Guerlain Parure de Lumière Fluid to moje nowe, kosmetyczne znalezisko. Chociaż teoretycznie w przypadku mojej mieszanej i skłonnej do niedoskonałości cery ten podkład w ogóle nie powinien się sprawdzić. Średnie krycie, rozświetlenie, a do tego lekka i nawilżająca formuła. Nic dziwnego, że w perfumerii przechodziłam obok niego zupełnie obojętnie. Zwłaszcza, że ten fluid to totalne przeciwieństwo mojego ulubionego Double Wear Estee Lauder. Gdyby nie próbka, którą otrzymałam przy zakupie jakiegoś innego kosmetyku, pewnie nigdy nie odkryłabym tego fantastycznego podkładu. Mimo, że najjaśniejszy dostępny u nas odcień 02 Beige Clair okazał się dla mnie za ciemny o jakieś dwa tony (producent chyba myśli, że w Polsce nie ma kobiet z porcelanową skórą), postanowiłam zaryzykować i zamówić online 01 Beige Pale. Byłoby o wiele lepiej, gdyby nie wpadał w róż, ale na szczęście nie ma tragedii. Szklana butla jest ładna, prosta i bez udziwnień. Posiada pompkę dozującą rozsądną ilość produktu i pozwalającą na kontrolę ilości. Kosmetyk ma piękny i subtelny różany zapach. Absolutnie nie męczy na dłuższą metę, co bardzo chwalę. Niby czynnik niewpływający na sam produkt, ale jednak ważny. Konsystencja jest bajeczna. Dosyć rzadka, lekka i jakby puszysta. Podkład genialnie się rozprowadza, nie roluje ani nie zostawia smug. Nie podkreśla też suchych skórek, strupków, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne, nie kumuluje się przy skrzydełkach nosa. Fluid zapewnia cerze komfort, jest aksamitny w dotyku. No cudeńko! Kryje bardzo delikatnie. W sumie to powiedziałabym, że bardziej wyrównuje koloryt skóry, niż koryguje nasze niedoskonałości. To coś w stylu kremów BB z dającym modny ostatnio efekt „dewy”. Wykończenie jest satynowe, świetliste. Skóra otulona jest jedwabistym woalem i wygląda promiennie, świeżo. Nie ma tu także drobinek rozświetlających, podkład jakby sam w sobie odbija światło. Po prostu klasa. Niestety na tłustej i mieszanej skórze subtelny połysk stosunkowo szybko przechodzi w mało estetyczny błysk i konieczne są poprawki. Ja sięgam wtedy po słynne meteoryty tej samej marki. Szkoda, że latem na pewno będę musiała z niego zrezygnować. Obawiam się, że będzie bardzo szybko spływał z mojej twarzy. Posiadaczki cer suchych powinny być jednak zachwycone.

 

 

Kolejną perełką w moich zbiorach jest legendarne mydło Aleppo (nazwa pochodzi od miasta będącego od wieków głównym ośrodkiem produkcji). Która z nas nie słyszała o jego cudowtwórczym działaniu? Aleppo to w stu procentach naturalny kosmetyk, który świetnie oczyszcza i dezynfekuje skórę. Posiada zalety lecznicze dzięki składnikom antyseptycznym (olej laurowy), a także właściwości zabliźniające i nawilżające (olej laurowy, oliwa z oliwek), które odnawiają warstwę hydrolipidową. Najprościej rzecz ujmując – im więcej oleju laurowego, tym większe działanie terapeutyczne. Przyznam, że już nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji twarzy i ciała bez tego mydełka. Pokochałam je! Ostatnio przez pomyłkę kupiłam kostkę ze zbyt wysoką zawartością oleju laurowego, więc na razie produkt stosuję na zmianę z emulsją micealarną Cetaphil. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że jak w przypadku każdej pielęgnacji naturalnej, na większą poprawę stanu skóry trzeba trochę poczekać, jednak zapewniam Was – warto! 

