Mówiąc delikatnie, zakładka “beauty” jest trochę zaniedbywana, wiem. Obiecuję sobie, że będę na bieżąco recenzować kosmetyki, a wychodzi jak zwykle. Podczas przedświątecznych porządków zauważyłam, że uzbierało mi się całkiem sporo kosmetycznych bibelotów i tym samym zrodził się pomysł na ten post. Dzisiaj pokażę Wam niektóre produkty i akcesoria, których jeszcze nie było na blogu, a wydaje mi się, że warto je przedstawić. To co, zaczynamy. 😉
 

 
W okresie zimowym, moje włosy mają tendencję do przesuszania, przez co mocno się elektryzują. Seria Davines Oi obecnie jest moim zdecydowanym faworytem. Szampon delikatnie, ale skutecznie myje włosy, a odżywka świetnie nawilża. Do tego oczywiście olejek, który zabezpiecza i wygładza końcówki. Raz w tygodniu stosuję także ampułki na skalp z odżywczym mleczkiem pszczelim. Są idealne do odwodnionej i wrażliwej skóry głowy.
 

 
Dostrzegłam też zwiększoną tendencję do wypadania włosów. Przyznam, że mocno mnie to zaniepokoiło. Sprawdziłam wiele kosmetków, które teoretycznie mają temu zapobiegać, niestety w praktyce nie robią kompletnie nic. Dlatego jeśli macie ten problem polecam Wam linię Kerium La Roche Posay i serum Naturaltech Energizing Superactive Davines. Używam tych produktów regularnie od kilku dobrych miesięcy i nie dość, że włosy przestały wypadać, to zauważyłam mnóstwo nowych “baby hair”. Powiedzieć, że mi ulżyło, to mało! 😉
 

 
Odkąd odkryłam Tangle Teezer, inne szczotki (oczywiście za wyjątkiem tych do stylizacji) przestały istnieć. Byłam w szoku, taki zwykły kawałek plastiku, a jaka skuteczność. Raz na zawsze rozstałam się z niesfornymi i poplątanymi włosami, a rozczesywanie przestało być koszmarem. Ostatnio w moje łapki wpadła szczotka Tangle Angel. Mam wersję Extreme, która jest przeznaczona do grubych, gęstych i długich włosów. Wiązałam z nią duże nadzieje, bo jest rączka, której tak bardzo brakuje mi w TT, igiełki są dłuższe, więc powinny lepiej docierać do nasady. Jednak nie polubiłam się z nią tak, jak z jej starszym odpowiednikiem. Mam wrażenie, że w przypadku TA ząbki są za gęsto rozmieszczone i zbyt miękkie, przez co mocno się wyginają. No ale tylko spójrzcie, chociaż wygląda pięknie, prawda? 😉
 

 
Jestem wielką gadżeciarą, dlatego pomadki EOS z miejsca podbiły moje serducho. Kolorowe opakowanie w kształcie jajeczka jest prześwietne, a samo stosowanie balsamu to czysta przyjemność. Cudownie pachną i świetnie smakują. Za nawilżanie nie dostaną ode mnie piątki, ale od spraw beznadziejnych mam w końcu Carmex.
 

 
Nadchodzą cieplejsze dni, już niedługo można będzie wskoczyć w krótkie spódniczki i szorty, trzeba więc zadbać o nogi. Spokojnie, mam dla Was prawdziwy hit – bańki chińskie! Wprawdzie nigdy nie miałam dużego problemu z cellulitem, ale nie da się nie zauważyć różnicy i to już po kilku masażach. Skóra jest jędrniejsza, bardziej napięta, gładsza, nierówności zaczynają znikać. A to wszystko za kilkadziesiąt złotych. Używałyście? Jeśli nie, musicie spróbować. Pamiętajcie tylko, że ta metoda nie jest polecana kobietom, które mają problem z pękającymi i kruchymi naczynkami oraz tzw. pajączkami. Trzeba uważać, bo można narobić sobie więcej szkody, niż pożytku.
 

 
Z perfumami ogólnie jest u mnie dziwna sprawa. Potrafię się zakochać w jakimś zapachu, a po pewnym czasie najchętniej bym go wyrzuciła. Strasznie szybko mi się nudzą, dlatego bardzo czesto je zmieniam i najczesciej kupuję flakoniki o najmniejszej pojemności. Aktualnie na topie Miss Dior, One Million i CK Sheer Beauty. Mmmmm!
 

