Dostaję od Was mnóstwo pytań o kurację retinoidami, dlatego pokrótce postaram się podzielić moim, kto wie czy nie najważniejszym, odkryciem w pielęgnacji.

Mam skórę mieszaną, skłonną do niedoskonałości. Kilka lat temu zorientowałam się, że kluczem do sukcesu jest jej systematyczne złuszczanie i na stałe zaprzyjaźniłam się z dermokosmetykami na bazie kwasów i retinolu. Oczywiście poprawa była widoczna, ale nie satysfakcjonująca. Jakiś czas temu, zupełnie przypadkiem, trafiłam na pewnego bloga i to był przełom.
 

 
Właściwie to chciałam opisać Wam Atrederm własnymi słowami, ale nie zrobię tego lepiej, a na pewno nie przedstawię tak fachowo, jak Ziemolina. Po prostu nic dodać, nic ująć. Pozostaje tylko podziękować! 🙂

Skupię się zatem na aktualnej pielęgnacji, którą od czasu stosowania wyżej wymienionego płynu musiałam diametralnie zmienić. Na samym początku kuracji wygląd mojej cery przejściowo się pogorszył. Zaczęła się lekko łuszczyć i była delikatnie zaczerwieniona oraz przesuszona. Bez problemu ukrywałam to jednak pod makijażem. Jak się wcześniej dowiedziałam, jest to zupełnie normalne i po jakimś czasie ustępuje. Można też spróbować nakładać płyn rzadziej, np. co 2-3 dzień. W trakcie leczenia trzeba naprawdę porządnie nawilżać skórę. Ja traktowałam ją z największą czułością i delikatnością, chuchałam i dmuchałam. Podstawą stała się równowaga między złuszczaniem, a nawilżaniem. Kosmetyki jakich dotąd używałam zupełnie nie działały. Na okres kuracji pożegnałam je i zamieniłam na te, przeznaczone do skóry wrażliwej i suchej. Nie obyło się też bez produktów kojących. Poniżej lista tych, które sprawdziły się u mnie najlepiej.
 

 

Woda termalna w sprayu Avène.
Pomyśleć, że nigdy wcześniej nawet nie przypuszczałam, że może być mi potrzebna. Dzisiaj woda termalna jest produktem, bez którego nie umiem się już obejść. Koi, odświeża, chłodzi. W przypadku tej konkretnej nie mam większych zastrzeżeń, jedynie drażni mnie to, że trzeba odczekać kilka minut i osuszyć buzię. Dlatego gdy skończy mi się butelka pewnie wypróbuję Uriage.

 

 

Płyn micelarny Bioderma.
O tym micelu napisano już w zasadzie wszystko. Klasyka sama w sobie. Obowiązkowa pozycja w mojej kosmetyczce. Idealny do odtłuszczenia skóry i demakijażu.

 

 

Serum intensywnie nawilżające Bioderma Hydrabio.
Pokochałam za aksamitną, lekką i świeżą konsystencję. Genialnie nawilża skórę. Hipoalergiczne, nie zawiera parabenów, nie zatyka porów. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Teraz możecie dostać to serum razem z kremem Légere, który również bardzo polecam, na fajnej promocji w aptece Ziko.

 

 

Ochronny krem intensywnie kojący La Roche-Posay Toleriane.
Nawilża i chroni skórę, łagodzi podrażnienia, zmniejsza przekrwienie i zaczerwienienia. Natychmiast redukuje uczucie pieczenia i swędzenia, szybko się wchłania bez konieczności wcierania. Skóra odzyskuje na długo uczucie komfortu. Z kremów La Roche-Posay godne polecenia są również Toleriane Ultra i Effaclar H.

 

 

Krem pod oczy Vichy Liftactiv Retinol HA.
Dedykowany kobietom po trzydziestym roku życia. Ja używam prewencyjnie, aby starzeć się wolniej. Krem przeważnie nakładam tylko na noc.

 

 

Balsam do ciała, emulsja micelarna i krem lipoaktywny Cetaphil.
Doskonale znacie moją miłość do produktów Cetaphil, pisałam o nich już wiele razy. Są łagodne, nie zawiera substancji drażniących, alergizujących i spełniają swoje zadanie w stu procentach.

 

Matująca emulsja do twarzy Vichy Capital Soleil Anti-Brillance SPF 50.
Skóra poddawana ciągłemu złuszczaniu potrzebuje bezwzględnej ochrony UV. Filtr Vichy jest doskonały! Nie zostawia białych smug, nadaje się pod makijaż, naprawdę matuje, a przy tym nawilża. Stworzony specjalnie dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej.

 

 

W tej chwili minęło już sporo czasu od rozpoczęcia mojej kuracji, skórę mam gładką i oczyszczoną, chociaż w dalszym ciągu jest trochę ściągnięta i łuszcząca. Zdecydowanie mniej przetłuszcza się w ciągu dnia. Patrzę w lustro i nawet jakbym chciała, to nie mam czego wycisnąć. 😉

A Wy, znacie Atrederm?

Leave a Reply

  • (will not be published)

408 Comments

  1. Miałam przyjemność spotkać się z tą panią osobiści, bardzo rzeczowa, znająca się kobieta 🙂

  2. miałaś doustną kurację retinoidami czy tylko zewnętrznie?

    • A zdradzisz czemu:)? Dlaczego nie bierzesz np. izoteku?

      Pozdrawiam Cię Karino

    • Nie jestem zwolenniczką kuracji doustnej o tak licznych działaniach niepożądanych. Chyba, że trądzik jest naprawdę bardzo zaawansowany i oporny na leczenie. Osobiście nie mam potrzeby brać aż tak silnego leku. 🙂

  3. już ostatnio zaciekawiłaś mnie jak wspomniałaś o tym specyfiku, ale po przeczytaniu opinii w internecie trochę się przeraziłam jego działaniem. na forach ludzie pisali, że cala twarz jest czerwona jak nie purpurowa i nie idzie tego zatuszować żadnym podkładem… ale widzę, że na Ciebie nie miał aż tak silnego wpływu. ciekawa jestem o jakich niedoskonałościach mówisz.. ja walczę z grudkami na żuchwie i zastanawiam się czy ten specyfik byłby odpowiedni.

    • Użeram się głównie z zaskórnikami, ale te nie mają szans przy Atredermie. 😉

    • może też wypróbuję. chociaż z moją silną wolą bywa różnie, wiec nie wiem co się stanie jak stan mojej skóry się pogorszy i zacznę zrzucać skórkę jak wąż 😀 napisz proszę jeszcze jak często go stosowałaś i ile czasu trwało dojście do zadowalającego efektu. rozumiem, że teraz również od czasu do czasu używasz tego specyfiku dla podtrzymania efektu?

    • Moja skóra bardzo dobrze toleruje retinoidy, więc nie było tak strasznie. Cały czas stosuję Atrederm, również ze względu na działanie przeciwzmarszczkowe. Mam zamiar się “złuszczać” do wczesnej wiosny. Później tylko nawilżanie i filtry UV. 🙂

  4. Długo czekałam na ten post! 🙂 Mam taką samą skórę jak Ty, a na Cetaphil czaję się od jakiegoś czasu i chyba od niego zacznę. Od dłuższego czasu nie potrafię znaleźć właśnie takich kosmetyków, które będą dla mnie odpowiednie. Mam nadzieję, że to właśnie Cetaphil się sprawdzi! 🙂

    • Tak, płyn jest dostępny wyłącznie na receptę. 🙂

  5. Obecnie zaczęłam kurację TriAcnealem Avene 🙂 to dopiero początek mojej przygody z retinoidami zarówno jak i początek walki z przebarwieniami potrądzikowymi. Jesienią z pewnością będzie to coś mocniejszego wspomniany przez Ciebie Atrederm lub Zorac 🙂 pozdrawiam!

    • Też zaczynałam od TriAcnealu. Teraz przyszła pora na cięższą artylerię. 😉

  6. Witam, Używałam, trzeba uważać, aby nie przesuszyć i nie “przepalić” skóry, jest to bardzo silny lek, ja bardzo cierpiałam po tym i regeneracja skóry po kuracji atrederm trwała 2 miesiące. Polecam używanie cetaphil w czasie kuracji. pozdrawiam seredcznie.

  7. mam w domu atrederm, Pani dermatolog przypisala mi go na przebarwienie (jedno miejsce, jeden punkt- nigdy nie uzywalam na inne miejsca)
    czy moglabys opisac jak dokladnie go stosujesz? 🙂

    no i nie wiem czy zauwazylas, ale termin waznosci = 1msc od otwarcia..

    • Nakładam na wacik i wcieram cienką warstwę w osuszoną skórę. Atrederm najlepiej stosować pół godziny po kąpieli.

      Tak, termin ważności jest stosunkowo krótki, bo substancja aktywna się utlenia. Ja specjalnie kupiłam sobie małe, szklane buteleczki i tak poporcjowany płyn trzymam w lodówce. 😉

    • w cala skore twarzy? 🙂

      czy napiszesz post o pielegnacji swoich zabkow? 🙂 czy kiedykolwiek je wybielalas? 🙂

    • Tak, ja używam Atre również na plecy i dekolt. Niektórzy nawet na całe ciało. 😉

      Zębów nigdy nie wybielałam, ale mam to w planach po ściągnięciu aparatu ortodontycznego.

  8. Jeśli chodzi o płyny micelarne z pewnością mogę polecić płyn z Biedronki z serii Be Beauty. Dla mnie jest rewelacyjny, ładnie zmywa makijaż, nie podrażnia (ponoć producentem jest Tołpa) do tego cena ok 7zł, dlatego można przetestować ; )

    • Tak, producentem jest Tołpa 🙂 rownież bardzo polecam, to najlepszy micel jakiego używałam, bo Biodermy nie kupuje ze względu na wysoka cenę.

  9. Karina a jak bylo z wysypem. Czytalam o tym produkcie i ponoc wysyp pryszczy moze sie utrzymywac nawet 2 miesiace? Ja mam buzie nawet ladna, od czasu do czasu wyrosnie mi duzy pryszcz albo dwa, mecze sie tez z zaskornikami. Zastanawiam sie czy ten produkt nie bedzie dla mnie za silny..

    • Tak jak wspomniałam, ja od kilku lat używałam kremów mikrozłuszczających, więc oczyszczanie się skóry przebiegało łagodnie. Zaopatrzyłam się też w antybiotyk Clindacne i doustny Tetralysal. 🙂

  10. przeraża mnie myśl o intensywnym złuszczaniu i rolowaniu sie skóry.. jak sobie z tym radzisz?

    • Kosmetyki wymienione w poście w zupełności mi wystarczają. 🙂

  11. Hej Karinko mam do Ciebie pytanie odnośnie spódniczki z tego postu http://www.karinainfashionland.com/2013/09/ballerina.html Jaki masz rozmiar tej spódnicy? Czy jesteś z niej zadowolona i z tego koloru który wybrałaś? Bo ja zastanawiam się nad szarym albo czarnym i nie wiem!!! PROSZĘ POMÓŻ!!! Bo uwielbiam Twój styl i Twój perfekcyjny gust!!!!

    • Spódniczka była szyta na zamówienie. Uwielbiam ją, mam kolor szary. 🙂

  12. Ciekawy post 🙂 Mnie ten problem ominął, ale polecę bratu, żeby skonsultował się w tej sprawie ze swoim dermatologiem. Może w końcu coś poskutkuje…

  13. zazdroszczę,że potrafisz ukryć łuszczenie się pod makjiażem,ja z niego po prostu rezygnuje bo dobija mnie ta suchość skóry;/
    używam ok tygodnia,na razie nie widze efekty,ale pewnie za przyjdzie i na to czas;)

  14. Też dzięki blogu kosmostolog dowiedziałam się jak prawidłowo pielęgnować cere. Niestety mi pozostało dużo blizn. Ty też masz taki problem? Jeśli tak jak sobie z nimi radzisz?

  15. Jakie byś poleciła kosmetyki na cerę naczynkową i trądzik różowaty?

  16. Karino jakiego stezenia uzywasz? Pozdrswiam! 🙂

  17. Mam te kosmetyki Biodermy oraz wodę Avene, ale bardziej polecam wodę termalna Uriage – jest super:)

  18. Z Atredermem należy uważać. Pani dermatolog – która jest w moim mieście uważana za świetnego specjalistę – odradziła mi go twierdząc iż jest to specyfik który święcił tryumfy lata temu i że zrobił ludziom więcej szkody niż pożytku. Nie odważyłabym się zastosować go na twarz. Zastanawiam się właśnie nad plecami. Skoro Karina poleca, to chyba się skuszę ;]

    • Pani dermatolog, chyba powinna mieć renomę odwrotną do posiadanej, skoro tak uważa. A może się boi, że jakby przepisałam Atrederm wyleczyłaby swoich pacjentów i automatycznie nie miałaby na kim kasy zbijać. Bo znam i takich. Pzdr Marta;)

    • Nie rozumiem złośliwości. Nie każdy potrzebuje aż tak mocnego złuszczenia, trzeba zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Mnie pomógł m.in. Hascoderm, niedrogi i dostępny bez recepty.