 


Odżywkę Schwarzkopf Professional Essensity mogłyśmy znaleźć w ostatnim Glossyboxie. Pozytywnie mnie zaskoczyła. Ma bardzo dobry skład i przyjemną konsystencję. Wygładza powierzchnię włosa, wyrównując jego strukturę. Fajnie nawilża włosy, pasma zdecydowanie lepiej się rozczesują. Odżywki nie są tak treściwie jak maseczki, dlatego często z nich rezygnuję, jednak ta spełnia swoje zadanie bardzo dobrze i chętnie zużyję całe opakowanie.

Polubiłam się też z kremem ghd Straight & Tamedo. Prawie po każdym myciu włosów nakładam na kilka minut maskę, więc spokojnie mogłabym zrezygnować z kosmetyków bez spłukiwania. Jeśli jednak mogę dostarczyć moim włosom dodatkową porcję nawilżenia i wygładzenia bez ich niepotrzebnego obciążania to jestem za.
 


Kosmetyki Joico przewinęły się tutaj mnóstwo razy. To jedne z moich ulubionych produktów do włosów. Zawsze do nich wracam, naprawdę działają cuda. Do tej pory myślałam, że nic nie pobije maseczki Intense Hydrator z serii K-PAK. Myliłam się! Dopiero w połączeniu z nawilżającym olejkiem wzmacniającym Color Therapy Resorative efekt jest doskonały. Zauważyłam spektakularną zmianę kondycji moich włosów. Kosmyki nareszcie przestały się tak bardzo elektryzować, a mam z tym spory problem o tej porze roku. Są niesamowicie gładkie, miękkie i nawilżone. To pewny sposób na zdrowo wyglądające włosy.

 

 

Szminka w idealnym odcieniu bordo? Zdecydowanie MAC Diva. Uwielbiam jej konsystencję, jakość i mocny kolor. Jest bardzo wydajna, świetnie się rozprowadza i zostaje dokładnie tam gdzie powinna być. Kolor jest mocno napigmentowany i głęboki, dzięki czemu szminka dobrze kryje. Jest też bardzo trwała, potrafi wytrzymać na ustach nawet kilka godzin. Nie zbiera się w zagłębieniach, nie zbryla. Z tą pomadką usta zawsze wyglądają dobrze.

 


Letnie zapachy Escady są niezwykle radosne, wesołe i niezobowiązujące. Dużo w nich soczystych, pysznych owoców. Taka też jest woda Rockin’ Rio, którą wywąchałam jakiś czas temu u siostry. Mimo, że bardziej pasuje mi na letnie dni i wieczory, to lubię się nią psiknąć także zimą. Od razu przypominają mi się wakacje, ciepło, leniuchowanie i beztroska. Zdecydowanie wprawia w pozytywny humor.

 

 

Wy także nie zapomnijcie się pochwalić, co nowego wpadło do Waszych kosmetyczek w tym miesiącu. 😉

 

Leave a Reply

  • (will not be published)

75 Comments

  1. Do mojej kosmetyczki wpadło ostatnio Serum Vichy Idealia.

    • Serum jeszcze nie miałam okazji próbować, ale krem bardzo lubię. 🙂

    • To ja wypróbuję krem przy okazji. Serum jest cudowne! Naprawdę moja cera wygląda na mniej “zmęczoną”

    • Ja też jestem zachwycona tym serum, choć miałam tylko próbkę, ale naprawdę pięknie rozświetliło moją skórę, choć nie jestem maniaczką kosmetyczną i raczej nie ufam taki cudom 😉

  2. A ja w prezencie od Mikołaja (:D) dostałam perfumy Lanvin Eclat D’Arpage i jestem w nich zakochana! Delikatne, ciepłe, idealne 🙂

