SHOES – VALENTINO

Nie znam kobiety, która nie skrywałaby w myślach swojej wymarzonej pary butów. Ideał, do którego cichutko wzdychamy przeglądając kolekcje światowej sławy projektantów. I ta myśl, że kiedyś tam w przyszłości na pewno uda nam się je zdobyć. Brzmi znajomo?
 

Gdybyście kilka miesięcy temu zapytali mnie o moje wymarzone szpilki, bez wahania odpowiedziałabym Pigalle od Christiana Louboutina. I oczywiście wcale nie przestały mi się podobać, wciąż są na mojej liście „must have”, tylko teraz zajmują drugie miejsce. Valentino Rockstud są dla mnie poza wszelką konkurencją. Uwielbiam w nich dosłownie wszystko! Począwszy od szpiczastego, ale nie za długiego czubka, poprzez ćwieki, kolor, smukły i idealnie wyprofilowany obcas, na jakości wykonania kończąc. Będą zajmować szczególne miejsce w mojej garderobie! Cieszę się, że mam fajną pracę, która pozwala mi takie pragnienia spełniać bez problemu, kredytu, czy ciągłych wyrzeczeń. Z drugiej strony nie tracę zdrowego rozsądku, bo obuwie to tak naprawdę nic innego jak kawałek skóry przybity do podeszwy.

A jakie są Wasze wymarzone buty? 🙂

 
ENGLISH VERSION

I don’t know any woman who wouldn’t cherish the thought of having an ideal pair of shoes. Dream shoes that we secretly crave to have, looking through world famous designer’s collections. And this thought, that there in the future we’ll be able to get them for sure. Does it sound familiar?If you asked me several months ago about my perfect high heels I would say with no doubt- Christian Louboutin’s Pigalle. And of course I still like them, they’re constantly on my must have list though now they’re only on second place. For me Valentino Rockstud are beyond all competition. I love literally everything about them! Starting with pointed but not too long tip through studs, colour, slim and perfectly profiled heel ending on workmanship. They will have a special place in my wardrobe!
 
And what are your dreamed-of shoes? 🙂

Leave a Reply

  • (will not be published)

299 Comments

    • pieknie nie moge doczekac sie twojej stylizacji z nimi 🙂 i wreszcie zainwetowalas w 1 swietne buty bo patrzac zawsze na to ile wydajesz na te topshopowe albo arowe dziwilo mnie dlaczego nie wolisz miec jednej od projektanta zamiast 3-5 z sieciowki 🙂

  1. One są najpiękniejsze! Chciałabym takie same 🙂 od Louboutin miałam na nogach i są okropnie niewygodne. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła sobie na takie pozwolić.

    • Też nigdy nie miałam okazji ich przymierzyć, ale znając życie pewnie będą zsuwać mi się z pięty. 😉

    • tak zgadzam sie z dziewczyna , Louboutiny sa strasznie nie wygodne ,najlepiej przymiezyc zamin sie kupi . Swoja droga to narobilas mi smaka na te valentiny , sa sliczne i wygladaja na bardzo wygodne .

  2. Matko Boska!!!!!!!!!!!!!!!! 3 tysiące za buty! toż to moja wypłata jest i nie wyobrazam sobie,zebym jednorazowo przeznaczyla ją na takie pantofelki!

    • Ja na taką kwotę muszę pracować 3 miesiące…

    • to nie czytaj jak ci sie podobaja….a w tych komentarzach jest ziarno prawdy…mianowicie MARNOTRAWSTWO !!!! przez duze ‘M’..ale kazdy niech robi z portfelem co chce.

    • czemu marnotrawstwo ? ja posiadam dużo butów w przedziale cenowym na jaki mnie stać, więc jeśli może sobie pozwolić an droższe to co w tym dziwnego ?

    • Anonimy – zawsze kiedy czytam takie komentarze jak wasze, to nasuwają mi się pytania: i co z tego ile wy zarabiacie, co w związku z tym ile wy możecie wydać, a ile nie możecie? Widocznie Karina może sobie pozwolić na tego typu wydatki i naprawdę nie rozumiem po co w ogóle pisać, że WY na taką kwotę musicie pracować miesiąc czy 3 miesiące – z tego powodu Karina miałaby sobie tych butów nie kupić, bo anonima na nie nie stać?

    • A może Karina zbierała na nie np. od roku?? Odkładała z wypłaty? Ludzie, pomyślcie czasem. Odkładajcie po 200 lub 100 zł to też sobie takie kupicie

    • Za często kupuje ciuchy, których ceny oscylują wokół 1000 za sztukę, żeby tak sobie odkładać i odkładać.