 
Często pytacie mnie o mój ulubiony kosmetyk do podkreślania brwi. Jak dotąd była to paletka Brow Zings od Benefit. Za namową ekspedientki w Sephorze, skusiłam się na Aqua Brow Make Up Forever i to był strzał w dziesiątkę. Mówię Wam, cudeńko! Produkt wymaga większej precyzji w nakładaniu, ale jest o niebo lepszy. Przede wszystkim trwały, wydajny i mocno napigmentowany. Posiadam Aqua Brow w odcieniu 25 Ash, który jest raczej uniwersalny. Taki chłodny, średni brąz. Będzie pasował ciemnym blondynkom, szatynkom i jasnym brunetkom. Czaję się jeszcze na Dipbrow Pomade Anastasia Beverly Hills. Może któraś z Was próbowała?
 
Dużym zaskoczeniem jest dla mnie także korektor Catrcie Camouflage. Sceptycznie podchodziłam do tego kosmetyku. Chyba nie spodziewałam się takiego spektakularnego efektu, za tak niską cenę. A jednak! Doskonale kryje, świetnie radzi sobie z wszelkimi niedoskonałościami. Pod oczy też się sprawdza, choć lubi się rolować. Stąd zawsze wcześniej stosuję bazę MAC Prep + Prime.
 

 
O szczoteczce Foreo Luna słyszałam wiele pochlebnych opinii. Długo zastanawiałam się nad jej zakupem, ale zanim podjęłam ostateczną decyzję, dostałam ją po prostu w prezencie. Z wypiekami na twarzy, przystąpiłam do zmiany mojego codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Od razu spodobało mi się to, że urządzenie wykonane jest z silikonu i nie ma potrzeby wymieniania końcówek. Dodadkowym atutem jest wodoodporność, więc bez obaw można je używać pod prysznicem, czy podczas kąpieli w wannie. Świetnie oczyszcza, zwykłe peelingi właściwie stały się zbędne. Skóra jest odprężona, miękka i gładka.
 

 
Od pewnego czasu, miejsce w mojej łazience, zajmuje także elektryczny pilnik do stóp Scholl. Nie powiem, żebym nie mogła bez niego żyć. Podobny, jak nie lepszy efekt, potrafię uzyskać za pomocą zwykłego pumeksu i wcześniejszego moczenia stóp w kąpieli. Problem w tym, że nie zawsze chce mi się to robić. Dlatego taki pilnik traktuję jako doraźną pomoc. Sprawdzi się w codziennej pielęgnacji, ale nie do zadań specjalnych.
 

 
Ochronę przeciwsłoneczną stosuję niezależnie od pory roku. Jak dotąd, najlepszym filtrem okazał się Vichy Capital Soleil Anti-Brillance. Jest to matująca emulsja, która nie pozostawia białych smug. W przeciwieństwie do innych tego typu produktów, konsystencja jest naprawdę lekka i aksamitna. Zanim jednak nakładam filtr, wcześniej stosuję serum Synchroline Synchrovit C. Witamina C wzmacnia działanie kremów z filtrem, jest silnym przeciwutleniaczem i neutralizuje wolne rodniki, które są odpowiedzialne za starzenie skóry.
 

 
Mazidła do ust są chyba moimi ulubionymi produktami z kolorówki. I choć wolę błyszczyki, to ostatnio mam fazę na mega kolorowe szminki. Koniecznie matowe! Od pewniego czasu jestem wierna pomadkom Maybelline Colorsensational. Mają ogromny wybór odcieni, które są bardzo intensywne. Szminka jest kremowa, miękka, dobrze się rozprowadza. Szkoda tylko, że nie jest trwalsza.
 

 
Jestem ciekawa jakich Wy używacie obecnie kosmetyków. Może jest coś, co szczególnie lubicie i chętnie polecacie innym? Czekam na Wasze komentarze. 🙂
 

Leave a Reply

  • (will not be published)

36 Comments

  1. Świetne zdjęcia! Zaciekawiłaś mnie tą szczotką – już od jakiegoś czasu czaję się na TT i takiej jeszcze nie widziałam 😉

  2. Jeśli lubisz matowe szminki, to polecam z całego serca nową serię z Avonu. Kosmetyki tej marki nie mają może zbyt dobrej opinii, ale te nowe szminki są matujące i jednocześnie dobrze nawilżają usta, dzięki czemu skórki nie są tak podkreślone. Dodatkwo są mega trwałe!

    • O, dzięki! Chętnie spróbuję. Ja tam lubię ich kosmetyki. Nie wszystkie, ale niektóre są bardzo dobre. 🙂

    • Ja z całego serca polecam matowe pomadki NYX jakość podobna do Anastazji BH, nie wysuszaja ust, cena przystępna i duża gama kolorów 🙂