  3. Zastanawiałam się już dość długo komu mogłabym zadać to pytanie i aż wstyd, że nie pomyślałam wcześniej o Tobie jako że Twoje kosmetyczne odkrycia często sprawdzają się i w moim przypadku (dzięki Tobie i paletce do brwi benefit wreszcie mogę się pochwalić pięknym łukiem nad oczami ♥) ale do rzeczy! Karina możesz mi polecić jakiś krem lub bazę do stosowania pod podkład? Zależy mi na nawilżeniu i wygładzeniu. Chciałabym też żeby kosmetyk był lekki i nie obciążał niepotrzebnie skóry. Czekam niecierpliwie na odpowiedź 🙂
    Buziaki
    /Kasiiek

    • No wiesz, jak mogłaś! 😉 Kochana, a jaki masz rodzaj skóry? Ja przy mojej mieszanej cerze stosuję “Mgłę” Topix. Krem jest lekki, z powodzeniem nakładam go pod podkład, dobrze radzi sobie też z suchymi skórkami. Baz nie używam, strasznie mnie zapychają.

    • Cerę mam raczej normalną z niewielką tendencją do błyszczenia w okolicach czoła, tyle że dość wrażliwą. Ostatnio pewnie z powodu chłodów zauważyłam też że jest przesuszona i pojawiła się cała masa skórek stąd moje poszukiwania 🙂 czekam na rady a w między czasie poczytam o topix 🙂
      /kasiiek

  4. A w mojej kosmetyczce pojawilo sie kilka cudow z korei, m.in. krem ze śluzu slimaka, serum z peptydami i witamina c, klika produktow organique i nowe koreanskie kremy bb oraz ich cudowny korektor. A mydelko aleppo tez uwielbiam!

    • A który masz dokładnie aschaaa? Ja zastanawiam się nad Mizonem mając nadzieje że wyleczy trądzik… 🙁

  5. dla koleżanki, która chce sobie kupić coś w Macu – mają tam taką ciekawą wymianę – wzamian za 6 pustych opakowań produktów mac przyniesionych do salonu (tusz, puder, cienie, itp) klient otrzymuje pomadkę gratis 😉 ostatnio wymieniałam 12 pudełek na 2 szminki. “problem” w kosmetykach maca jest taki, że są bardzo wydajne (wszystkie poza tuszami) i nie prędko można je wymienić na szminkę;))

  6. Ja w tym roku od Taty na Mikołajki dostałam moje ulubione perfumy Versace Bright Crystal. Są cudowne, moje ulubione. Zastanawiam się czy nie kupić dodatkowego flakonika, bo z tego co widzę są w promocji w Douglasie. Postanowiłam też nagrodzić samą siebie i sprezentowałam sobie podkład Illuminating Perfecting Primer od Estee Lauder, miałam wypróbować Double Wear, ale nie było koloru odpowiedniego do mojej skóry. Należę do tych impulsywnych kobiet i pod wpływem namowy Pani ze sklepu postanowiłam się skusić. Mam nadzieję, że się nie zawiodę! 🙂 Pozdrawiam! 🙂

    • Przeważnie 25-30%, ale ostatnio kupiłam przez pomyłkę 40% i mydło podrażniło mi skórę twarzy. Na szczęście nie pójdzie na marne, wykorzystam go do do mycia ciała. 🙂