    • owszem, nie każdy potrzebuje tak mocnego łuszczenia (można mieć mało problemową cerę), ale nic nie działa tak silnie antystarzeniowo jak retinoidy. Pani dermatolog może pacjentom wciskać najdroższe kremy, ale efekt będzie nieporównywalny z Atre + ochrona UV. Poza tym, przy naprawdę mocnym trądziku, nic nie pomoże tak jak izotretoina, a zanim zaczniemy coś przyjmować wewnętrznie, warto sprawdzić to najpierw na skórze.

    • Zgadzam się, niepotrzebne nam kremy za tysiaka, wystarczy buteleczka tego płynu i ochrona UV. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że retinoidy niosą za sobą wiele skutków niepożądanych, m.in. są teratogenne, drażniące, uwrażliwiają skórę na słońce, dlatego podczas kuracji trzeba być wyjątkowo ostrożnym, obserwować reakcję skóry i oczywiście stosować się do zaleceń. Wtedy z pewnością będzie więcej pożytku, niż szkody. 😉

    • Zgadzam się z panią doktor, choc nie do końca. Atrederm 0, 05 rzeczywiście lepiej stosowac do ciała, natomiast wersja 0,025 będzie odpowiednia do twarzy, zwłaszcza w formie rozsądnej, zrónoważonej kuracji. Poza tym Atre jest świetny w formie krótkich, intensywnych peelingów, gdy zależy nam na szybkim wygładzeniu skóry

  19. Karino ciekawi mnie to jak sobie poradzi ten preparat na moje niedoskonałości. Mam tak jak ty cerę mieszaną i dużo rozszerzonych porów na nosie i okolicach nosa, a także na brodzie i duże niedoskonałości na żuchwie i do tego te zaczerwienione plamy po trądziku. Strasznie powoli mnie się to wszystko goi. Co prawda używam z La Roche Posay krem Cicaplast baume B6, ale za wiele mi nie pomaga. Zaczęłam też kurację z Acne-Derm, o której pisze idalia, natomiast zastanawiam nad tym preparatem. Jestem ciekawa, jak poradziłby sobie u mnie.

    • Retinoidy to ciężki kaliber. Może zanim przeskoczyć od razu do niego, spróbuje po drodze inne kwasy? Teraz używałaś azelainowego, a masz przecież jeszcze BHA, AHA i PHA. Z BHA- Effaclar K lub Duo, z AHA, kosmetyki z glikolem np. z firmy Neostrata, z PHA- krem SVR Lusalpha Active. Te ostatnie są świetne pod tym względem, że złuszczają i jednocześnie nawilżają, takie 2 w 1 a przy reszcie musisz osobno zadbać o nawilżenie.

    • Podpisuję się pod powyższym komentarzem. Na głębokie złuszczanie przyjdzie czas, warto zacząć delikatniej. 🙂

    • Jeżeli po jakimś czasie zauważysz, że efekt jest zbyt słaby i będziesz chciała jednak złuszczać się Atredermem, spróbuj wcześniej Retin A albo Locacid. Działanie tych produktów jest podobne, z tym że ten pierwszy jest znacznie mniej drażniący. 🙂

  20. problem ze świetnym filtrem matującym Vichy jest taki, że wycofali go z aptek i ma wrócić w lecie. Gdzie udało Ci się dorwać Twój? 🙂

  21. Jak ukrywasz luszczaca sie skóre pod makijazem? Skoro prawie kazdy podklad (a na pewno Estee Lauder) podkresla suche skórki?

    • Karina będzie wychwalała ten podkład pod niebiosa jako nie podkreślający suchych skórek ;]

    • Estee Lauder DW podkreśla skórki, ale tylko wtedy jeśli jest nałożony na suchą skórę. Najpierw przecieram twarz płynem micelarnym, myję emulsją Cetaphil, później spryskuję wodą termalną i osuszam buzię. Po chwili wcieram serum Biodermy, krem nawilżający i filtr UV – teraz moja cera wygląda już zupełnie normalnie. Zero łuszczenia. Podkład nakładam zwilżonym (również wodą termalną) pędzlem. Co ważne – fluid wklepujemy, a puder nakładamy strzepując pędzelek w dół. Gotowe! Po prostu liczy się metoda aplikacji. 😉

    • U mnie wyglądało to zupełnie inaczej. Ja stosuję Atrederm o niższym stężeniu, no i co dwa-trzy dni, więc skóra znacznie mniej się łuszczy. Wystarczy, że posmaruję twarz tłustym, treściwym kremem i już mogę wyjść do ludzi. Jak dotąd nie zauważyłam u siebie żadnych, naprawdę ŻADNYCH reakcji uczuleniowych. Też byłam tym trochę zszokowana, biorąc pod uwagę rzeczy, których się naczytałam o możliwych skutkach ubocznych. Nie każdy musi się łuszczyć, brak tego objawu nie oznacza, że preparat nie działa, a jedynie, że nasza skóra jest odporna i dobrze toleruje ten silny składnik. 🙂

    • Zazdroszczę Ci 🙂 ja swego czasu używałam Atre codziennie, i twaz w ogóle się nie łuszczyła, była tylko bardzo sucha i podrażniona. Ku mojemu zdumieniu, zaczęła się łuszczyć gdy zmieniłam częstotliwość i zaczęłam go nakładać co kilka dni.

    • A czemu na serum nakładasz jeszcze krem? Nie nawilża odpowiednio czy chodzi o coś innego? I czy to ten krem z posta (La Roche-Posay), czy jakiś inny? Zaintrygowało mnie to 🙂

    • Dopiero kiedy nakładam serum, a później jeszcze krem, czuję że moja skóra jest odpowiednio nawilżona. I tak, to ten sam krem. 🙂

    • Używam, używam. Naturalnych kosmetyków nie odstawiałam w ogóle, ale przyznam, że stosowałam rzadziej.

  22. Co do Atredermu to powiem że jest to płyn oparty na sterydach więc nie rozumiem takiego zachwytu nad nim.
    Można stosować go oczywiście, ale nie przez dłuższy okres czasu. Szczerze to wolałabym coś naturalniejszego,
    czy choćby kosmetyki ze strony zrobsobiekrem.pl niz faszerowac się np vichy które to ma pełno sylikonów.
    I chodź my możemy poczuć różnicę od pierwszego użycia to tylko za sprawą sylikonów i konserwantów
    co na dodatek będzie efektem tylko wizualnym i przejściowym, na skóre to wgl wpływu mieć nie będzie.
    Więc jak dla mnie zachwycanie się czymś co ma same sylikony, konserwanty i same sztuczne składniki,
    jest czymś troszkę naiwnym. Jestem za naturą. Ale z chęcią będę dalej czytać o Twoich kosmetycznych odkryciach,
    bo może się coś ciekawego trafi 😉
    Pozdrawiam

    • Ale głupoty, następny niedouczony “kosmetolog”. Atrederm można stosować przez wiele lat. Krem z Vichy, który pokazuje tutaj Karina jest z retinolem, więc trwale poprawia kondycję skóry, a nawet może cofnąć starzenie o kilka lat. Zresztą na litość boską, nie da się wyleczyć poważnego trądziku mydłem aleppo i olejkiem laurowym. Oczywiście pomagają w pielęgnacji, ale nie leczą choroby. Chemia jest dobra dla skóry, nie mam pojęcia skąd szerzenie poglądu, że tylko naturalne kosmetyki są ok. Trzeba znaleźć złoty środek i korzystać zarówno z takich, jak i takich kosmetyków. Podobnie jest ze zmarszkami, nie da się ich usunąć za pomocą oliwy z oliwek.

    • nie zgodzę się z pierwszym komentarzem. Sama kocham sklepy z półproduktami, robię sobie często sama kosmetyki, czytam też składy, bo niektóre rzeczy szkodzą mojej skłonnej do zaskórników cerze ALE godzę to z używaniem skutecznych produktów takich jak retinoidy. Przecież w sklepach takich jak zrób sobie krem znajdziemy kwas hialuronowy czy kwasy, czyli jakby nie było substancje chemiczne. Bardzo dobrze sprawdzają się u mnie naturalne produkty do włosów, ale to trochę inna bajka, natomiast naturalne metody raczej nie zadziałają na głębokie zmarszczki czy poważny trądzik.

    • Myślę że osobie z pierwszego komentarza chodziło o coś innego – nie chodzi o stosowanie wyłącznie naturalnych kosmetyków bo inne nie działają, tylko o unikanie sztucznych ‘zapychaczy’ – a wszystkie popularne marki uwielbiają faszerować nimi swoje kosmetyki, także te apteczne. Więc wspomniany krem Vichy z retinolem niestety nie ma szans działać tak jak obiecuje producent i chwytliwa nazwa, bo retinol ma w składzie na końcu, po całej litanii silikonów które dają optyczny efekt wygładzenia a przy okazji blokują działanie składników aktywnych ( które dla oszczędności prawdopodobnie i tak są w zbyt małych stężeniach). 100 zł za bubel.
      Niestety, czasy i koncerny mamy takie że dla dobra własnej skóry i stanu finansów lepiej zwracać uwagę na to co wcieramy w skórę.

    • Akurat sprawdzanie składów uważam za całkiem przydatną umiejętność, dobrze wiedzieć co w danym kremie rzeczywiście jest, bo czasem można się zawieść na dobrych markach, którym się tak ufało… Nie chodzi tu o żadną ekologię, bo z tą to ja już chyba w ogóle nie mam nic wspólnego ;P a o to żeby wiedzieć co podaję mojej skórze. Kiedyś też mnie to śmieszyło, dopóki umiejętność czytania składów i eliminacji niektórych substancji nie poprawiły stanu mojej cery. Wiem czego mam się wystrzegać żeby rano nie obudzić się z masakrą na twarzy, a mam znacznie większe problemy z trądzikiem niż autorka bloga.
      Jednak zgodzę się z nią że same kosmetyki naturalne nie pomogą na wszystko, a po to są niektóre bardziej inwazyjne produkty by sobie nimi pomóc.

    • Zapychanie to też jest troszkę zabawny i długi temat. Mam wrażenie, że niektórych zapycha nawet woda termalana. 😉 Odpowiednio złuszczając skórę, nie ma mowy o jakiejkolwiek komedogenności. Skóra tłusta i mieszana ma to do siebie, że produkuje zbyt wiele tłuszczu i tak naprawdę zapycha się sama z siebie. Zaskórniki nie pojawiają się nagle po kilku razowym użyciu kremu z wazeliną, czy parafiną. Do długotrwały proces. Mnóstwo komentarzy w sieci wskazywałoby na coś innego, co wynika zwyczajnie z niewiedzy. Osoby ze skórą suchą i normalną, której cykl złuszczania się komórek jest prawidłowy, nie muszą się obawiać zapychania. Warto to wiedzieć. I nie sugeruję, że czytanie składów jest złe, ale ostatnio zapanowała istna histeria dotycząca kosmetycznych składów.

    • Haha to sie uśmiałam – Atrederm i sterydy. Nie ma to jak anonimowe madrości:)

    • Retinoidy i sterydy to zupełnie różne rzeczy, poza tym sterydy na twarz?! Mnie uczono inaczej 🙂

    • nie polecam tego kremu Vichy, retinolu to tam bardzo mało (czy w ogóle gdzieś podają procentową zawartość ? ) osobiście lubię kremy Avene Eluage

    • Avene Eluage miałam, fajny jest także Active C La Roche Posay. 🙂

    • Pisząc o ‘zapychaczach’ miałam na myśli składniki kremu które są niepotrzebnie dodawane żeby polepszyć wrażenia estetyczno-aplikacyjne, a nie to w jaki sposób wpływają na cerę, bo to dwie różne rzeczy.
      Anonimowy z 17:56- no właśnie nie podają stężenia co sugeruje że nie ma się czym chwalić. Trochę działa bo trochę nawilża.

    • Dla komórek skóry nie ma czegoś takiego jak “chemia” czy “eko” – to są tylko etykiety. Dla skóry liczy się tylko to, co ma na nią dobry wpływ. W ogóle ta wojna – “eko” vs. “chemia” – jest jakimś sztucznym zjawiskiem pompowanym w sieci.
      Czasami naturalne/roślinne metody pielęgnacyjne są idealnym rozwiązaniem w przypadku danego problemu skórnego, a czasami nie. I tyle. Odruchowe zwalanie wszystkiego np. na silikony jest bardzo w duchu eko, ale bywa wielkim skrótem myślowym, niekoniecznie mającym przełożenie na to, co rzeczywiście dzieje się w skórze.

