Dobra, przyznaję się bez bicia. Jestem maniaczką pudrów brązujących, po prostu nie wyobrażam sobie bez nich życia. W kategorii bronzerów, od dłuższego czasu moim faworytem był MAC Hey, sailor! Pro Longwear Nude on Board. Kosmetyk pochodził z serii limitowanej, dlatego chcąc nie chcąc, musiałam poszukać czegoś innego. W końcu skusiłam się na True Bronze od Clinique i to była dobra decyzja. Zresztą kolorówka tej firmy chyba jeszcze nigdy mnie nie zawiodła.

 

 
Sunkissed 02 to naturalny, bardzo subtelny kolor bez żadnych pomarańczowych tonów. Można nim stopniować krycie, a rozświetlające drobinki są prawie niezauważalne. Złote opalizowanie, ale w granicach przyzwoitości codziennego makijażu. Ma też beztłuszczową formułę – dobra wiadomość dla posiadaczek cer mieszanych i tłustych. Ogólnie jest super przyjazny we współpracy. Dołączonego pędzelka nigdy nie używałam. Niby włosie jest miękkie, ale sam pędzel wydaje mi się bardzo nieporęczny. Nie potrafię sobie wyobrazić, że umiałabym nim równomiernie nałożyć produkt na twarz, więc z obawy przed rozczarowaniem nawet nie próbowałam. Zwłaszcza, że pędzli mam pod dostatkiem. Chyba jak w przypadku każdego bronzera, również tak delikatnym True Bronze Clinique można wyrządzić sobie krzywdę i nabawić się plam, czy smug, więc dobrej jakości akcesoria kosmetyczne to podstawa. Fajne jest to, że puder mogę nakładać zarówno na całą twarz jak i wybrane partie dla ich podkreślenia – za każdym razem efekt jest świetny. Skóra muśnięta słońcem, ale nie spalona na solarium. Dodatkowym atutem jest jego trwałość, pod tym względem spisuje się świetnie i wytrzymuje prawie cały dzień.

 

 
Największą wadą, która mnie strasznie denerwuje, jest to że bronzer niesamowicie się pyli. Dlatego pyłki pudru przy każdym użyciu znajdują się dosłownie wszędzie. Przyczepię się jeszcze do opakowania, które jest plastikowe, kruche i liche. Chociaż lusterko w puderniczce jest praktyczne, to sporym ryzykiem byłoby włożenie go do torebki. No ale przecież liczy się wnętrze, prawda? 😉

 
Lubicie pudry brązujące? Jakie bronzery polecacie?
 

Leave a Reply

  • (will not be published)

88 Comments

  1. Również nie wyobrażam sobie w tym momencie makijażu bez brązera. Sięgam po niego niemal codziennie. Aktualnie używam Golden Glow Lovely. Taniutki i całkiem dobrze sprawujący się produkt.

    • jest matowy? mam w kulkach, ale jest rozświetlający i aktualnie szukam czegoś matowego, najlepiej w kolorze kawy z mlekiem 🙂

    • Alex, jeśli szukasz matowego bronzera to polecam BeneFit Hoola. 🙂

  2. super!!! sprawdze go włsnie jestem na etapie poszukiwania bronzera 🙂 jaka jest jego cena?

  3. Polecam wszystkim NYX Taupe! Mam i kocham, nigdy nie kupię innego! :)Jakby jeszcze był w piękniejszym opakowaniu to już w ogóle ideał 🙂 bo ja sroka jestem 😀

  4. Karinko czy to naprawde taka tajemnica gdzie mieszkasz obecnie ? Twoje czytelniczki kibicuja ci na kazdym kroku, wiec tym samym sa po prostu ciekawe 😉 prosimy, tak ladnie 🙂

    • Przecież Karina pisała, że w Krakowie… O.o

    • No to gratuluje ! Kochana życzę w takim razie wszystkiego dobrego na nowym mieszkaniu! buuziaki 🙂

    • Nie w Tarnowie? Ostatnio pisalas ze firme macie w Tarnowie.

  5. Mam ten bronzer. Szału nie ma. Ale opakowanie jest fatalnie. Rozpadło się, wieczko nie trzyma się całości, bardzo delikatne, trzeba uwazać

    • Niestety wszystkie opakowania z Clinique są słabej jakości

  6. Karinko, oprócz tego jaki jeszcze bronzer mogłabyś polecić?
    I w ogóle jak go używasz?

  7. Karinko, ja zdecydowanie polecam Ci LAGUNĘ z NARSa!!!! Miałam bronzery Diora, MACA i Bobby Brown…Ale wszystkie poszły w odstawkę przy Lagunie! Jest niesamowity! Kolor niespotykany, subtelny, zdrowy. To pierwszy bronzer, o który “pytają mnie ludzie” :)- mam na myśli, że często słyszę “ojej, co masz na buzi, jaki piękny kolor”. Jest idealny, zarówno, żeby pokryć całą twarz, ale przy konturowaniu (kości policzkowe) MIAŻDŻY! …cena jest zabójcza, bo coś ok. 150 zł, ale ja swój mam od grudnia, i myślę, że jeszcze na dłuuugo mi starczy. PS. Nars nie jest dostępny w PL 🙁 ale ja zamawiam na HQ HAIR- bo zamawiam tam kosmetyki do włosów, przesyłka darmowa.:)