    • tak, zazdrościmy, bo niestety takie rządy w tej pracy że przeciętny Polak zarabia niecałe 2000zł miesięcznie…i wszystko co się da leci w kieszenie urzędników, tak więc !
      zazdroscimy, że akurat Ona może sobie pozwolić na takie buty, i wiele, wiele, wiele innych rzeczy o których przeciętni ludzie marzą, choć ciężko pracują .

      Pozdrawiam 🙂

    • “Logika” niektórych ludzi mnie powala – kupienie sobie tych butów to marnotrawstwo bo MNIE na nie nie stać. Dzieci w Afryce nie maja na jedzenie i umierają z głodu więc zgodnie z waszym tokiem myślenia powinniście chodzić na bosaka.

      Cóż, ja też zazdroszczę, bo kto nie chciałby mieć fajnych butów, ale to nie jest żadne wytłumaczenie dla takich żałosnych komentarzy. Nie podoba się – proponuję zmieńcie pracę, kraj, polityków, a nie naskakiwać na dziewczynę, która nie ma z wysokością waszych zarobków nic wspólnego.

    • Mnie też wypominają buty za półtora tysiąca bo przecież to przeciętna pensja, no to co. Kogoś stać, a kogoś nie. Ktoś wydaje na znaczki, ktoś wydaje na podróże a ktoś na buty.
      Nie zaglądajmy nikomu do portfela, bo na naszym miejscu nie chcielibyście tego samego, a Ci co wypominają i najgłośniej krzyczą najbardziej zazdroszczą

    • Osobom mówiącym, że nie powinno się kupować butów za tyle i tyle, bo ludzie zarabiają tyle i tyle polecam odcięcie sobie internetu. Jak możecie?! Nie wszystkich stać!!!

    • Do Kamili Ciekawe które są za półtora tysiąca… a to dobre:P

    • Kamcia, zejdź na ziemię, Ty te buty dostałaś za free. To jednak jest subtelna różnica.

    • Kamila, sorry, ale jedynej rzeczy jakiej można Tobie zazdrościć to odwagi w pokazywaniu największego obciachu w internecie.
      Gwarantuję Ci, że nikt Ci żadnych butów (ani niczego innego) nie zazdrości. Możesz spać spokojnie;-)

    • A buty przepiękne. Uważam, że warto odkładać, nawet miesiącami czy latami, żeby spełnić swoje marzenia.

    • spokojnie dziewczyny 🙂
      Ja tylko mówię swoje zdanie, nie miało to tak zabrzmieć.
      Oczywiście, wiem że ludzie muszą i na takie buty bardzo pracować, odkładać pieniążki i wgl. 🙂
      Nie zaglądam nikomu do portfela, nie wypytuje o pieniądze.
      Mam po prostu nadzieje, że w przyszłości będzie mnie stać na takie cudeńka

      Pozdrawiam

  3. okropne… dżiiiiz, proszę nie zakładaj ich… masz mnóstwo pięknych, ale nie te!

    • No taaa bo Karina kupiła je sobie, żeby postawić na półce, litości.

    • mnie tez sie niestety nie podobaja..takie sado-maso…

  4. Moje wymarzone to louboutin bianca.
    Piękne są te twoje buty jak zobaczyłam je u chiary fergani to się od razu zakochałam<3
    A gdzie pracujesz ?

    • Oj tak, ten model też bardzo mi się podoba! 🙂

  5. To ile Ty zarabiasz, że możesz sobie bez problemu pozwolić na taki buty?! Po filmoznawstwie w firmie budowlanej są takie kokosy?!

    • Heheh ktoś z Tarnowa?:D Taaak, jak się umie to się ma zazdrośniku;]

    • bo niby filmoznawstwo to słabe studia i nie ma po nich pracy? tak przy okazji to studia nie uczą zawodu lecz poszerzają horyzonty, wiedzę, i według mnie ten kierunek świetnie się do tego nadaje i może być przydatny w wielu branżach
      i owszem w branży budowlanej można dorobić się kokosów, ale o tym to chyba wie każdy (przynajmniej tak myślałam do tej pory)

    • Dzisiaj, skończone studia nie są żadnym wyznacznikiem, masowa produkcja magistrów nie robi na mnie już żadnego wrażenia. Liczy się zaradność, przedsiębiorczość, wiara w siebie i swoje możliwości. 🙂

    • Branza budowlana wszelkie remonty luzie robia caly czas tak samo jak buduja domy wiec tak jest to oplacalna branza i zawsze bedzie potrzebna! zwlaszcza dla faceta ktory ma ta “zlota raczke” i nie robi wszystkiego na odwal:) Karinka buty sa piekne!