  7. Karino, moja cera ma niestety wiele wad- skłonność do wyprysków, blizny po trądziku, błyszczenie, nadwrażliwość oraz niejednolity koloryt. Trądzik- wyleczyłam sama. Oczywiście wcześniej chodziłam do dermatologa, było leczenie od wewnątrz i na powierzchnie, niestety były tylko skutki uboczne w postaci bólu żołądka, wypadania włosów, negatywnego wpływu na wątrobę itp. Dlatego spróbowałam czegoś na własną rękę-najlepsze okazało się nawilżanie- wspomnianym przez Ciebie (wielokrotnie) Cetaphilem. Dla mnie okazał się strzałem w 10tkę, raz na jakiś czas pojawią się max. 3 pryszcze i dla mnie to ogromny sukces. Ponadto co któryś dzień posmaruję twarz olejkiem rycynowym- planuję przetestować słynny arganowy ; )
    Jeśli chodzi o podkłady, po wielu poszukiwaniach (ach ten studencki budżet) miałam kupić Revlon Color Stay, który okazał się jako tester totalnym niewypałem, dla mnie o kiepskim kryciu. Ale całe szczęście znalazłam cudo farmaceutyczne- podkład z La Roche TOLERIANE TEINT. Dla mnie to ideał- perfekcyjne krycie, o stokroć wychwalanego Revlona i trwałość też niczego sobie. Zachęcam Cię do przetestowania : )

    Poza tym od czasów stylio zachwycam się Twoją urodą : D
    Pozdrawiam!

    • O, dobrze wiedzieć że się sprawdza. Bardzo się cieszę! Wiele dziewczyn popełnia właśnie ten błąd, że niepotrzebnie męczy swoją trądzikową cerę mocno peelingującymi i wysuszającymi produktami. Niektóre z nich tak mocno ingerują w skórę, że efekt jest odwrotny do zamierzonego. Niepotrzebnie wysuszają buzię, a wtedy gruczoły łojowe odpowiedzialne za wydzielanie sebum pracują ze zdwojoną aktywnością. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo zatkania porów, a co za tym idzie – nasilenia trądziku. Natomiast o La Roche Posay, Toleriane Teint słyszałam wiele dobrego. Koniecznie muszę wypróbować na sobie. Dzięki! 🙂

    • Anonimowy17 grudnia 2013 07:41: Nie, to nie ten 🙂 To ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42661 Chyba, że dziewczyny mają na myśli jeszcze jakiś inny. Mam go chyba już łoo.. od 4 lat niezmiennie 🙂 I mogę polecić z ręką na sercu 🙂 Jednak wydaje mi się, że lepiej sprawdza się u osób z cerą tłustą, mieszaną. Ja mam suchą, dlatego przestawiłam się na bardziej lekki podkład, ale ten jest w mojej kosmetyczce cały czas i służy teraz do zadań specjalnych 🙂 Chociaż nałożony w mniejszej ilości sprawdza się równie dobrze i wygląda naturalnie 🙂

  8. oglądasz może jakieś filmiki urodowe na YouTube dziewczyn typu nissia25? 🙂

    • Tak, na szybko wymienię kilka: Camila Coelho, Lisa Eldridge, Alina Rose, Carli Bybel, Luxy Hair, Pixiwoo. 😉

    • Dziekuje za odpowiedz :* a jakies polskie, ze tak jeszcze spytam? 😉

    • A z polskich dziewczyn? tzn mówiących po polsku niekoniecznie tu mieszkających?

  9. No cóż, przyznaję się bez bicia, że JA nie słyszałam o tym mydełku 😉 Wygląda bardzo osobliwie, jak na świetny kosmetyk 😉
    Co prawda raczej nie skorzystam z twoich odkryć, bo cała moja mania zakupowa skupiona jest na ubraniach i (dzięki Bogu!) kosmetyków używam tylko sprawdzonych i tyle, ile zużyje – nie kuszą mnie żadne nowości… ale bardzo lubię twojego bloga za to, że u większości ‘topowych’ bloggerek podobne wpisy są żywą reklamą, przez co tracą na wiarygodności, a przez to, że ty (chyba) kupiłaś te kosmetyki sobie sama, od razu sprawia to inne wrażenie.
    Ach, no i nie wiem jak teraz wyglądają twoje włosy po tej poprawie ich kondycji, skoro wcześniej wyglądały jak milion dolców 😉

    Pozdrawiam,
    LenaMagdaSpot

    • Oj tak, na pierwszy rzut oka Aleppo nie kusi wyglądem. Zapach jest chyba jeszcze bardziej specyficzny – lekko ziemisty i pikantny. 😉

