far away from being a celebrity. I prefer stay at home as I’m rather a shy person. The most difficult part for me is running the blog during the winter time. Posing outside where the temperature is below zero is not pleasant so I’m not posting a lot during this time.

What do like doing in your free time beside blogging?

I love to curl up with a book and hot tea. I could watch movies till late night. I also like traveling. I’m a huge gourmand and a fan of socer and tennis. During the summer I skate a lot. I love animals, espiecially cats. I live with three little troublemakers. I can’t imgine a day without playing with them.

How will you describe your style?

Outfit is some kind of businesscard of ourselves. In the first place my style is very feminine and classic. It refelcts my personality and manner. I feel comfortable wearing elegant clothes as well as casual ones. I always chose simplicity and safe combinations but at the same time I try not to limit myself. That’s why I really enjoy experimenting with trends and I choose the ones which I like the most. I believe that there are no such things like sutiable colour or cut for a certain person, there are only these more difficult and easier to wear. The base is to feel good and comfortable in the outfit. I mix and combine items of clothing as long as I find the best option.

Which piece of gourment do you wear the most?

Dresses are my favourites. I’m also crazy about shoes and I buy them uncontrollably. I just can’t walk by a shoe shop. I noticed that when I go shopping and a pair of shoes attracts my attention it probably will be a black one. I have to mention about my weakness to grunge. I guess I picked it up when I was in high school. At the time I considered a plaid shirt as the attribute of being a rebel. Very often I try to add the elements of teen look.

What is your ideal casual outfit?

It’s hard to say because everything depends on how my day will look like and what I will be doing. The season is really important as well. When I go shopping I will probably put on something comfortable like jeans, baggy top and I will replace highheels with flat shoes. I will choose different outfit for a playground or when I go by the river and different one when I spend time at home. The winners here are sweat pants and hoodies. The top items are slippers and large t-shirts.

Which piece of garment should every woman have in a wordrobe?

I don’t like this kind of generalisation and putting unecessary labels on. It’s a super subjective matter. Everyone is running different lifestyle and have different style. It isn’t said anywhere that every woman should have elegant creased pants or a little black dress. We should choose things we feel comfortable in. Personally, I can’t imagine my life without biker jacket, a pair of classic highheels, nice cut jeans and many basics like white shirt, plain t-shirts, well made accessories etc. These are my garment’s basics.

What in your opinion is the most frequent mistake made by polish woman?

To be honest, I have no idea. It’s a waste of time to analyze the mistakes in someone else outfit. I prefer to focus on positive aspects. In Krakow, the city where I’m living in, evedryday I see a lot of great looking girls. I think that polish woman have a great fashion sense.

How has your style been changing through the years?

I think everyone has a shamefull photos and is hiding them tightly in home archives or somewhere on your hard drive. My style constantly evolves but I noticed that for a longer time it has been osciliting around some unchangable points. I’m conscious that I won’t get rid off fashions faux pas which I’ve been making because I couln’t stop experimenting with clothes. Today I know what’s not for me and I just try to avoid it. “Fashion fades only style remains the same” – these words of French designer Coco Chanel are timeless.

What would you never wear and why?

Sandals and thights should be far away from each other. I definitely say no to stitches and strengthenings which make toes thight as in the plasting bag. Let’s face it once and for all – it’s a faux pas!

Who is your style icon?

I admire Miroslava Duma. She always looks perfect. The conscious way of mixing colours and patterns, which for the first sight doesn’t match, gives an amazing effect. What’s intresting, her style is far from mine.

What do you value more, price or quality?

First off, I find things off good quality valuable as there is quite a chance they stay with me for years. It’s hard to find them in chain stores but it’s not impossible. I have a lot of clothes which I bought on the spur of the moment on sales and after a few washes they stretched out, pilled and significantly lost their orginal shape. I try not to do that anymore and I – as I promised to myself – usually think twice before I buy something, I don’t need, on sales.

Who is your favourite designer?

Elie Saab. His richly decorative, crafted and lacy dresses make an impression on me all the time.

If you had a gold fish and three wishes, what would you wish for?

I’m not into spending a lot of money on bags so I would ask for three ideal bags: Givenchy Antigona, Chanel 2.55 and Hermès Birkin.