    • Od dawna czaję się na róż “Orgasm” z NARSa, więc może i na Lagunę się skuszę. Sklep HQ HAIR znam i bardzo lubię. 🙂

    • Karina orgasm możesz brac w ciemno.. ! Kupiłam ten kosmetyk w Stanach i był cudowny! Niestety jak wszystko co dobre, musiał się kiedys skończyć, ale mam do niego ogromny sentyment. Co chwilę słyszałam, że mam bardzo zdrową cerę, pewnie nie pije alkoholu, jem zdrowo… yyy w duszy się uśmiechałam bo wiedziałam kto stoi za tymi małymi sukcesami 😉

    • Haha! A ja kupiłam taki zestawik-paletkę z Narsa, gdzie jest róż -Orgasm, bronzer-Laguna i rozświetlacz-Albatros. Paletka nie jest droga, ale pudry mają mniejszą pojemność:). I powiem tylko jedno- WOW! O konturowaniu twarzy nie mam zbyt wielkiego podejścia, ale z tym teamem… Zebrałam tyle komplementów jak nigdy. Kupuję pełnowymiarowce, ale… one są okropnie wydajne, i miniaturek używam już od 7 miesięcy!!!!!!!!!!!!

    • Kochana, a gdzie można dorwać taką paletę? 🙂

    • Jedyny kosmetyk (oprócz perfum), do którego będę ZAWSZE wracała. I co najfajniejsze- nie kuszą mnie już żadne nowinki, odkąd mam Orgasma i Lagunę (Albatross ok, ale nie wiem czy kupię ponownie za regularną cenę). CZYŻ TO NIE JEST OSZCZĘDNOŚĆ?:)

    • kurcze , ja do tej pory tylko uzywalam Diora , ale chyba czas zmienic . Kosmetyki Narsa sa okropnie drogie , ale moze i warto ? na pewno jak gdzies zobacze w sklepie to kupie . co do Clinique to ,osobiscie w ogole nie kupuje nic tej firmy po tym jak kupilam fluid z spf15 i sie okropnie zawiodlam.

    • Do Nars orgasm podobny jest sleek rose gold – jeśli ktoś szuka tańszego odpowiednika 🙂

  8. urban decay flushed 🙂 zakochalam sie od razu 😀

  9. Mi jedyne co jest potrzebne w tej kwestii to róż/różowy bronzer koniecznie rozświetlający. Mam suchą skórę, nie cierpię matu. Co polecacie? Może kultowy Bourjois? 🙂

  10. Zdecydowanie najlepsza jest ziemia egipska. Nie ma tandetnych drobinek, daje efekt muśniętej słońcem skóry i chyba nigdy się nie kończy- jest megawydajna 🙂

    • a widziałaś skład tej ziemi egipskiej? PORAŻKA na całej linii…

    • Hmm… Piszesz to jakbyś czytała skład tylko Ziemi Egipskiej

  11. Karino, nie próbowałaś minerałów? Chyba najlepiej skomponować samodzielnie bronzer, róż itp. Opinie są takie, iż kto raz spróbuje nie wraca do żadnych innych “fantastycznych” kosmetyków kolorowych, co sezon usilnie reklamowanych.

  12. ja ponownie skusiłam się na bronzer z estee, czytałam o tym bronzerze i pewnie będzie następny do zakupu:)

  13. ja też polecam bronzer Bronze Goddess z Estee Lauder – świetny ,wydajny produkt i do tego w ładnym opakowaniu 🙂 poza tym ma aż 21 g !
    Pozdrawiam

  14. Tydzień czekania i post o pudrze :-[
    Jestem zawiedziona…

    • Boże, czy pod każdym postem musi się pojawić taki tekst? “Kiedy nowy post” bla bla bla… Dajcie żyć, tym bardziej że Karina nieraz mówiła, że ma na głowie przeprowadzkę i masę innych spraw! Też czekam na stylizację, ale nie rozumiem po co tak kręcić nosem!