    • Otóż to! Lubię naturalne kosmetyki, ale nie mam zamiaru ograniczać się tylko do nich. O obsesyjnym sprawdzaniu składów nawet nie wspomnę. Zresztą nigdy nie byłam jakąś zagorzałą wojowniczką na rzecz ekologii, chyba że zakręcanie wody podczas mycia zębów i zabieranie ze sobą siatki z materiału, gdy idę na zakupy do supermarketu się liczy. 😉

  23. Kosmetyki marki Cetaphil to jak dla mnie totalny niewypał – żel do mycia twarzy nie pieni się, nie oczyszcza dokładnie buzi ani nie domywa makijazu. Poza tym zgadzam się z resztą recenzji 😉

    • Dla mnie to właśnie plus. Nie zawierają substancji sztucznych i właśnie między innymi dlatego słabiej się pienią. Intensywność pienienia podczas mycia nie warunkuje właściwości myjących, nie świadczy także o skuteczności działania produktu.

    • tak się składa że cetaphil zawiera akurat tę samą sztuczną substancję(SLS), odpowiedzialną za pienienie się, tyle że nie jak w większości żeli do buzi na pierwszym miejscu, a na dalszym. Dodatkowo jak na tak krótki skład prawie połowę stanowią parabeny, które nie są tam potrzebne w takiej ilości. No i fakt że makijażu nie zmywa, a za tę cenę są lepsze, również niedrażniące i niewysuszające, co makijaż domyją.

    • Do zmywania makijażu są micele, ocm itd. i tego się trzymajmy. Poza tym Cetaphil jest tak wydajny, że cena absolutnie nie jest wygórowana.

  24. Hej,ja walczylam z tradzikiem 10 lat.probowalam naprawde wszystkiego. pozbylam sie go raz na zawsze terapia witaminy A,specjalnie chemicznie zrobione tabletki, ktore niestety maja swoje skutki uboczne, ale efekt jest niesamowity: wiec tylko polecam: ciscutan,
    skladnik: izotretynoina
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Izotretynoina

  25. Nie mówię o całkowitym zmywaniu, a domyciu resztek, z czym też sobie nie radzi… nie kupiłabym go ponownie, bo znalazłam produkty które bardziej mi odpowiadają. Cetaphil jak dla mnie w miarę sprawdzał się rano do przemycia twarzy, ale ogólnie uważam że produkt jest stanowczo przereklamowany i rozśmieszył mnie argument o dobrym składzie ;P

  26. Karina – pytanie odnośnie szpilek Christiana Louboutin’a (sorry, że z innej beczki), usilnie szukam już od dłuższego czasu modelu “So Kate” i nie ma nigdzie – tzn. w sklepach on-line ChL oraz Luisaviaroma czy Netaporter no i Moliera2- czy jest jakaś realna szansa, że w końcu je gdzieś trafię? Tzn. czy one co jakiś czas się pojawiają i trzeba pilnować, czy raczej zostały wyprzedane i nie ma szansy? Pytam Ciebie bo pamiętam, że polowałaś na Pigalle 🙂 Dziękuję z góry za odpowiedź – brakuje mi już cierpliwości 😉

    • Pojawią się na pewno, musisz bacznie obserwować sklepy internetowe. 🙂

  27. Dziękuję za miłe słowa Karino, ciesze się, ze Atrederm działa- nie może byc inaczej:) dobrze, że wybrałaś wersję 0,025% jest lepsza do twarzy. Nie przeciągaj tez kuracji zbyt długo, bo możesz sobie trwale uwrazliwić skórę.

    Buziaki!

    • o kurcze, a ja liczyłam na włączenie Atredermu do mojej pielęgnacji na długie lata. Póki co używam rok, nie zauważyłam większego uwrażliwienia, ale to pewnie o wiele za krótko.

  28. Karina mi przezawsze wydawało się, że masz idealną cerę. Czy to była kwestia obróbki graficznej zdjęć? Buziaki!!

    • Nie, od kilku lat cerę mam bardzo ładną, ale musiałam się sporo napracować żeby osiągnąć taki efekt. 🙂

    • a co pomogło Ci zanim odkryłaś Atrederm? 🙂

    • Mnie właśnie też średnio przekonują recenzje Kariny dot. pielęgnacji cery skłonnej do “niespodzianek”, bo na każdym zdjęciu jej buzia wygląda perfekcyjnie.
      Gdyby wkleiła buzię przed kuracją i po – można byłoby rozmawiać 🙂

    • Niedoczekanie! Dziewczyny, kurczę no, nie po to tak dbam o skórę, żeby pokazywać tutaj zdjęcia sprzed kilku lat. 😉

    • a ja tam wierzę Karinie 🙂 jeśli nie chce pokazywać zdjęć przed, to przecież nie musi 🙂 Karinko masz powiedziałabym nawet, że idealną cerę 🙂

    • Karinko w takim razie po co rozpoczęłaś kurację atredermem skoro Twoja skóra od kilku lat jest bardzo ładna?

    • Rety, czytanie naprawdę nie boli… “Cały czas stosuję Atrederm, również ze względu na działanie przeciwzmarszczkowe. Mam zamiar się “złuszczać” do wczesnej wiosny. Później tylko nawilżanie i filtry UV. :)”. Poza tym retinoidy nie dają ciągłego efektu, kurację najlepiej powtarzać raz do roku dla potrzymania wyniku.

    • Cały czas rozjaśniam włosy, ale nie wiem czego dokładnie używa mój fryzjer.

  29. A znasz jakiś skuteczny sposób na rozszerzone pory na policzkach? 🙂 Miałaś kiedyś taki problem?

    • Raczej nie, tym bardziej, że to stara kolekcja. Można jeszcze liczyć na to, że ktoś zwróci sukienkę z jakiegoś powodu.

  30. Karinko zauważyłam że używamy tych samych dermokosmetyków do pielęgnacji, co do atredermu muszę się skonsultować ze swoim dermatologiem, bo jestem zaskoczona aż tyloma pozytywnymi opiniami na jego temat 🙂
    I mam takie pytanie, jakie używasz bądź polecasz peelingi do cery mieszanej?

    Pozdrawiam stała czytelniczka 🙂

    • Atrederm na tyle hardcorowo zdziera skórę, że nie ma potrzeby używania peelingów 🙂 Karina pisała kiedyś o savon noir, to mydło to delikatny peeling enzymatyczny.

  31. a jak.oceniasz efekty po zabiegu laserem frakcyjnym?

    • Karina pisała wielokrotnie, że jest bardzo zadowolona z zabiegów laserem. Pomagają spłycić blizny i zwiększają produkcję kolagenu w skórze. Nota bene tak samo działa Atrederm, a jest znacznie tańszy 🙂

  32. Kasrinko proszę powiedz ile powinna trwać kuracja Atre, aby nie przegiąć zbytnio? pozdrawiam

    • Od późnej jesieni, do wczesnej wiosny i tak raz na rok.

  33. Retinoidy czynią cuda, jednak trzeba być cierpliwym podczas kuracji. Pielęgnacja jest uzupełnieniem całości 🙂 Ja już piąty miesiąc stosuję retinoid i jestem bardzo zadowolona, skóra się wygładziła i nabiera stopniowo promienności.
    Zapraszam do siebie na konkurs i pozdrawiam 🙂

  34. A co polecilabys na zaskorniki ktore pojawiają sie w okolicy nosa i na brodzie? 🙂

    • No przecież masz całego posta o retinoidach………

  35. Karinko do kiedy nasz zamiar używać Atre? Bo pewnie potem jak jest dużo nasłonecznie to trzeba uważać?

    • “Cały czas stosuję Atrederm, również ze względu na działanie przeciwzmarszczkowe. Mam zamiar się “złuszczać” do wczesnej wiosny. Później tylko nawilżanie i filtry UV.”

  36. planujesz może w tym tygodniu post ze stylizacją? 🙂

  37. Karina myslisz ze stosowanie raz na 2/3 dni przez miesiac atre cos da :)? Jutro ide kupic i nie wiem jak uzywac. Moim prorblemem sa przebarwienia a z natury jestem blada jak sciana i mam wrazliwa skore:(

    • Różnicę zobaczysz na pewno, tylko może nie być tak spektakularna, jak przy dłuższym stosowaniu. Najlepiej używać Atre kilka miesięcy. 🙂

  38. Karina czy chodzisz może do dermatologa do Krakowa? jeśli tak to zdradz prosze do ktorego:)

    • a do Tarnowa do kogo? i ile kosztuje wizyta? będę wdzięczna za odpowiedz

    • Do dr Jacka Ściborowicza. Nie płacę za wizytę, bo przeważnie mam wcześniej wykupiony jakiś zabieg, więc nie wiem ile kosztuje sama konsultacja.

    • Z jakich zabiegów korzystasz jeśli wolno spytać? 😉
      Wykonywałaś kiedyś mikrodermabrazję? Byłaś zadowolona?

      Pozdrawiam 😉

    • Laser frakcyjny na blizny, spectra peel, naświetlenia lampami LED. Teraz mam ochotę na IPL, ale to może dopiero jesienią. 🙂

  39. skad masz takie male buteleczki ? Kupujac atre dostalam tylko ten duzy pojemnik z plynem troszke zle sie dozuje z tego plyn :p

  40. Karino zakupiłam Atre, serum z biodermy, filtry UV i dzisiaj zaczynam, dam znać za jakiś czas jak moja skóra reaguje! Na początek spróbuję smarować co kilka dni, wprawdzie nie mam wrażliwej skóry a wszelkie kuracje kwasami znosiłam super, ale boję sie mega łuszczenia. Czy nawilżać już po pierwszym smarowaniu Atre, czy dopiero jak zobaczę, ża zaczynam się łuszczyć?

    • retinoidy mogą uwrażliwiać skórę nawet jeszcze zanim zacznie się łuszczenie, tym bardziej, że płyn jest na alkoholu. Powinnaś nawilżac jak najmocniej skórę już od samego początku kuracji.

    • Twarz nawilżałam cały czas, natomiast plecom dałam popalić i przez sześć dni z rzędu smarowałam je Atredermem 0,025 % i nie używałam żadnego kremu. Oj, było hardcorowo. 😉

  41. Czy po przelaniu do małych buteleczek można go dłużej stosować, czy nadal to jest tylko miesiąc po otwarciu dużej butelki? Faktycznie jest go sporo :/
    Piszesz, że stosujesz na twarz, dekolt i plecy, jaką ilość zużywasz w ciągu miesiąca?
    Ja dzięki tobie zaopatrzyłam się w Atrederm 🙂 wczoraj pierwszy raz używałam i jestem bardzo zadowolona bo rano skóra była wygładzona, krosty i zaskórniki mniejsze.

    • ja miałam mocniejszą wersję, przelałam do kilku buteleczek i trzymałam w lodówce. Dawał popalić jeszcze po pół roku!

    • Atrederm w lodówce będzie lepiej zachowywał swoje właściwości (niższa temperatura pozwala dłużej zachować aktywność tretinoinie). Chodzi też o to żeby powietrza było jak najmniej, bo w miarę zużywania tretinoiny coraz więcej powietrza mieści się w butelce. Tretinoinie najbardziej szkodzi utlenianie, czyli częste otwierane buteleczki.

  42. Hej Karina! Ja mam do Ciebie pytanie odnośnie sztucznych rzęs Bourjois easy faux cils. Zakupiłam je wczoraj i są to moje 1 sztuczne rzęsy, poczytałam trochę jak je zakładać ale mam dylemat odnośnie tego jak je ściągać.. Przyklejam je i rozumiem, że albo maluje tuszem albo nie? I co z pozbyciem się ich? Noszę je 1 dzień i ściągam przed spaniem? Dadzą się zmyć płynem do demakijażu? Bo boję się, że przy ściągnięciu sztucznych wyrwę też swoje… A nie mam na razie o tym temacie bladego pojęcia 🙂

    • odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz na setkach stron w internecie. jeśli po założeniu pomalujesz je, to skrócisz okres ich używalności. Zresztą myślę, że w przypadku sztucznych rzęs nie ma potrzeby ich malowania, same w sobie dają damatyczny efekt. Gdy będziesz chciała je zdjąć, namocz patyczek higieniczny płynem do demakijażu i przejedź wzdłuż linii rzęs, żeby klej się rozpuścił, wtedy delikatnie je tylko odsuniesz i nie wyrwiesz sobie swoich rzęs.