  6. Ja nie z tej bajki chciałam tylko zapytać gdzie robiłaś sobie włosy (mam na myśli blond ombre) i czy jesteś z nich zadowolona? Mam dużo krótsze włosy od Ciebie ale chciałam spróbować i nie wiem czy warto 🙂

    • Włosy farbuję w Salonie Maniewskiego w Krakowie, dokładniej u Sylwii Gaczorek. Jestem bardzo zadowolona! 🙂

  7. Dostałaś je w zamian za współpracę na blogu? śliczne są :))

  8. Ja jednak bym wybrała Pigalle od Louboutina, ze względu na to, że jeśli kupuję drogie buty, to chcę żeby były ponadczasowe. Te też są bardzo fajne, ale jednak prostota to dla mnie podstawa jeśli chcę mieć je na lata 🙂

    • No to, Karinko, nie pozostaje mi nic innego jak tylko trzymać kciuki, żeby Twoje kolejne butowe marzenia się spełniły! 🙂 Mam nadzieję, że za jakiś czas też będę mogła sobie pozwolić na wymarzone buty 🙂
      No i jeszcze jedno… W zupełności zgadzam się z Twoimi słowami, które gdzieś tutaj się znalazły, że w obecnych czasach to nie studia są wyznacznikiem tego, kim można być i co robić w życiu, aby mieć to co się chce. Owszem, pracodawcy często patrzą na wykształcenie, doświadczenie itd., ale liczy się przede wszystkim kreatywność i przedsiębiorczość. A jeśli ma się swoją firmę, to tym bardziej. Dobrze, że nie przejmujesz się różnymi, głupimi komentarzami, które zaglądają w portfel i wyliczają wszystko. Takie komentarze są zupełnie bez sensu i niczego nie wnoszą. To Twoje buty, Twój zakup, Twoje marzenie 🙂 Każdy ma inne marzenie i należy to uszanować 🙂
      Swoją drogą ostatnio słyszę dużo komentarzy na temat (nie)wygody Pigalle Louboutina, więc nad tym marzeniem trzeba się zastanowić jeszcze raz, hehe 🙂 Buziaki!

    • Razem z chłopakiem prowadzimy własną firmę budowlaną, zarabiam także na blogu.

    • wspolczuje Ci takich komentarzy. czytajac te z gory powtarza sie jedno “gdzie pracujesz..?”
      pozdrawiam M

    • Lubię to, że potrafisz napisać wprost “zarabiam na blogu”, a nie jak niektóre wykręcać się, że to się nie opłaca, że to ciężka praca i w sumie nic z niej nie mają (po co w takim razie prowadzą blogi?!).

      ZAZDROSZCZĘ Ci tych butów ogromnie, ale nie będę pluła jadem z tego powodu, bo zdaję sobie sprawę, że musiałaś napracować się, aby osiągnąć to co masz teraz. Niektóre dziewczyny chyba myślą, że blog się sam prowadzi, firma się sama prowadzi, a ty leżysz cały dzień z laptopem na kolanach i zastanawiasz się co sobie jeszcze kupić żeby wydać więcej pieniędzy. Co to w ogóle za głupi zwyczaj, aby krytykować czyjś sukces? Zazdrość moim zdaniem nie jest zła- jest w takiej sytuacji normalna, ale ludzie, opanujcie się trochę!

    • to samo pomyślałam… w tym kraju musisz się wszystkim tłumaczyć że dobrze zarabiasz, echh…

  9. koniecznie musisz je pokazać w następnej stylizacji !!! <3 :))

    • W następnej to chyba nie da rady, trochę za dużo śniegu nasypało! 😉

  10. wybralas chyba najładniejszy model z tych Valentinoskow 🙂 nie moge sie doczekac, az pokazesz je na sobie :)))

  11. Są obłędne, brak mi słów….
    Są też seksowne
    Ciekawa jestem stylizacji z nimi????

  12. ja rowniez sporo zarabiam, ale tyle wydac na pare bucikow to zdecydowanie toooo much…troche zdrowego rozsadku..