    • Proszę o odrobinę cierpliwości, nie żyję tylko blogiem. 😉

    • Karinko dla mnie przez to właśnie jesteś autentyczna! Widać, że zajmujesz się na codzień też czymś innym, normalnie pracujesz itd. a nie jak inne blogerki tylko instagram, today i wear i inne bzdury jak dla 16-latek! Nie zmieniaj się! Buziaki,

    • Ubolewam nad tym, że nie dodaję postów tak często jakbym chciała, ale są rzeczy ważne i ważniejsze. 🙂

    • Jestem zdumiona, ja uwielbiam Twoje kosmetyczne wpisy. Zawsze mi mało. 🙂

  15. Mam takie pytanie pewnie milion razy juz Ci je szyscy zadawali , jakiego uzywasz teraz pudru ?

    • Teraz mam jakiś transparentny puder z Inglota. 🙂

  16. Właśnie przez Ciebie zamówiłam nowe pędzle do makijażu. Jesteś chyba najlepszą reklamą tego, jakie cuda potrafią zdziałać (chodzi mi o perfekcyjny makijaż oczywiście 😉 ) A teraz jeszcze bronzer… kusisz dziewczyno!

    • Ja cenię Karinę za to, że nie poleca bubli tylko naprawdę warte ceny kosmetyki. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam za co dziękuję! 😉

  17. A ja polecam bronzer The Balm Bahama Mama. Świetny kolor, dużo lepszy niż ten Clinique. Mają również fajny rozswietlacz i przepiękne róże, a wszystko to zapakowane w zabawne kartoniki!

  18. Karinko, pisałaś w odpowiedziach na komentarze pod poprzednimi postami, że używasz na dzień filtr Biodermy. Czy będziesz go używać tylko przez jakiś czas by nie zaprzepaścić dobroczynnych skutków lasera, czy postanowiłaś wprowadzić go na stałe do porannej pielęgnacji skóry? Ja od dwóch lat używam filtr codziennie, dość wysokiego bo spf 50+ i pomimo, że fajnie wpływa na skórę to bez makijażu jestem przez to taaaak blada.. Jest taki kontrast między twarzą a szyją, że zastanawiam się czy by go nie odstawić.. Wiesz, marzy mi się buźka cudna bez makijażu i brak potwornej metamorfozy po zmyciu kolorówki ;P
    Jak to jest u Ciebie z tym stosowaniem filtra? : )

    • W sumie dziwne, sama używam filtra od dawna i nie mam takiej różnicy, ale nie opalam się, i słońce nawet przy takim normalnym egzystowaniu na zewnątrz, tzn. siedzenie w ogrodzie, chodzenie na spacery etc – nie opala mnie zbytnio. Widocznie masz taką karnację że szybko Cię “chwyta”, a twarz jest chroniona w przeciwieństwie do szyi 🙂 niewiele się na to poradzi, ale słońce jest na tyle niezdrowe dla skóry twarzy że robisz bardzo dobrze chroniąc ją! Może spróbuj jakiś krem samoopalający na twarz?

    • Oj próbowałam kremów samoopalających ale piekielnie mnie zapychają i schodzą bardzo nierównomiernie.. ;P

    • Chyba raczej nie, teraz go stosuję ze względu na laseroterapię. 🙂

  19. zawsze pokazujesz dobre jakościowo kosmetyki, to lubię!<3
    + a bronzerów nie używam..tylko róż:)

  20. Co w przypadku, jeśli na paczkę z asosa czekam już miesiąc? Nie mogę na stronie internetowej się dokopać do kontaktu. Proszę, pomóż.

    • Na samym dole strony masz help, a tam contact us i formularz do wysłania maila 😉 zapewne odpiszą Ci że jeśli nie dojdzie w ciągu jakiego tam czasu to wyślą Ci przesyłkę ponownie albo zwrócą koszty

    • Oj, widzę że mają jakieś problemy techniczne. Po prawej stronie, w szarej tabelce “CONTACT US” kliknij w “Ask a Question” pod napisem “EMAIL”. 😉

    • Dziękuję bardzo za pomoc. 🙂 Ja też bardzo często zamawiam z asosa i nigdy nie zdarzyło się tak tak, żeby nie przyszło na czas. Czasami nawet przychodziło wcześniej. Ale teraz już jest grubo po czasie. Pozdrawiam! :))

  21. A czy mogłabyś podać nazwę pędzli jakich używasz ? 🙂

  22. Karina polecam Ci bronzer Hoola Benefit 🙂 jest całkowicie matowy i ma śliczne opakowanie. Jesli masz odpowiedni pędzel to nie zrobisz sobie nim plam, a efekt jest niesamowicie naturalny!

    • Miałam kiedyś ten bronzer. Zgadzam się, jest świetny! Zwłaszcza do konturowania. 🙂

  23. Z innej beczki: nie sprzedajesz może w najbliższym czasie błękitnych kaloszy?

  24. Karina, zastanawiam się nad kupnem podkładu Vichy Dermablend + pudru utrwalającego również Vichy Dermablend ( polecałaś oba w poście o Twoim makijażu). I zastanawiam się czy nadal ich używasz czy może znalazłaś coś lepszego? Pozdrawiam

  25. Karina możesz powiedzieć jaki masz rozmiar okularów Ray ban Aviator ?? ja zamowilam dzis 58mm i jakies male mi sie wydaja myslisz ,ze 62mm to bedzie roznica ?