    • Dziękuję bardzo:) Po prostu jestem w tym temacie zielona a czytając posty w internecie miałam wrażenie, że wszędzie napisane jest jak zakładać sztuczne rzęsy a nie jak je zdjąć 🙂

  43. Karina czy Ty rozlewasz atre z tego dużego opakowania do tych małych buteleczek> jeżeli tak to co z terminem ważności, który wynosi 30 dni po otwarciu?
    pozdrawiam

    • Atre traci z czasem na sile, ale jeśli trzymasz go w lodówce, będzie ważny dużo dłużej. Ja stosowałam ponad pół roku jedną buteleczkę i nie zauważyłam żeby działała słabiej, może minimalnie.

  44. możesz podać mi nazwę i model okularów z posta z dnia 09.02.14.

  45. Nie znałam Atrederm, ale ta kuracja to chyba coś dla mojej mieszanej cery, muszę się zastanowić 😉

  46. A tak z innej paczki trochę 😀
    Jakie jest twoje podejście do rajstop. Jedne blogerki ich nie noszą, inne tylko te kryjące, jeszcze inne tylko 40 den czarne ( np. Kenza w innych jej nie wiedziałam jeszcze). Przerażają mnie niektóre stylizacje zimowe z gołymi nogami lub krótkimi skarpeteczkami. Nie mówiąc już o cielistych cienkich rajstopach, które budzą skrajne uczucia. Chciałabym poznać twoje zdanie 🙂

    • Też nie przepadam za rajstopami. Najczęściej noszę czarne, przeważnie kryjące, ale 40 den też się zdarza. Cieliste bardzo rzadko, a jak już to tylko matowe 8 den.

  47. Karino, zastanawiam się nad zabiegiem laserowym, który wg Ciebie daje lepsze rezultaty, frakcyjny czy spectraPeel? a może najlepiej byłoby wykonać najpierw kilka zabiegów frakcyjnym a dopiero później SpectraPeel? z góry dziękuję za odpowiedź, Agnieszka.

    • Kochana, nie wiem co Ci doradzić, bo nie wiem jak wygląda Twoja cera. Lekarz z pewnością zaproponuje najlepsze rozwiązanie. SpectraPeel jest łagodnym zabiegiem, natomiast po laserze frakcyjnym skóra dochodzi do siebie nawet do kilku tygodni. Ten drugi jest lepszy na blizny, zwłaszcza wszelkie ubytki i dziurki, zresztą z tymi wypukłymi też sobie genialnie radzi.

    • Właśnie umówiłam się na konsultacje i zabieg, jestem ciekawa co lekarz zdecyduje, aczkolwiek bardziej skłonna jestem ku SpectraPeel. Myślę, że po frakcyjnym nie obyłoby się bez urlopu. Od 8 lat zmagam się z problemami, ostatnim razem jak byłam na konsultacji dermatologicznej, około roku temu, gabinet nie oferował zabiegów SpectraPeel. Wizyta dopiero za miesiąc. Trzeba być dobrej myśli. Dzięki wielkie za odp. ps. prowadzisz fantastycznego bloga, od kilku miesięcy jestem Twoją fanką 🙂 przepiękne stylizacje, a dzięki postom kosmetyczno-pielęgnacyjno-dermatologicznym jest mi tym bardziej bliski 😀 bo widzę, że mamy podobne problemy i podobne upodobania co do kosmetyków 🙂 – bardzo lubię tutaj zaglądać. Agnieszka

    • Dziękuję bardzo! A próbowałaś Atredermu? To istny lek-omnibus na niedoskonałości! 🙂

    • Właśnie, że nie próbowałam Artredermu. Ostatnio miałam okazję spróbować zabiegu stricte złuszczającego również, jednak na bazie naturalnych ziół tj. skrzyp, szałwia, oczar, arnika, pokrzywa, nagietek, kozieradka. 2 dni po zabiegu następuje dość silne złuszczanie, które trwa do 2-4 dni, poprawia się również ukrwienie i napięcie skóry. W moim odczuciu zabieg jest jak najbardziej skuteczny, jednak uważam, że należałoby przeprowadzić serię co najmniej kilku. Oczywiście zależy od stopnia zaawansowania problemu. Masz może doświadczenia z peelingami ziołowymi? Jakie jest Twoje zdanie na temat tego typu zabiegów?
      ps. patrząc na Twoją piękną cerę i czytając post, aż chce się spróbować Artredermu. :):) pozdrawiam.
      Agnieszka.

  48. Karinko przepraszam za takie pytanie jesli uznasz je za niestosowne to nie odpowiadaj ;)) otoz chcialam zapytac czy moze korzystalas z laserowej depilacji jakichs partii ciala? ja zastanawiam sie nad depilacja lydek ale boje sie bolu i jakos tak ogollnie mam wahania;)

  49. W czwartek i piątek posmarowałam skórę Atre, dzisiaj już łuszczenie i pieczenie, ale nie ma tragedii, teraz kilka dni przerwy i we wtorek ponownie posmaruję skórę, nawilżam ją również serum z biodermy, smaruję filtrami. Czy ty Karino przy nakładaniu serum czujesz pieczenie? Nawet jak podkład nakładam to jest podobnie. Ale skóra podrażniona pewnie tak ma być.

    • Moja skóra już się chyba uodporniła, smaruję się nawet 3 dni pod rząd i nic. Później oczywiście 3 dni przerwy i tak od nowa. Teraz nic nie piecze, chociaż na początku miałam tak samo jak Ty, więc to normalne. 🙂

  50. Karinko czy polecasz jeszcze jakies pędzle do makijażu oprócz maestro?;)

  51. Karina, ja trochę z innej beczki. Widziałam,że masz sporo par conversów i mam pytanie – czy kupujesz je w swoim standardowym rozmiarze,czy nr większe? jak jest z ich rozmiarówką? Będę wdzięczna za pomoc!

  52. Karino jakie podkładu używasz podczas kuracji atre, bo mimo, że nawilżam skórę, smaruję filtrami to jak nałoż podkład to skórki nadal bardzo widać. Co myślisz o Dermablend Vichy, bo Ziemolina z kolei go poleca. I jaki odcień wybrać, może któraś z dziewczyn go używa i może polecić jakiś odcień.

    • Guerlain Parure de Lumiere i Estee Lauder Double Wear, ale moja skóra łuszczyła się minimalnie, a teraz to już prawie w ogóle. Dermablend też jest super, tylko ma strasznie ubogą gamę kolorów i ciężko mi wybrać coś dla siebie. 🙂

    • Karino dziekuję, że za każdym razem odpowiadasz mi na pytanie, mam za to do Ciebie wielki szacunek, pozdrawiam. Ala

  53. Mi atrederm za pierwszym razem pomógł niesamowicie. Niestety, po roku problem z tradzikiem powrócił i atre juz nie pomógł. Teraz zastosowalam izotek i jestem bardzo zadowolona. Mam nadzieje, ze problem juz nigdy nie wróci.

  54. Karino czy Twoje pigalle nie spadają podczas chodzenia?
    czytelniczki czy znacie dobry, sprawdzony sposób na spadające buty na obcasie?

    • Też mam taki problem. Na szczęście Pigalle mają wszyte z tyłu na pięcie takie gumki, które świetnie podtrzymują stopy i buty w ogóle się nie zsuwają. 😉

    • Żelowe lub skórzane zapiętki. Najlepiej przykleić na taśmę dwustronną- trzyma się dzielnie i nie niszczy wnętrza buta

    • Tak, zapiętki są jakimś rozwiązaniem i warto je wypróbować. Natomiast u mnie w ogóle się nie sprawdzają i strasznie mnie denerwują. Będąc ostatnio u szewca dowiedziałam się, że takie gumki jak w Pigalle są ostatnio hitem i dużo klientek decyduje się na taki “zabieg” w przypadku swoich butów. 😉

  55. Cześć! Mówiłaś jakiś czas temu, że szukujesz zmiany na blogu – graficzne i te ułatwiające korzystanie z samego bloga. Kiedy te zmiany się pojawią? 🙂

    Pozdrawiam

  56. Mam pytanie:) Używałaś kiedyś podkładu Dermacol? A jeśli tak, to co o nim sądzisz? Pozdrawiam 🙂

  57. chciałam cie zapytac jeszcze o jedna rzecz. wiem ze uzywasz lakierow do paznokci z Inglota. Czy uzywalas takze ich innych produktow, np podkladow, pudrow, cieni do powiek? Jesli tak to jakie masz zdanie na ich temat? Pozdrawiam

    • Największą słabość mam do lakierów Inglota, ale lubię też szminki. 🙂

  58. Mogę sie wypowiedzieć na temat cieni,używam od kilku lat tylko Inglota i musze powiedzieć ze jak dla mnie są rewelacyjne, bardzo trwałe. Zreszta jak lakiery do paznokci 🙂 polecam wypróbować

  59. Karino mam jeszcze ogromną prośbę jak zakończysz kurację Atre to napisz – jak po Atre mamy pielęgnować skóry , co używać, czym nawilżać , jak długo po Atre stosować filtry itd. boję sie, aby zaskórniki szybko nie wróciły.Ala

  60. Ja właśnie dostałam Atre ale mocniejszą wersję i bardzo mi się łuszczy skóra. Dlatego przejdę na lżejszą wersję i zobaczymy. Do tego dermatolog zapisał mi antybiotyk – Damelium. To jest odpowiednik Tetrysalu. Czy może któraś z Was używała kiedyś któregoś z tych antybiotyków i mogłaby coś mi na ten temat napisać?

    • Ja przed Atredermem stosowałam TriAcneal, więc moja skóra miała już wyregulowany cykl naskórkowy. To dobry sposób na ograniczenie w znacznym stopniu łuszczenia. 🙂

  61. czy jak poszłaś do dermatologa to sama poprosiłaś o atrederm? czy lekarz sam z siebie Ci go przepisał?
    właśnie się wybieram do dermatologa i chciałabym zastosować retinoidy, ale szczerze mówiąc głupio mi jest zaproponować, żeby lekarz się nie poczuł, że próbuję być krok przed nim.. hmm. nie wiem sama, poradźcie coś 😉

    Marti

    • Ja poprosiłam lekarza rodzinnego, powiedziałam, że skończył mi się preparat, który używałam, a dermatolog ma urlop! I bez problemów! Ale jak chcesz iść do swojego dermatologa to delikatnie zapytaj co myśli o Atre, niech wyrazi swoją opinię i delikatnie zasugeruj, że koleżanka używa i że cera się jej poprawiła i czy może Ci przepisać ten preparat. Ja jestem po pierwszym łuszczeniu i jak na razie jestem zachwycona! Dzisiaj smaruję ponownie. U mnie bardzo dobrze sprawdza się system -smarowanie środa, czwartek, w weekend łuszczenie.Ala

    • Dziękuję za odpowiedź 🙂 byłoby mi miło gdyby Karina się także wypowiedziała
      szczerze mówiąc to nie miałabym nic przeciwko, żeby lekarz pierwszego kontaktu mi to wypisał, ale jednak tak silny lek wolałabym stosować pod kontrolą dermatologa, po prostu nie chcę przeholować i zrobić sobie krzywdy 😉

      Marti

    • Sama poprosiłam dermatologa o przepisanie Atredermu. Powiedziałam, że już kiedyś go używałam i efekty stosowania były świetne, dlatego chciałabym powtórzyć kurację. 😉

  62. a był skory Ci przepisać, czy musiałaś go jakoś przekonywać? bo nie wiem czy wszyscy dermatolodzy są za retinoidami
    Marti

    • Od razu dostałam receptę, bez najmniejszych problemów. 😉

    • dzięki za cierpliwość w odpisywaniu, pozdrawiam, miłego dnia 🙂

  63. Marti jeżeli będziesz go używała zgodnie ze wskazówkami Ziemoliny to nie masz sie czego obawiać, ale oczywiscie jak się boisz to lepiej stosuj pod kontrolą dermatologa, ja używam samodzielnie i polecam!

    • Dermatolog zaśmiała się jak zaproponowała atrederm. Powiedziała, że zapisuje to mężczyznom na plecy i to w tym niższym stężeniu. 😉

      Marti

    • A czemu niby zaśmiała się? Następny fachowiec który boi się przepisać retinoidów bo wyleczy pacjenta i nie będzie na nim już więcej zbijać kasy?