  3. Takie posty lubię najbardziej 🙂
    Cudne zdjęcia 🙂
    Pozdrawiam

  4. Polecam ksiazke! Mnie bardzo wciagnela, nie mogłam sie oderwać 😉

  5. Mogę zapytać co to jest w tym złotym opakowaniu na trzecim zdjęciu od końca? 🙂

  6. Piękny, kolorowy post, ale tym razem zaintrygowało mnie to, co oficjalnie nie jest jego przedmiotem – książki! 🙂 Ucieszyłam się, bo “Dziewczynę z pociągu” mam świeżo w pamięci, a aktualnie zmierzam ku końcowi “Shanatram”, jestem bardzo ciekawa co o nich sądzisz, podobały Ci się :)?
    Wracając do kosmetyków, ja ostatnio polubiłam szminki w płynie Rouge Velvet Bourjois 🙂

    • Obydwie pozycje to nowości w mojej biblioteczce. Dopiero zaczęłam “Dziewczynę z pociągu”. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu zabiorę się za ten thriller. Jak na razie bardzo mi się podoba. Książkę czyta się szybko, więc czekam na efekt finalny. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję. 😉

  7. Dziewczyny jaki polecacie naturalny krem z filtrem?
    Od siebie mogę polecić kosmetyki (jednak zwolenniczką dość naturalnych preparatów): polski krem ślimakowy z Sanbiosa i olej marula. Ze względu na zapach lubię różowy olej do włosów Schwarzkopf essence ultimate. Pachnie jak… kosmetyk z dobrego salonu fryzjerskiego. Jakkolwiek taki opis coś mówi.
    PS Nie dostałaś uczulenia po kokosowym Eosie?

    • Bradzo lubię krem z filtrem od Mary Kay z serii Botanical. Filtr 50. Świetny pod makijaż.

  8. Używałaś OLAPLEXU? Zastanawiam się nad #3:) Ja stosuję kosmetyki dostępne w aptekach:)

    • Joico, ale moje włosy się już przyzwyczaiły do tych kosmetyków. Potrzebowały czegoś nowego. 🙂

  9. na wypadanie polecam szampon dermena! dalam 26 zl i zauwazylam poprawe juz po 1 myciu jest bardzo tani i naprawde sie sprawdza. zawsze po myciu tangle teezer wyrywal mi kepe wlosow teraz jest o 70-80% mniej a nawet miesiac nie uzywam. i ogolnie wlosy sa w lepszej kondycji mieksze bardziej puszyste, naprawde polecam 🙂 mozesz keidys sprobowac – wlosy lubia odmiane 🙂

  10. Zaciekawiły mnie te bańki. Jeśli chodzi o szczotkę TT, to słyszałam o niej wiele dobrego, ale podobno lepsza jest Ikoo i właśnie chce to sprawdzić. 😉 Ja od siebie mogę polecić podkład Revlon ColorStay, tusz Maybelline Lash Sensational i róż Bourjois. 🙂

  11. Chce Ci się napisać coś więcej o Synchrovicie? 🙂 Poprawił jakoś wygląd/stan Twojej cery czy stosujesz go tylko po to, żeby wzmocnić działanie filtrów?

  12. Też miałam problem z wypadającymi włosami, drogeryjne szampony i inne kosmetyki nic nie pomagały, więc w końcu kupiłam ampułki i szampon Bioxsine, i rzeczywiście dało radę! Na początku trochę odrzuciła mnie cena, ale ostatecznie stwierdziłam, że na to nie będę żałować 🙂 Z matowych pomadek mi najbardziej pasuje Million Dollar Lips od Wibo, kosztuje kilkanaście złotych (a w kwietniu ma być -49% na kolorówkę, więc jak ktoś by się wahał to polecam brać 😀 ), a na ustach utrzymuje się parę godzin 🙂

    • Nie, to tylko chwilowy zastój. Mój chłopak przyleciał na urlop do kraju, więc każdą wolną chwilę spędzamy razem i nie mam zbyt wiele czasu na blogowanie. Obiecuję, że niedługo coś wrzucę. 🙂

    • Spokojnie, ciesz się każdą chwilą 🙂 My poczekamy 🙂

  13. Cześć Karina, masz takie piękne, wysokiej jakości i kosztowne ubrania. Czy dbasz o nie w jakiś szczególny sposób? Pierzesz ręcznie czy w pralce, jakich środków używasz, aby się nie niszczyły? Wiem, że może to pytanie jest dziwne, ale obecnie boję się cokolwiek prać w pralce, ponieważ zauważam, że nawet najlepszej jakości rzeczy po kilku praniach się niszczą. Bielizny już od roku nie piorę w pralce, w szczególności biustonoszy.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

  14. Karina czy twoja praca jest blogowanie czy zajmujesz sie czyms zawodowo?

  15. Skąd masz takie śliczne bańki? one są wykonane z silikonu? możesz podrzucić linka skąd je masz albo jak się nimi masujesz? 🙂 jestem szczupła ale nogi nie są idealne więc możliwe, że to coś dla mnie!

  16. Ten korektor z catrice ma swoj odpowiednik w płynie (catrice liquid camouflage), ktory o wiele bardziej nadaje sie pod oczy 😉