  26. Karinko w jakich sklepach najczęściej kupujesz bieliznę?

  27. Karinko, bronzer bronzerem ale my wszystkie z niecierpliwoscia czekamy na nowa stylizacje!

  28. Karina sproboj koniecznie GUERLAIN Terracotta uwielbiam ten bronzer i tez jestem fanka bronzerow!

  29. Karinko, dosyc dawno temu pokazywałaś na blogu nowy łup – szpilki o cudownej nazwie “Pigalle”. Czekam już wiele tygodni na oszałamiający post z nimi. czekam, czekam… i nadal nic! pytałam w poprzednim poście, kiedy będzie stylizacja z nimi w roli głównej i, cóż, odpowiedzi nie otrzymałam… rozumiem, że przeprowadzka zabiera Ci sporo czasu, ale czy to naprawdę aż tak ważny powód, by po tygodniu czekania na stylizację zobaczyć co? – recenzję (czy jak to inaczej ująć) bronzera, jakby to było najbardziej wyczekiwanym przez czytelników postem. Jestem zawiedziona, naprawdę. kiedyś byłaś mega systematyczną blogowiczką, teraz dzieje się coś złego. nie odbierz tego jako hejt, tylko obiektywną krytykę, której zdecydowanie brakuje w komentarzach przez fanki, czające się na każdego, kto Ci napisze, co mu się akurat w danej chwili nie podoba. Chciałabym zapytać czy dodawanie postu raz na tydzień to będzie standard na tym najlepszym w Polsce blogu?

    • A ja się pytam, czy tak ciężko jest zrozumieć, że ktoś nie ma czasu na cykanie sobie fotek? A moze ma dodawac na blog jakies glupie notki w stylu fashionelki? Zeby statsy nie spadly, co nie? No ludzie, litości…. Nie chce bronic Kariny, ale naprawde nie masz nic do roboty tylko wysiadujesz przed kompem i czekasz na nowego posta? Proszę cię…. ;PPP Nie umrzesz jak poczekasz tydzien, czy n awet miesciac. Slonce nie zgasnie. Karina na pewno ma powód jeżeli nie dodaje postów tak często, ja wiem że na bank będzie warto czekać na nową stylizację! Są ważniejsze sprawy w życiu, takie jak rodzina i praca…. Pozadrawiam, stała czytelniczka Majka

    • Ahaaaa i co za bzdury z tym tekstem, ze Karina nie jest już sympatyczna? No to żeś pojechała na serio 😀 haha

    • O kurczę, ten kot jest świetny! 😉

      Osobiście nie traktuję takich komentarzy jak “hejt”, powiedziałabym nawet, że mi schlebiają. To naprawdę bardzo miłe, że niektórzy tak czekają na nowe posty. 🙂 Mam świadomość tego, że trochę zaniedbałam bloga, ale tak jak mówiłam – po prostu ostatnio nie mam na nic czasu.

      Pozdrawiam! :*

    • cieszę się, że ich tak nie odbierasz. czekam na nowy post jako stara czytelniczka
      anonimowy z 4 września z 20:30: jesteś właśnie tą fanką, tą samą, czającą się na każdego, kto cokolwiek skrytykuje. oszczędź sobie, bo odpisując na komentarz w żadnym stopniu skierowany do Ciebie, mogę stwierdzić, że sama nie masz co robić, tylko czyhasz na każdego “hejta” na blogu Karinki 24/h ;*

  30. najlapsze bronzery? wszystkie Guerlan Terracota.Na lotnisku mozna dostac w swietnej cenie.

  31. Karinko jak to jest z rozmiarówką butów topshop? powinnam kupić o rozmiar mniejsze? 😉

  32. Nawiązując do Pigalle Louboutina, mam pytanie czy nie spotkałaś gdzieś modelu przypominającego te buty w tym jasnym odcieniu ? Już od dłuższego czasu szukam butów w tym stylu tylko, że skórzanych, a nigdzie nie mogę znaleźć. Nie skórzane już widziałam, albo skórzane w kolorze czarnym prawie identyczne jak Louboutin, tylko zależy mi na tych w kolorze nude. Jak byś gdzieś się na takie natknęła, albo któraś z Was takie widziała, proszę dajcie znać 🙂

  33. Mam pytanie troszke z innej beczki czy mozesz podac mi namiary do swojego fryzjera? 🙂

  34. Karina pierwszy raz oglądam twojego bloga i jestem pod wrażeniem twój styl i elegancja jest dla mnie inspiracją 😉