    • wątpię, bardziej chyba chodziło o to, że racjonalnie spojrzała na moją skórę, która jest gruba w strefie T, a cienka i lekko naczynkowa na policzkach. To bardzo profesjonalna osoba, do której chodziłam już wcześniej i nie mówię, że mnie wyśmiała, a raczej uśmiechnęła się w dobrej wierze 😉 pozdrawiam niedowiarków i doszukujących się nie wiadomo czego 🙂

      Marti

    • Atrederm można stosować nawet przy bardzo cienkiej i wrażliwej skórze, zresztą piszesz, że taką masz tylko na policzkach. Jeśli chodzi o ratinoidy i skórę plytkounaczynioną dobry lekarz zawsze będzie na tak (0,025% tylko u mężczyzn i to jeszcze na plecy – no litości, uśmiałam się). Atrederm pobudza skórę do pogrubienia warstwy naskórka, co może zaowocować zmniejszeniem jej wrażliwości.Sama mam dość podatne na zaczerwienienie policzki i po początkowym podrażnieniu i mega ściągnięciu, które wywołał Atrederm, teraz moja skora jest znacznie mocniejsza, mniej wrażliwa, nie ma tez tendencji do ściągnięcia jak wcześniej, jest za to lepiej nawilżona od środka i nie reaguje histerycznie na warunki atmosferyczne. Po prostu się uodporniła. Wybacz więc, ale nie wiem skąd takie błędne przekonania u podobno “profesjonalnistów”. Pozdrawiam.

    • Przepraszam, że się wtrącę, ale zgadzam się. Przez lekarzy starej daty Atrederm cały czas jest uważany za substancję znaną z działania mocno drażniącego, kiedyś był nawet zabroniony w pielęgnacji skór wrażliwych. W tej chwili i obecnych czasach wiemy już, że jest dokładnie odwrotnie. a pogrubiające naskórek właściwości retinolu są w przypadku takich skór bardzo cenne. Najlepiej skórę stopniowo do nich przyzwyczajać, bo prawdopodobnie nie obejdzie się bez podrażnienia. Proponuję zatem w pielęgnacji stosować retinoidy na noc, a na dzień krem bardziej tematyczny- czyli np uszczelniający naczynia, matujący, czy nawilżający no i oczywiście filtr. Pozdrawiam serdecznie, Milka

    • Oczywiście każda z Was jest lekarzem i ma pojęcie o lekarstwach takie jak lekarz… Wydaje mi się jednak, że lekarz myśli trochę szerzej i bierze pod uwagę wiele różnych czynników. Ja jednak ufam lekarzowi bardziej niż Wam. wybaczcie 😉 Co jak co ale od laika lepszy jest lekarz.
      Z tego wszystkiego wynoszę tylko tyle, że każdego jesteście w stanie obśmiać, nawet lekarza który przez kilka lat zgłębiał temat na studiach, bo Wy z Internetów wiecie lepiej. Aby tylko zanegować. Tyle z mojej strony, pozdrawiam 🙂

      Marti

    • Marti, jeśli chcesz bezgranicznie i ślepo wierzyć lekarzom, proszę bardzo. Niektórzy lepiej niech nie kombinują na własną rękę. Wystarczy jednak poczytać trochę o retinoidach i wszystko to, co napisały wyżej dziewczyny jest w 100% prawdą. Nie trzeba kończyć studiów medycznych żeby mieć wiedzę o takich prostych i w sumie podstawowych rzeczach. Sorry, ale jeżeli uważasz że każdy lekarz jest mądrzejszy tylko dlatego, bo skończył studia medyczne, to faktycznie nie mamy już o czym dyskutować. Latami chodziłam od lekarza do lekarza i co? Wielkie NIC. Nic nie zrobili z moją skórą! Dopiero sama szperając w Internecie, czytając tony książek wyleczyłam trądzik. Sama! I właśnie pomógł mi w tym między innymi Atrederm. Nie chcesz sobie pomóc – Twój problem, ale nie pisz głupot, że każda lekarska opinia będzie cenniejsza od opinii szperacza i miłośnika biologi oraz chemii. Pamiętaj, że lekarzy partaczy też nie brakuje i życzę Ci abyś n ie przekonała się o tym na własnej osobie. Pozdrawiam wszystkie Atredermowiczki i Ciebie Karina. Super, że pomagasz czytelniczkom i dajesz takie dobre rady dotyczące pielęgnacji.

    • Ok, co do lekarzy mogę się zgodzić, bo jak w każdej dziedzinie są i tacy, którzy odwalają robotę, ale w dalszym ciągu mnie nie przekonałaś. Retinoidy nie bez powodu są przepisywane na receptę.
      Dziewczyny, każdy ma prawo do własnego zdania i nie piszcie “nie gadaj głupot”, bo głupot nie piszę, nie ośmieszałam nikogo ani nie obrażałam, więc oczekuję podobnej reakcji od Was.

      Pozdrawiam Marti

    • Retinoidy są na receptę bo pewnie niektóre idiotki spaliłyby sobie twarz chcąc uzyskać szybki efekt, a pewnie co druga zaszłaby w ciążę. Niestety. Nie widzę żadnych przeszkód żeby stosować je na własną rękę jak ja, Karina i inne dziewczyny tutaj. Żadna krzywda nam się nie dzieje, no i cera Kariny mówi sama za siebie. No ale co tam wolisz. Amen. 😉

    • Marti, nie chcę Cię urazić, ale czytając Twoje komentarze może to i lepiej, że dermatolog nie przepisał Ci Atredermu. Dziewczyny wyżej przedstawiły podstawy, które naprawdę warto znać. Retinoidy są używane od dziesięcioleci i nie bez powodu nazywa się je cudownym środkiem. Skutecznie walczą z trądzikiem, pomagają spłycić zmarszczki, wyrównują koloryt i strukturę cery, która wygląda młodziej i zdrowiej. Czym są? To po prostu witamina A i jej pochodne, żadne substancje z kosmosu. Ich większe stężenia zazwyczaj dostępne są tylko na receptę, bo są to naprawdę silnie działające związki. Za to jeśli używa się ich odpowiednio, potrafią zdziałać cuda. Retinol przecież występuje także w kosmetykach aptecznych, nie mam pojęcia czego Ty się tak boisz. I nie jest to kolejny wymysł jakiejś firmy kosmetycznej, ale substancja od wielu lat stosowana w dermatologii, której działanie zostało udowodnione naukowo przez najlepszych lekarzy na świecie! Są to jedyne związki, które działają jak “eliksir młodości” – regularne stosowanie retinoidów, oczywiście w połączeniu z filtrami, pozwala na znaczne opóźnienie procesów starzenia. Retinoidy, po pewnym okresie stosowania, wzmacniają odporność skóry na promieniowanie UV, stymulują produkcję kolagenu, mają działanie antyoksydacyjne oraz (uwaga!) przeciwnowotworowe. Oprócz korzyści przeciwzmarszczkowych, retinoidy są obecnie jednym z najpopularniejszych środków przeciwtrądzikowych, ze względu na swoje właściwości hamujące nadprodukcję łoju. Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie łatwiejsze w zrozumieniu. Pozdrawiam, Milka

    • Anonimowy 18:24 – bardzo ciekawe forum, dużo przydatnych i rzeczowych informacji. Ja z chęcią poczytam, dzięki! 😉

  64. Z Cetaphilem jestem już od roku i nie zamienię na żadną inną emulsję do mycia twarzy! Czasem zaglądam na polecanego przez Ciebie bloga. Bardzo fachowe informacje. Ze swojej strony polecam kanał na YT Kasi D. Jej filmy są o makijażach, ale również o pielęgnacji cery, również zna się na rzeczy 🙂 pozdrawiam

  65. Karinko, pytanie zupełnie niezwiązane z tematem ale dla mnie bardzo istotne 🙂
    ile masz wzrostu?
    Pytam, ponieważ zastanawiam się nad kupnem tej -> http://www.karinainfashionland.com/2013/08/china-blue.html sukienki tylko że w wersji kolorystycznej nude + czerń ale zastanawiam się czy nie jest zbyt krótka… aczkolwiek mam 1,64 m więc jestem dość niska 😉
    mam być świadkową na weselu i przy natłoku różnych obowiązków związanych z pomaganiem młodym obawiam się, że mogła by się okazać niepraktyczna, w dodatku długi rękaw też mnie zastanawia, mimo, że wesele odbędzie się we wrześniu więc powinno być chłodniej, to na salach zawsze jest mega upał i zastanawiam się czy nie będzie mi za ciepło. Poza tym jak myślisz kochana, czy ta sukienka w połączeniu z czarnymi sandałkami do kostek (podobnymi do tych, które masz Ty w w/w poście) nie będzie zbyt odważną kreacją, która przyćmi pannę młodą? 🙂 jako świadkowa powinnam wyglądać skromnie, nie wiem, czy nie przesadzę 🙂
    Z góry dziękuję za odpowiedź!!! 🙂 pozdrawiam

    • Jesli moge wtracic swoje 3 grosze.. odradzam. Ubierz cos bardziej stonowanego, eleganckiego i.. nie ta długość (Karina także nie jest wysoka). To panna młoda ma skupiać na sobie wzrok wszystkich gości, poza tym to po prostu niepraktyczne. Myślę, że te 200 £ moznaby dużo lepiej spożytkować. Bez urazy, sukienka sama w sobie świetna 😉

    • Ta sukienka w wersji nude + czerń wydaje mi się być mniej wyzywająca i na pewno nie rzuca się aż tak w oczy, ale jeśli będziesz świadkową to może faktycznie lepiej założyć coś bardziej stonowanego, eleganckiego i klasycznego. 🙂

    • Dzięki za odpowiedzi, na początku byłam straaasznie nastawiona na tą sukienkę i TYLKO na tą! Ale Wasze opinie to już któreś z kolei, które odradzają mi ubiór jej na wesele będąc świadkiem i sama zaczynam się do tego rzeczywiście przekonywać. Będę musiała poszukać czegoś innego 🙂
      Pozdrawiam 😉

    • Karina, a czy Ty zamierzasz w ciągu najbliższych powiedzmy dwóch/trzech miesięcy sprzedać swoją sukienkę z three floor? jeśli tak, to byłabym bardzo zainteresowana 🙂

    • Kochana, sukienkę sprzedałam już dosyć dawno temu. 😉

  66. Karinka co tak rzadko dodajesz nowe posty? czasem mam wrazenie ze nie chce ci sie juz prowadzic tego bloga 😛

  67. Kraina kiedy nowy post? rzucasz powoli blogowanie? pisałas że w zimie przez pogde nie robisz zdjęć.a mamy teraz yjątkowo ciepła zimę

    • Oj tak, wiem, ostatnio strasznie zaniedbałam bloga, ale w żadnym wypadku nie zamierzam przestać go prowadzić. 😉

    • To dobrze bo juz sie balam ! Jestes moja ulubiona blogerka mimo ze nie masz na bloga tyle czasu co dziewczyny ktore z tego zyja, to w przeciwienstwie do nich jestes dalej taka jak bylas na poczatku, naturalna , skromna mimo ze najpiekniejsza polska blogerka <3

  68. Karinko czym różni się balsam Cetaphil od kremu lipoaktywnego? Chodzi mi o efekty, czy po kremie skóra jest bardziej nawilżona? Osobiście używam balsamu, jestem zadowolona, ale mam skóre bardzo suchą i zastanawiam się czy krem pomogół by bardziej. Pozdrawiam!

    • Nigdy nie stosowałam kremu lipoaktywnego na całą twarz, bo jest dla mnie zbyt treściwy. Traktuję go raczej jako wybawcę po zabiegach laserowych – wtedy nakładam punktowo. Polecam Ci kosmetyki z serii nawilżającej La Roche-Posay, lepiej sprawdzą się w przypadku codziennej pielęgnacji.

  69. Karinko, bardzo proszę o częstsze dodawanie postów. Pozdrawiam!

  70. Wiem ze uzywasz podkladu Vichy Dermablend (no chyba ze cos sie zmienilo;)) i stad moje pytanie gdzie go kupujesz? sklep stacjonarny czy internet? nie wiesz czy w aptece daja probki tego produktu?

    • Karina używa od dawna Estee Lauder Double Wear, ale ja używam Dermablend od 3 lat i kupuje go w aptece za ok70-80 zł ,starcza mi na jakieś pół roku przy codziennym stosowaniu. Także jak najbardziej polecam:)

    • Ostatnio mam ochotę na zmianę i myślę właśnie nad powrotem do Dermablendu. Mam nadzieję, że ten jeden jedyny najjaśniejszy kolor będzie ok. 😉

    • Po co Ci dermablend skoro on jest mocno kryjacy, a Ty masz ladna cere po artredermie i zabiegach laserowych? Nie rozumiem.

    • Do zdjęć, żeby uzyskać efekt cery idealnej. Na co dzień używam Guerlain, Parure de Lumiere. 🙂

    • Ale masz idealna cere. Sama napisalas, ze pozbylas sie przebarwien i tradziku. Poza tym chyba i tak uzywasz photoshopa =)

    • To nie ma żadnego znaczenia. Makijaż do sesji zdjęciowej rządzi się swoimi prawami, a ten codzienny zwykle zupełnie nie współgra z aparatem, o lampie błyskowej już nie wspomnę. Dobre światło + make-up = cały sekret idealnie wyglądającej cery. Nie ważne, czy nasza skóra jest w bardzo dobrym stanie, czy nie. Na zdjęciach kolory wydają się mniej intensywne, bledsze. Cały makijaż musi więc być bardziej wyrazisty. I tak używam Photoshopa, ale do podkręcania kontrastu i kolorów zdjęć. 🙂

    • Dermablend dla mnie to porażka, skóra świeci się po godzinie, nie dorównuje nawet w 10 % Estee Double Wear!