      Nie mam nic przeciwko recenzjom kosmetyków, które otrzymam bezpośrednio od producenta, jednak zawsze przed rozpoczęciem współpracy zaznaczam, że gram w otwarte karty. Zastrzegam, że jeśli konkretny produkt będzie miał w moim odczuciu jakieś wady, to mam pełne prawo wspomnieć o tym także moim czytelnikom publikując recenzję. Niestety często po takim e-mailu kontakt się urywa… heh. 😉

    • Pokażesz się z aparatem na zębach? Sama będę miała zakładany i nie wiem czy wybrać srebrny czy taki jak Ty masz 🙂

    • O matko, męczarnie… ale już jest coraz lepiej. W ogóle mam wrażenie, że wyglądam jak żaba. Zupełnie nie umiem teraz układać ust! 😀

    • Miałam dokładnie ten sam problem gdy nosiłam aparat. Po zdjęciu też się trzeba przestawić. 😉

  10. Jeśli spodobało Ci się Aleppo, to ko-nie-cznie musisz wypróbować mydło z olejkiem z czarnuszki. Jest REWELACYJNE! To istny cudotwórca! Z ręką na sercu mogę przysiąc, że po 8 miesiącach stosowania wyleczyło moją buzię z resztek trądziku, zminimalizowało widoczność przebarwień, a co najważniejsze: sprawiło, że moja twarz wreszcie przestała się łuszczyć (mam tak wrażliwą skórę, że podrażniał ją nawet cetaphil :c ). Buzia jest po nim gładka, nie świeci się, nie przetłuszcza, pory są idealnie zwężone. Szkoda, że trafiłam na nie tak późno, bo okazuje się, że w tak prosty sposób można pozbyć się tego wszystkiego, z czym przez lata borykałam się, non-stop chodząc do dermatologa i męcząc buzię wysuszającymi specyfikami. I kto by pomyślał, że taka siła drzemie w naturze! 🙂

  11. bardzo bolało zakładanie aparatu ? bo sama będę miała zakładany w styczniu ?

    • Samo zakładanie aparatu nie boli, ja odczuwałam lekki dyskomfort podczas wciskania pierścieni i tyle. Natomiast pierwsze dni noszenia nieźle dały mi się we znaki. 😉

  12. Ja mam pytanie dotyczące kosmetyków Joico K-PAC, powiedz mi jak je stosujesz? Hydrator trzymasz około 5 minut na wysuszonych ręcznikiem włosach i dopiero splukujesz? Olejek na mokre, czy wysuszone włosy? 🙂 Wiele dziewczyn stosuje najpierw reconstructor a pózniej dopiero hydrator, czy miałaś kiedyś do czynienia z tym reconstructorem? W drogeria HEBE dostępne są te kosmetyki, hydratormkosztuje 99 zł, a ten olejek 59 zł. Ile Ty płacisz za te cudotwórcze kosmetyki? Czy ta cena która podałem jest wysoka? 🙂 pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz!

    • Nie wiedziałam, że można dostać te kosmetyki w HEBE. Dzięki za info! Jak dotąd zamawiałam je online, zresztą za podobną cenę. Jeżeli masz bardzo wysuszone, czy zniszczone włosy to możesz najpierw nałożyć Reconstructor, to również bardzo dobra maseczka. Ja stosuję tylko Hydrator, u mnie jakoś lepiej się sprawdza. Trzymam ją dłużej niż zaleca producent – około 15-20 minut. Olejek nakładam po spłukaniu maski, na wilgotne włosy. Często wcieram też kilka kropel w końcówki już pod koniec stylizacji włosów. 🙂

    • Bardzo dziekuje za odpowiedz 🙂 chyba sie skuszę na te kosmetyki jak wykończe maseczki które posiadam aktualnie.