  71. Karina ja pisze z pytaniem czy jesteś zainteresowana sprzedażą bluzki w tłoczone róże ?:)

  72. Szkoda, że przez ostatnie miesiące na blogu nowe wpisy pojawiają się bardzo rzadko. 🙂 Czekam na czas w którym wpisy będą pojawiały się częściej i wprowadzisz wszystkie obiecane zmiany – w tym tłumaczenie na język angielski wpisów czy też znacznie korzystniejszy panel dla Czytelników, m.in. łatwiejsze wyszukiwanie poprzednich stylizacji. 🙂 Ech, wiem, że w życiu nie ma czasu na wszystkie zajęcia, ale szkoda, że blog jest gdzień na końcu Twoich priorytetów. A szkoda. 😉

    • Kochana, blog na WordPressie jest już prawie na ukończeniu. Webmaster robi ostatnie poprawki, mimo wszystko może to jeszcze chwilę potrwać. Jestem dobrej myśli. Natomiast wyszukiwanie postów będzie proste jak drut. 😉

    • Bardzo się cieszę! 🙂 W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak czekać na graficzne zmiany i nowy post. 🙂 Kiedy możemy się go spodziewać?

  73. Karinko, czytalam w ktoryms Twoim poscie, ze uzywasz badz uzywalas kosmetykow do wlosow joico k-pak 🙂 moglabys napisac jakie jest Twoje wrazenie po nich? Czy faktycznie cena jest adekwatna do jakosci? Zamowilam je, poniewaz mam bardzo zniszczone wlosy i bardzo ciekawia mnie efekty 🙂

    • To moje ulubione kosmetyki do włosów, jestem nimi zachwycona. 🙂

    • a jakiś nowy post pojawi się dopiero na nowym blogu czy możemy liczyć na jeszcze coś tutaj?

  74. Karino wypróbowałam Vichy Dermabled odcień 25 i lepiej nie mówić, skóra błyszczy się po godzinie, wygląda mega sztucznie, odcień też fatalny, wiec zostaję przy moim Estee Lauder !!! bo Estte jest boski@

  75. Kario do kiedy masz zamiar używać Atre czy do końca kwietnia to nie będzie zbyt długo? Napisz mi proszę jak potem masz zamiar pielegnować skórę i co używać, bo boje się,że ten fajny efekt będzie szybko zaprzepaszczony. Ala

  76. Karina ci nie odpowiedziała, ale ja myślę, że świetnie wyglądałny spodnie z imitacji skóry w kolorze: bordo, zieleń butelkowa i wysokie czarne botki!

  77. Karina, gdybyś miała wybrać jeden krem do stosowania na dzień przy złuszczającej kuracji,jaki by to był? cetaphil, któryś z LRP? Bioderma? a moze samo serum? chodzi mi o coś, co nadawałoby sie pod makijaż 😉 i jeszcze, jaki filtr?
    Pozdrawiam, czekam na odpowiedź 😉

  78. Karino powiedz prosze jak masz teraz obciete wlosy? pocieniowany tylko przód czy tyl tez? jak planujesz ściac w najblizszym czasie?

  79. co wchodze na bloga to jest wiecej komentarzy pod tym posem wiec czemu ich nie widac?

    • Po tylu latach boomu na blogi, nadal nie wiedzieć, że na blogspocie jest opcja “załaduj więcej” przy 200 komentarzach, ech… pogratulować.

  80. cóż, nie każdy jest tak bystry jak Ty najcudowniejszy anonimie z 22:42

    • To trzeba być bystrym do tego? Też mi filozofia. Myślałam, że wystarczą oczy.

    • Jak najbardziej. Myślę, że dobrze się sprawdzi. 🙂

  81. Hej;* Proszę Cię, doradź mi, czy warto kupić korektor Magic Concealer Heleny Rubinstein? Używam podkładu estee lauder double wear i vichy( te co Ty:D), ale na moje cienie pod oczami nic nie pomaga. Ten korektor to moja ostsnia szansa, ale nie wiem czy się sprawdzi.

  82. Żaden lekarz nie chce mi tego przepisać, a znajomi aptekarze bez recepty nie chcą sprzedać. Jestem zawiedziona.

    • Hmmm jestem zaskoczona. Ja nigdy nie miałam żadnych problemów z przepisaniem Atredermu. Kilka razy nawet dostałam płyn bez recepty. 😉

  83. Hej, przechodzisz teraz jakąś kurację/zabieg, że tak długo nie dodajesz postów? 🙂

    • Kochana, to nie lenistwo. Po prostu są sprawy ważne i ważniejsze. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy. 🙂

    • Od dłuższego czasu norma jest to ze dodajesz posty jak na lekarstwo, wiec az boje sie zapytac co sie za tym stwierdzeniem kryje

  84. kiedy w koncu nowy post? chyba jak na blogerke to przesadzasz z tymi przerwami. bardzo cie lubie ale brak jakiejs mobilizacji z twojej strony.

    • Dziewczyny, musicie zrozumieć, że mój świat nie kręci się jedynie wokół bloga. To ciągle bardziej coś w rodzaju hobby. Oczywiście chciałabym dodawać posty częściej i przykro mi, że czujecie się zaniedbywane, ale obecnie cały mój czas i energię wkładam w pewien projekt, który planuję wdrożyć w życie. To dla mnie teraz najważniejsze. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Niedługo tutaj wrócę. Pozdrawiam ciepło! 😉

    • Pytam z prostej ciekawości, czy można wiedzieć jaki to projekt? Jestem ciekawa po prostu czym się zajmujesz/chcesz zajmować zawodowo. Sama szukam swojej ścieżki, szukam inspiracji…

    • Karina prowadzi ze swoim chlopakiem firme w branzy budowlanej 😉

  85. Nie wierze, ze nie wychodzisz z domu :). Moglabys wrzucic jakies zdjecia zrobione przy okazji np na jakims spacerze lub cos z typu “mix z instagrama”(tak wiem, nie posiadasz go, ale takie codzienne zdjecia mozna robic 😉 np Twoich codziennych outfitow (nawet przed lustrem). Nie bedzie to perfekcyjne tak jak Twoje posty do tej pory, ale zawsze to coś 😉

    • Kiedy czytam takie komentarze, to mam wrażenie, że ludzie nie mają co w życiu robić. Może znajdź sobie pracę, która nie ogranicza się do siedzenie w biurze od 8 do 15 i spróbuj robić zdjęcia codzienne, hm?
      Może Karina nie lubi się fotografować przed lustrem lub nie lubi robić sobie szybkich fotek? Jeżeli podobają Ci się takie rozwiązania jest całe mnóstwo stron, na których można znaleźć takie miksy dla czytelniczek pozbawionych własnego życia i sposobu na wypełnienie wolnego czasu. Gdyby każdy poświęcał ten wolny czas, który spędza w internecie na pracę, to świat byłby lepszy.
      Cenię Karinę właśnie za to, że nie wrzuca miksów fotek byle czego jak buty, sukienka, słodycze, kawałek laptopa itp. itd., ale przykłada się do sesji, dba o szczegóły, o dobre światło, piękne miejsca.
      Albo byle co, albo profesjonalizm. Cieszę się, że Karina wybrała to drugie i nie dała się zwariować poprzez wrzucanie fotek robionych na szybko gdzieś, bo biedne czytelniczki nie mają co ze sobą zrobić…
      Justyna

    • Dziewczyny, spokojnie! Ja też tęsknię za postami, tyle jest blogów w internecie a mi tak brakuje notek na tym jednym 🙂 ale każdy z nas ma czasem okresy w pracy, czy na studiach, gdy jest skrajnie zajęty, a gdy ma wolną chwilę, to poświęca ją najbliższym lub na relaks. Karina pisała, że niedługo przenosi bloga na WordPress, na pewno będzie się coś działo, nie jest tak, że nie chce już go prowadzić 🙂

    • To byla tylko propozycja. Nie musisz sie tak bulwersowac i oceniac ludzi przez pryzmat komentarzy.

    • Anonimowy 12:30 – dziękuję za wyrozumiałość, jest dokładnie tak, jak piszesz. 🙂

  86. Karino, zwracam uwagę na permanentne opuszczanie bloga!

  87. Halo Halo Halo Karina!! Tęsknimy bardzo! Kiedy coś nowego? 🙂

    • O wykorzystanie zdjęć bez mojej wiedzy i pozwolenia. Na moją prośbę zostały już zmienione.

  88. Moim zdaniem Karino lekceważysz sobie czytelnika. Skoro zdecydowałaś się prowadzić bloga to chociaż raz na 2 tyg powinnaś coś dodać. Jeżeli masz inne zajęcia, pracę itp itd to może czas zakończyć bloga.

    • Nie no, już bez przesady. Żeby takie głupoty wypisywać to masakra. Zakończyć bloga? Bo co? Bo ma się miesiąc przerwy? Bo może chce się odpocząć od neta? Albo ma się inne ważne powody, o których zwyczajnie nie ma się ochoty pisać wszem i wobec. Trochę poszanowania, no ludzie litości 😀 Nawchodziłyście się na blogi reklamelek i innych i chciałybyście posty co dziennie. Ja wolę rzadziej, ale genialnej jakości. A nie takie zapchaj dziury jak u innych. I tak prawdę powiedziawszy to Karina może wrzucać tutaj coś raz na rok i nic nam do tego. Wolnoć Tomku w swoim domku. Wrzućcie na luz. A jak nie możecie żyć bez nowego posta ze stylówką Kariny, to naprawdę Wam współczuję nudnego życia.

    • Kochana, wybacz ale nikt nie będzie mi mówił jak często muszę/powinnam dodawać posty, a tym bardziej, kiedy mam skończyć prowadzenie tej strony. Dlaczego mam rezygnować z czegoś, co sprawia mi frajdę? Nawet jeśli miałabym wpadać tutaj raz na pół roku, co z tego? To cały czas jest mój blog i moje zasady. Pisałam już wyżej, że ostatnio mam ważniejsze sprawy na głowie, niż kolejny post ze stylizacją. Blog nie jest moim jedynym źródłem utrzymania. Mam inne ambicje, niż bycie gwiazdą blogosfery. Ja tutaj naprawdę nikogo nie trzymam na siłę. Myślę, że jeśli ktoś lubi do mnie zaglądać, to będzie to robić bez względu na częstotliwość dodawania postów. Zresztą osobiście właśnie takich czytelników szanuję i na nich też najbardziej mi zależy. 🙂

    • wiem, że pracowałaś w firmie budowlanej, co robisz obecnie będąc w Krakowie? wybacz wścibskie pytanie, studiowałam filmoznawstwo na roku niżej niż Ty 🙂 i szukam swojej ścieżki

  89. Karino, ja mam pytanie odnośnie Twojego szablonu:) bardzo mi się podoba i jestem ciekawa kto Ci go wykonał:) byłabym wdzięczna za kontakt do tej osoby

    • To gotowy szablon, ogólnodostępny na Bloggerze. 😉

  90. Hej 🙂 rozumiem, że jesteś zajęta i nie chce żebyś odebrała jakoś źle moje pytanie, ale kiedy możemy spodziewać się nowych postów? Bardzo tęsknimy ;))

  91. Naprawdę należy zrozumieć Karinę przecież ona ma swoje życie, swoje sprawy! A nawet krótki post wymaga poświęcenia czasu którego Karina tak jak mówiła na razie nie ma. Nie rozumiem dlaczego nie które komentarze są takie nie miłe. Ja też bardzo lubię nowe wpisy, zaglądam tu często no, ale bez przesady po co te zarzuty? Pozdrowienia Karinko i nie przejmuj się! 😉

  92. Cześć Karina. 🙂 Zastanawiam się nad wizytą u sprawdzonego dermatologa (najlepiej w Tarnowie lub okolicach), który mógłby przepisać mi Atrederm, ew. inny środek z kwasami (może Retin A lub TriAcneal) jako, że moje jedyne doświadczenie z kwasami to azelainowy. Pisałaś kiedyś, że chodzisz do dr Piotrowicz – myślisz, że będzie ona potrafiła poradzić sobie z moimi zaskórnikami czy dr Ściborowicz lepiej sobie z tym poradzi? 😉
    Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Monika

    • Ty tak na serio? Od kiedy ciąża przeszkadza w wykonywaniu codziennych czynności? Ludzie mnie zadziwiają… LOL

  93. Jestem Twoja fanką od początku istnienia bloga i bardzo się zawiodłam…Zawsze kazałaś na siebie czekać, tzn. nowe posty pojawiały się jak na lekarstwo, ale teraz ten czas znacząco się wydłużył…
    Była tak piękna pogoda, wszystkie blogerki zabijały się wręcz o dodawanie nowych, wiosennych stylizacji, a u Ciebie wciąż cisza… wydaje mi się, że wiele dziewczyn ma podobną opinię.

    Paulina

    • “Wszystkie blogerki zabijały się wręcz o dodawanie nowych, wiosennych stylizacji”… Ile ty masz lat, 13? *.*

    • Niektóre z was są jakieś psychiczne… sorry ale nie mozesz zyc bez nowego posta Kariny? Współczuję..

    • dziewczyny, luz 🙂 osobiście trochę irytuje mnie powtarzający się argument, że jeśli ktoś czeka na posta, to nie ma życia. Przyznam szczerze, że nieraz będąc skrajnie zajęta, i tak znajdywałam chwilę by wejść na tego bloga wieczorem, jest to dla mnie po prostu relaksujące, tak samo znajduję czas dla Youtube i paru innych stron 🙂 ot, dla mnie to jak dla niektórych prasówka. Ale też nie używajmy argumentów w stylu “zawiodłam się”, bo Karina nie jest jakimś naszym pracownikiem, który nagle zaczął nie wyrabiać normy. To blog, który prowadzi dla przyjemności, wpadły jej ważniejsze rzeczy i nie znalazła czasu na zdjęcia (polecam czasem spróbować zrobić dobrze naświetlone zdjęcia w ładnym miejscu i sprawdzić, jak dużo to potrafi zająć czasu 😉

    • Tak, umarła bo nie dodaje nic na bloga. Przecież życie poza internetem nie istnieje… ja pierniczę…

  94. Od ponad miesiąca nie było żadnego nowego postu…Coś się stało, czy nie masz już czasu na prowadzenie bloga?

  95. Smiesza mnie komentarze dziewczyn, które zajadle bronia Kariny, gdyz za chwilę same beda wypisywac ze przydałby się post…ja rozumiem wszystko, brak czasu, praca, chec zwykłego odpoczynku, jednak wydaje mi sie, ze osoba ktora decyduje sie na prowadzenie bloga powinna byc w granicach rozsądku systematyczna. Twoje czytelniczki sa i kulturalne i cierpliwe co wielokrotnie pokazywaly przy dluzszym braku obecności na blogu. Wydaje mi sie, że przy takiej polityce, nawet najwierniejsze fanki moga zapomnieć o tym blogu, chociaż teraz kazda z nich zazarcie będzie twierdzić, ze tak się nigdy nie stanie

    • Anonimie, czytelnicy są i odchodzą. Żadna nowość. Większość tych, którzy byli tutaj ze mną rok, dwa lata temu i deklarowali, że są wiernymi czytelnikami bloga, już dawno zapomniała o moim istnieniu. Jakoś z tym żyję. Z blogiem jestem na co dzień, dbam o niego i rozwijam, zawsze staram się odpisywać na Wasze pytania i komentarze, ale czasami są po prostu ważniejsze sprawy na głowie. W przeciwieństwie do innych blogerek mam “normalną”, stałą pracę, którą uwielbiam. Pisałam to już wielokrotnie. Cieszę się, że niektórzy potrafią to uszanować i zrozumieć.

    • Nie zgodzę się z Anonimem. Piszesz trochę tak, jakby decyzja o założeniu bloga była wielkim zobowiązaniem, którego nie należy podejmować, jeśli istnieje choćby szansa na to, że kiedyś będziemy mieć mniej czasu 😉 to tak jakby powiedzieć komuś, kto interesuje się modelarstwem, żeby rzucił pracę, bo ostatnio zaniedbuje składanie modeli. Dla Kariny to hobby, coś co robi w wolnym czasie, a teraz go po prostu nie ma. Ja osobiście nie mogę się doczekać nowej odsłony bloga na WordPressie, jak posuwają się prace nad nową wizualnie wersją strony? 🙂

  96. niektórzy studiują, pracują i jeszcze mają wiele wolnego czasu. Karinka swój rozwój zakończyła na licencjacie i płacze bo pracuje. Mysle Karino że troche sie nad soba uzalasz 🙂

    • Totalne bzdury. Razem z chłopakiem prowadzimy własną, świetnie prosperującą firmę. Obecnie chcemy wejść na rynek zagraniczny i harujemy, jak woły. Nie mogłabym sobie wyobrazić lepszej, bardziej satysfakcjonującej pracy. Jestem mega szczęśliwa. No, ale niektórzy jak widać wszystko wiedzą lepiej. Kończę już ten temat, bo zwyczajnie zaczyna mnie to męczyć. Pozdrawiam i dziękuję tym wyrozumiałym! 🙂

    • Ja już tak abstrahując od tematu dodawania postów, to zazdroszczę Ci bardzo Karino, jesteś piękną dziewczyną, jesteś w szczęśliwym związku, stać Cię na wiele rzeczy, jesteś szczęsliwa. Owszem, jesteś zapracowana, ale ja chciałabym być taka zapracowana jak Ty, pracować z ukochanym w dobrze prosperującej firmie, a tymczasem narzeczonego mam daleko, pracuje ciężko za małe pieniądze, u mnie praca jest, ale raczej tylko na jakiś czas… Po prostu masz w zyciu bardzo dużo i obyś to zawsze doceniała. Sprawiasz wrażenie dziewczyny, której wszystko w życiu się udaje i tego Ci trochę zazdroszczę. I proszę nie piszcie “możemy osiągnać wszystko, zmienić swoje życie, trzeba cięzko pracować” – nie jest to takie proste, trzeba mieć dużo szczęścia w zyciu.
      Pozdrawiam,
      Asia

    • Anonymous18 marca 2014 20:36 a to nie da się wrócić do studiowania po jakimś czasie? Jak Karina będzie chciała to może studiować nawet po 40 roku życia. Co za problem? Poza tym i tak pewnie zarabia więcej niż połowa naszego społeczeństwa po studiach. Anonimie, leciutko zawiało zazdrością i zawiścią od ciebie.

  97. Karino czy nadal się “złuszczasz”, bo nie wiem ile jeszcze można?pozdrawiam Ala

    • Jeżeli używasz wysokich filtrów to właściwie możesz rozpocząć i zakończyć kurację kiedy chcesz. 🙂

  98. Odchodząc od tematu dodawanie badz braku postow…widzialam dzis Twoja siostre, i musze przyznac ze to piekna dziewczyna 🙂 a do tego jak kolorowo ubrana…no cudo :)!

    • Swoją drogą miała bardzo ładny, wesoły hmm chyba zielony portfel, nie wiesz może gdzie go kupiła ? 🙂 A może kojarzysz sklepy, nie chodzi mi tu o internetowe, gdzie mogłabym znaleźć coś fajnego dot. tematu portfeli ? Z góry dziękuje za pomoc :*

    • Portfel z Topshop, dostała go nawet ode mnie. W House ostatnio widziałam fajne, natomiast bardziej klasyczne i wykonane ze skóry naturalnej znajdziesz w Wittchen, Aldo, Kazar. 🙂

  99. Ciekawe jaka operacje plastyczna sobie zrobilas. Myslisz ze nie wiem czemu ta przerwa?

  100. Karina, i gdzie te posty? :)) niecierpliwimy się! pogoda już nie odstrasza, więc czekamy…

  101. Hej Karina! Chciałam zapytać jaki krem z filtrem polecasz przy stosowaniu retinoidów?
    Zalezy mi zeby był dobry jako baza i nie był jakos strasznie tłusty. Próbowałaś jakis innych oprócz tego vishy?

  102. Czesc Karino 🙂 Jestem chora i siedze w domu, wiec chce cos ciekawego poogladac, wiec chcialabym Ciebie zapytac o rade 🙂 Czy moglabys poradzic jakis film, gdzie kobieta jest kobieca i umie uwodzic. Bo przyznam szczerze, ze nie umiem flirtowac i w swoim zachowaniu nie jestem zbyt kobieca, ale chcialabym sie tego nauczyc 🙂

    • Masz na myśli moderację? To chyba oczywiste. 🙂

  103. Karinko mam pytanie:) Czy uważasz, że czarna skromna sukienka jest odpowiednia na wesele?

  104. Karino, a moze polecilabys jakies sukienki/strone z sukienkami na wesele? nie lubie takich imprez, zawsze problem jak sie ubrac, i niestety nie jestem teraz przy kasie wiec chcialabym sie zmiescic w kwocie 200zl. prosze poratuj ;))

  105. Karino, kiedy nowy post? ;( czy teraz zawsze będziemy musiały tyle czekać?

  106. Hej Karinko, kiedy nowy post? Już się nie mogę doczekać 😉

  107. Czesc Karino 🙂 chce Cie zapytac jakiego aktualnie szamponu uzywasz, bo pisalas, ze lubisz Joico K-pak, zastanawiam sie nad jego kupnem ale nie wiem ktory mam konkretnie kupowac 🙂 Serdecznie pozdrawiam! 🙂

  108. masz jakieś propozycje balerinek? szukam i ciągle nie mogę się zdecydować. okrągłe, bardziej spiczaste, tyle tego jest… 🙂

    • Ja obecnie szukam jakichś fajnych balerinek z noskiem w szpic. 🙂

    • Och, nie ma takiej potrzeby! Żyję i mam się dobrze. 😉

  109. Cetaphil, La Roche już od dawna u mnie goszczą. Również mam cerę mieszaną. Trudno o nia dbać 🙂

  110. Często wchodzę na Twojego bloga sprawdzić, czy aby coś nie dodałaś, dzisiaj włączyłam sobie komentarze i… nie wierzę!!! Ja nie wiem jak Ci ludzie wpadli na pomysł, że mają jakiekolwiek prawa do Ciebie i że jesteś im cokolwiek winna… Załamałam się, naprawdę.

    Życzę Ci dużo siły i cierpliwości w czytaniu takich bzdur!

    Pozdrawiam, Ania

  111. Karinko, kiedy nowy post?!:(

    Mam prośbę, poszukuję jednego skandynawskiego bloga, niestety nie znam adresu, a wiem, że kiedyś widziałam gdzieś kilka u Ciebie w komentarzach i wiem że lubisz.. Czy mogłabyś podać mi jakieś adresy?:*

  112. Karinooo, dlaczego tak długo ? 🙁
    pozdrawiam,
    Agnieszka

  113. Hej Karina 🙂
    Mogłabyś napisać jakiego teraz używasz podkładu? Miałaś kiedyś podkład Vichy Dermabled? Czytałam, że polecasz puder transparenty z tej serii 🙂
    Pozdrawiam Kasia 🙂

    • Estee Lauder Double Wear i Guerlain Parure de Lumiere. 🙂

  114. myślę ze Karina nie wygląda tak na co dzień…a na blog nie chce jej się robić perfekcyjnie makijażu itd….

    • Mhmm na co dzień mam tłuste włosy, nie maluję się w ogóle i chodzę z odpryśniętym lakierem na paznokciach, ech. Z Twojego komentarza wnioskuję, że mnie nie znasz i nawet nie widziałaś nigdy na żywo. 🙂

    • omg ;ooo ja tez nie moge sie doczekac nowego postu, ale ludzie litosci! nie musicie Kariny prowokowac takimi komenatrzami.
      Pozdrawiam

    • Chyba anonimowi nie chodziło dokładnie o tłuste włosy i ogólnie zapuszczony wygląd ale o to czy zawsze jesteś, że tak powiem, tak odpieprzona? 😀 To znaczy, nigdy nie wyszłaś z domu np bez makijażu? Albo bez perfekcyjnie ułożonych włosów? Lub pomalowanych paznokci? Ja też staram się bardzo dbać o siebie ale wiadomo są takie dni kiedy krem nawilżający i kucyk na głowie to jedyne na co mnie stać…

    • Karina, kto Cię zna prywatnie a nie przez net wie, że jesteś prawdziwą, życzliwa, kochaną i przepiękną Osóbką. :****

  115. zaglądałam regularnie do ciebie od 1,5 roku. Bardzo lubię twoje stylizacje, inspirowałaś. Od ponad miesiąca zaglądam 3-4 razy w tygodniu i nic, pusto, cicho, nic nie ma, zawiodłam się, taka przerwa w blogowaniu to przepaść. Szkoda. Mam nadzieję, że reszta stałych czytelniczek nie zrezygnuje tak jak ja. Powodzenia

    • Ależ Wy macie przedziwne podejście do blogowania: nic nie dodajesz, jesteś nie fair, nie będę Cię już odwiedzać. Naprawdę nie masz w życiu poważniejszych problemów? ; ) Tyle blogów w sieci, możesz poszukać jakichś nowych perełek, myślę, że Karinie nie zrobi różnicy, że zawiedziona czytelniczka pozbawiona pomysłów na spędzenie wolnego czasu, odpuści sobie wchodzenie na tego bloga.
      Naprawdę są w życiu rzeczy ważniejsze od blogowania i zdarzają się takie okresy w życiu, kiedy nie ma się czasu nawet na wyjście z domu i zrobienie fotek.
      Zresztą nie chciałabym oglądać na blogu Kariny fotek robionych na szybko ku zadowoleniu sfrustrowanych czytelniczek. To byłoby ze strony Kariny sztuczne, wymuszone i nieautentyczne.
      Doceńmy standard i wysoki poziom jaki utrzymuje od lat, nie wymagajmy, żeby stała się taka jak reszta blogerek żyjących wrzucaniem fotek na insta, robieniem zdjęć byle czego od kubków, przez jedzenie, po ulicę i wspierajmy w tym, co już osiągnęła.
      Pomysłem Kariny na bloga były piękne, profesjonalne i dopracowane posty. Naprawdę chciałabyś, żeby z tak profesjonalnej i naprawdę niesamowitej osoby stała się zwykłą/szarą blogerką tylko dlatego, że inne dziewczyny tak robią?