  13. mi wpadły w łapkę perfumy:
    Lancome La vie est belle oraz Dior J’adore…

    mam manię na perfumy, także chętnie skocze do drogerii powąchać ten Twój 🙂

    • Nowe la vie est belle sa cudowne!!! I jeszcze si od Armaniego <3

  14. Karinko, a nie wiesz czy gdzieś można dostać sukienki podobne do tej Twojej z French Connection? Bardzo mi zależy na takiej ;(

  15. Ostatnio zakupiłam szminkę Miss Sporty 052.
    Była w promocji i stwierdziłam, że jest o wiele lepsza niż inne droższe pomadki – nawilża, ma delikatnym, miły zapach i nie zbiera się na ustach, jest na nich równomierna. Takie odkrycie za całe 5 zł.
    Jeśli inne kolory mi podejdą na pewno zrobię sobie kolejny prezent.

    • Co do szminek z tańszej pólki polecam- Bell Glam & Sexy nr 46 lub 47- naturalne kolory.

    • dokładnie! ja również na promocji -40% w Rossmanie zdecydowałam się na dwa odcienie pomadek z Miss Sporty – 052 i jakiegoś nudziaka. odcień nude tak spodobał się mojej mamie i cioci, że kolejnego dnia pojechałam kupić im te same (po 2 sztuki, jakby wycofali 😉 i przy okazji poleciłam ją jeszcze kilku osobom w sklepie – w rezultacie nie została ani jedna sztuka! szminka za 5 zł, a jest o wiele lepsza od np. mojej pomarańczowej Estee Lauder, która kosztowała… zapewne dużo więcej 🙂 nawilża, pachnie arbuzem i wytrzymuje na ustach nawet do 5-6 godzin! boska <3

  16. Mi ostatnio wpadł w ręce zapach: Midnight Poison Diora, śliczny i taki zimowy. Co do podkładu to niezmiennie używam Revlon Photo Ready, jak kupię inny to niestety nie jestem zadowolona i znów wracam do Photo Ready.A cerę mam bardzo problematyczną, tłustą, więc ciężko dobrać mi podkład. Co do mydeł to również używam naturalne do cery trądzikowej z Mydlarni u Franciszka.Jest super!

  17. Karina a uzywasz jakichś tanszych kosmetykow dostepnych w drogerii NAtura albo Rossman?

  18. Karinko jesteś moim kosmetycznym i modowym ‘guru’. Czy znasz może bronzer hoola benefit? Czy ewentualnie polecasz go? A może masz znasz jakiś inny bronzer, którym ciężko jest sobie zrobić krzywdę? 😉

  19. Karinko, uwazaj z tym podkladem. Uzywalam go jakies dwa lata temu i na poczatku zachwycalam sie nim rownie mocno, niemal poprzysiegalam sobie, ze ten podklad zawsze bede miec w kosmetyczce. Az pewnego dnia, w mocniejszym swietle dziennym, zauwazylam, ze pod roznymi katami nabiera rowniez roznych kolorow, jakby przebarwien, ciezko opisac. Pozniej zaczelam to zauwazac czesciej. Konsystencja i sklad to cudo, niestety z kolorytem cos nie wyszlo. Moze to tylko moje subiektywne doswiadczenie, ale zwroc na to uwage.
    Pozdrawiam,
    Lola 🙂

  20. Witam!
    Mam podobny problem ze skórą i też kupiłam to mydełko jedt super, ale zastanawialam sie jaki procent olejku wybrac, mam chyba 30. Ile procent olejku ty masz?
    Pozdrawiam

  21. To pierwszy blog na który trafiłam i … będę wracać. Nie dość, że grafika jest prosta, zachwycająca zdjęcia świetnej jakości to jeszcze treść postów jest napisana starannie, ładną, poprawną polszczyzną. Jestem zachwycona! (Po raz pierwszy w blogerskiej sferze)