    • Askadasuna – podoba mi się to, co napisałaś. Dziękuję! 🙂

  116. A ja myślę, że jak Karina już wróci, to z czymś TAKIM, że wynagrodzi nam oczekiwanie na posta! 🙂

  117. Hej, mam małą uwagę wiem że jesteś w trakcie modernizowania swojego bloga i mialabym mała proźbe/uwage byś nie układała strony głownej tak że żeby zobaczyc całego posta trzba kliknać w jego tytuł a jedyne co widac to jedno zdjecie. Lubie gdy, dodajesz nowego posta i moge poskrollować troche w dół i zobaczyć lub odświeżyć sobie co bylo w poprzedniej stylizacji. Nie wiem jak inne czytelniczki ale mi osobiście nie podoba sie klikanie i wracanie ze strony na stone. Pozdrawiam ciepło 🙂

    • U mnie też będzie układ kafelkowy. Według mnie to świetne rozwiązanie. 🙂

  118. Cześć! 🙂

    Oczywiście skrajnie negatywne opinie i różne absurdalne insynuacje są przesadzone i nie powinnaś się nimi przejmować. Nie mniej jednak chciałabym abyś na swojego Czytelnika spojrzała nie co inaczej… wszystko rozgrywa się o… szczerość. 🙂 Skoro wiedziałaś, że w najbliższym czasie nie będziesz miała czasu na bloga wystarczyło napisać post w którym informujesz, że przez najbliższych kilka tygodni będziesz niedostępna z takiego czy innego powodu, ale w miarę możliwości czasowych będziesz chętnie odpowiadała na komentarze i publikowała nowe. Byłybyśmy uprzedzone o przerwie, nie byłoby niesmaku “zaniedbania” i jednocześnie ucięłabyś wszelkie głupie spekulacje w komentarzach, które się pojawiały. Nie każda z czytelniczek przegląda wypowiedzi innych, więc zapewne wchodzi na bloga i czuje się poirytowana. Taką przerwę ma teraz np. Dorota z Moich Wypieków. Przed każdą przerwą informuje czytelników i nikt z tego powodu nie czuje się zirytowany, a ona sama jest bardzo szanowana. 🙂 A mówienie też “aaaa czytelnicy są i ich nie ma – nic nowego” wygląda trochę mało zachęcająco do oglądania. Wiemy wszyscy, że blog jest rodzajem Twojego hobby, poziom postów jest imponujacy itd., ale warto czasem dopieścić Czytelnika i spojrzeć na sprawę z jego perspektywy. Cenna umiejętność w każdym aspekcie życia – obiektywność i uczciwość. 🙂 Poza tym sama niedawno temu pisałam, że w ubiegłym tyg. dodasz postu, a jednak tego nie zrobiłaś… wzbudziłaś apetyt i na tym się skończyło, więc nie bądź zdziwiona, że Czytelniczki są zdezorientowane i piszą czasem głupoty. 🙂

    Pozdrawiam! 🙂

    • Przerwa w blogowaniu była zupełnie nieplanowana. Po prostu tak wyszło, a teraz się wszystko przeciąga. Niemniej jednak dziękuję za uwagi i rady. Na pewno to przemyślę. 🙂

    • To fajnie! Czekamy na Twój powrót, a inne Czytelniczki powinny powstrzymać się już od kąśliwych uwag, które są niegrzeczne i świadczą tylko negatywnie o nich samych. 🙂 Wszystkiego dobrego, pozdrawiam! 🙂

    • Anonim świetnie to wszystko ujął. Mnie samą do bólu rozsmieszaly te komentarze od zalamanych czytelniczek, ktore, no sorry, ale inaczej na prawde nie da sie tego ujac, jak tylko, zachowywaly sie jakby nie mialy wlasnego, interesujacego zycia. W komentarzach wielka rozpacz, zawód, glupie docinki itp… No bez jaj, nie wiem, kto odwiedza tego bloga, ale po takich wpisach widac, ze chyba niezbyt dojrzale osoby. Ale ok, jest jednak ta druga strona medalu. Karina, zakladajac bloga, zdecydowala sie dzielic czyms, co tysiace dziewczyn pokochaly. Wiec z takiego punktu widzenia tez rozumiem irytacje niektorych. I Karina, przepraszam, ale troche nie podoba mi sie podejscie, ze oddany czytelnik zostanie mimo wszystko… troche olewackie.

    • Zgadzam się w 100%. Karino, masz wiele fanek, dziewczyn, które tak jak mnie motywowałaś swoimi stylizacjami i wyglądem do pracy nad sobą. Przerwa – przerwą, ale pisałaś chyba 2 tyg temu, że niebawem coś dodasz i dalej cisza. Rozbudzasz apetyt, nadzieje a później milczysz. Ok, tak Ci się poukładały sprawy, że nie masz czasu na bloga, rozumiem. Ale jakaś informacja, że nie masz czasu i nie wiesz kiedy wrócisz by się przydała. Tak dla oczyszczenia atmosfery. Trochę to wygląda tak, jakbyśmy były Twoimi “wyznawczyniami”:) a Ty naszym bóstwem:) Myślę, że chodzi też o to, że dla wielu z nas wchodzenie na blogi stało się codziennością i pewnym rytuałem. Twój blog był zawsze na najwyższym poziomie, dlatego też nie dziw się, że nie chcemy z tego przyjemnego i inspirującego rytuału rezygnować. Pozdrawiam!
      Joannnnna

    • Przecież Karina napisała całe mnóstwo komentarzy, że pracuje ze swoim chłopakiem nad projektem i pochłania ich to całkowicie. Dodała też, że nie ma za wiele czasu na bloga i że nie wie kiedy dokładnie wróci, bo wszystko się przeciąga.
      Ludzie… Nauczcie się czytać ; ) Te Wasze pretensje są już coraz bardziej absurdalne. Informacje przecież są, a czy to ma takie znaczenie czy w poście czy w komentarzu?

    • Zgadzam się z komentarzem Askadasuna. Niektórzy pewnie chcieliby oficjalne przeprosiny wysłane pocztą, masakra jakaś… :/

  119. Muszę powiedzieć, że dla mnie to praktyczne, że “atredermowy” post wisi tak długo, bo wiem przynajmniej, od kiedy zaczęłam go stosować 😀 niestety na razie mój trądzik zaskórnikowy uparcie nie znika, mam nadzieję, że za miesiąc będzie już lepiej.

    • W trakcie leczenia trądziku najważniejsza jest cierpliwość. Powodzenia! 😉

    • dzięki za słowa otuchy 🙂 bardzo Cię lubię Karino, jesteś zawsze taka miła i pomocna! Nie przejmuj się niemiłymi komentarzami, jak to mawiał Stanisław Lem – dopóki nie zaczniesz używać internetu nie będziesz wiedzieć, ilu na świecie jest idiotów 😉

  120. Czy coś się stało? Dlaczego tak długo Cię nie ma?

  121. Hej Karina, nie chciałabyś sprzedać spódnicy z posta Oh La La? 🙂

  122. Żyjesz jeszcze Karinko? Co sie z Toba dzieje, a tak lubilam Twojego bloga ;((( a systematycznosc jest najważniejsza. Masz na prawdę duży potencjał , mogłabys byc najlepsza blogerka w Polsce, gdyby właśnie wiecej postów, reszte wszystko jest najlepsze u Ciebe. Pozdrawiam

  123. Karinko, bądź czytelniczki bloga – mogłabyś/mogłybyście polecić coś na blizny na plecach po sporadycznych wypryskach? Coś oprócz lasera 🙂 Pozdrawiam serdecznie! 😉

  124. proszę sztuczna lalko przeczytaj sobie…cała prawda o blogerkach…

    http://denyrosse.pinger.pl/

    drugi wpis…”Bloggowanie jest moim hobby a nie sposobem na życie”

    wiadomo ze tego wpisu nie opublikujesz…bo się boisz

    • Nie mam najmniejszego pojęcia co ten wpis ma wspólnego ze mną. Zresztą z tego co pamiętam Sandra umieściła mnie na swojej liście ulubionych blogerek. 🙂

  125. Hej Karinko, długo już czekamy na Twój nowy wpis. Mam nadzieję, że ładna pogoda zmotywuje Cię do dodania nowego wpisu <3 Pozdrawiam 😉

  126. kochana wiem, że już mogą Cię denerwować pytania nowy post, ale muszę 🙂 kiedy doczekamy się nowego posta? 🙂

  127. Trochę z innej beczki – paznokcie sama malujesz? Zawsze są takie idealne:)

  128. Karina widziałaś gdzieś sukienkę w kolorze baby blue ?? lub inną jakąś ładną sukienkę na ślub ?? pozdrawiam i wracaj do nas szybko ! :))

  129. Hej Karina, chce sie pochwalic, doslownie po latach dorwalam na Ebayu koszule o ktorej zawsze marzylam – ta z Topshopu, ktora mialas na sobie np. w poscie z koturnami w panterke 🙂
    Nadal nosisz ta koszule? Jak sie “trzyma”?
    Bede wdzieczna jesli odpiszesz!
    Uwielbiam Cie i Pozdrawiam,

  130. Hej Karina 🙂
    Nie wiesz może czy aby pozbyć się wągrów z artedermem trzeba wcześniej zrobić kurację laerową? Myślisz że bez lasera też były by takie dobre efekty? Wybieram się niedłigo do dermatologa i mam zamiar zasugerować artederm, ale nie wiem czy to wystarczy 🙂
    Pozdrawiam
    Kasia

  131. Hej 🙂
    Widziałaś gdzieś ostatnio ładną kurtkę skórzaną, którą mogłabyś polecić na wiosnę ?

  132. życzę Ci z okazji Świąt wszystkiego najlepszego i żebyś do nas w końcu wróciła, bo tęsknimy! 🙂

  133. Kochana Karinko wróć do nas jak najszybciej bo bardzo tęsknimy za Twoimi stylizacjami a przede wszystkim za Tobą 🙂
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    P.S.: uwielbiam twojego bloga i Ciebie. Masz dojrzałe podejście do życia i do swoich pasji co bardzo mi imponuje.
    Myślę że nie będzie przesadą jeśli napiszę że jesteś inspiracją dla wielu swoich czytelniczek.

  134. Karino czy w lato można zacząć taką kurację? I co najlepiej polecacz retinoidy, retinaldehydy czy retinol?:)

  135. Hej, moje pytanie co do atrederm jest takie: czy podczas kuracji można uczęszczać na basen? Myślę tutaj o pływaniu krytym czyli z głową pod woda? Wiem że w tym samym dniu co stosuje się płyn basen nie jest wskazany, Ale czy podczas całej kuracji tez?

  136. Witaj. Trafiłam na Twój blog poszukując informacji o atredermie. Stosuję go już ok 2 tygodnie co drugą noc. Skóra czasami łuszczy się bardzo mocno. Zastanawia mnie tylko jedno jak długo może trwać wysyp? Od dwóch dni zaczęły mi się pojawiać drobne niedoskonałości. Jest to pewnie spowodowane oczyszczaniem się skóry? Jak długo może to trwać? Czy normalne jest to , że na początku stosowania skóra cera była ładniejsza niż teraz po tych 2 tygodniach?
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

    • Tak, to zupełnie normalne, musisz to po prostu przeczekać. Ciężko powiedzieć, jak długo to potrwa, każdy ma inna skórę. U mnie trwało to około miesiąca. Także trzeba się uzbroić w cierpliwość. Ważne jest żeby zrównoważyć łuszczenie z odpowiednim nawilżaniem skóry. 😉