  13. Dostałas te piękne butiki czy sama kupilas ? 😉 Są boskie !!!!!!!

    • Sama kupiłam, z racji tego, że prowadzę bloga miałam zniżkę 300 zł. 🙂

  14. A czy moglabys zdradzic gdzie albo przez jaka strone kupilas buty? No i jak sytuacja z ich rozmiarem, mialas okazje je wczesniej przymierzac, czy “strzelalas” w swoj standardowy rozmiar? 🙂

    Marta P.

    • Kupiłam je na luisaviaroma.com, nie mierzyłam ich wcześniej. Ba, nawet nie widziałam na żywo! 😉 Zaryzykowałam, bo przesyłka, wymiana i zwrot jest darmowa. Wcześniej szukałam informacji o rozmiarówce na różnych stronach, zastałam przy swoim standardowym i są idealne. 🙂

    • Dzięki, ta informacja na pewno się przyda 😉

      Marta.

  15. Myślę, że skoro już zaczęłaś o pracy to byłoby ok teraz wyjaśnić gdzie pracujesz, tyle osób Cię pyta, nie ma się co wstydzić 😉

  16. Nie pozostaje nic innego jak pogratulować spełniania marzeń i pracy,która na to pozwala:)

  17. zgadzam sie, że są piękne… ale to nieprzyzwoita suma…:)

  18. Buty sa podlinkowane. Link pod zdjęciem przenosi na strone sklepu

    • zgadzam się te buty nie zachwycają. Klasyka górą

    • no myślę, że autorkę bloga jednak obchodzi, co inni o tym myślą. w przeciwnym razie, zablokowałaby możliwość dodawania komentarzy 😉

    • Raczej nie odłoży butów w kąt bo tobie się nie podobają, nie? Jej kasa, jej wybór.

    • Anonimowy 11 stycznia 2013 21:40, chyba komentarze są po to, żeby wyrazić swoją opinię, nieprawdaż? 🙂 Jeżeli jest to zwykłe stwierdzenie typu “nie podoba mi się”, a nie chamstwo, to co w tym złego?

  19. a ja bede nieoryginalna…nie podobaja mi sie..:P

  20. mieszkam w miescie gdzie nie ma aldo..gdzie moge kupic buty tej marki?

    • No bez żartów. Są okropne !Ale to moje zdanie. Skoro Tobie się podobają, to ja tylko życzę abyś długo w nich pochodziła 🙂

  21. Jejku są piękne! aż zazdroszczę 🙂 ja liczę na to że kiedyś w moim posiadaniu znajdą się louboutiny.

    Dziewczyny dajcie sobie już spokój z tym ile Karina za nie zapłaciła. To jej indywidualna sprawa, a te komentarze ‘ja bym nie kupiła, ja bym tyle nie dała idt.’ to aż się czytać nie chce. Skoro sama zarabia i stać ja była to super, ja też bym z chęcią wydała ‘trochę pieniędzy’ na wymarzone buty. Takie buty są warte swojej ceny!

    Z niecierpliwością czekam na stylizację z nimi! 🙂

    • ja myślę, że te buty nie są warte tej ceny. a płacić za markę? jeśli komuś poprawia to samopoczucie to jego sprawa. Ciekawa jestem jak zachwycalibyście się gdyby Karina pokazała te buty, nie pokazując czy pisząc, że to Valentino. Mnie się nie podobają.

    • Ja osobiście nigdy nie widziałam tak świetnie wykonanych i wyprofilowanych butów, więc myślę że jednak są warte tej ceny. 🙂

    • I to jest właśnie przykre, że dobrze wyprofilowany but, trwała torebka czy coś innego dobrej jakości to tylko za duże sumy (choć bywają nieliczne wyjątki: dobra jakość + niższa cena / zła jakość + wysoka cena). Dlaczego marki się nie ogarną i nie postawią na jakość przy sensowniejszych cenach? Przecież i tak wiadomo, że np. te buty tak naprawdę są warte tylko jakiś % z tych prawie 3 tys. Do tego jedynie dochodzą marże, cła i inne bzdury, które podbijają cenę.

    • za markę niestety trzeba płacić, co dla mnie jest zrozumiałe.
      do anonimowy 11 stycznia 2013 21:10: nie wdaje ci się że jest różnica między butami za 100 a za 2000? bo mi się wydaje że jest. fakt płacisz za markę ale i za jakość tych butów. Karina nie musiała pisać że to Valentino, mnie się podobają, poza tym i tak bym je poznała 🙂

  22. ja tez czekam..licze juz dni i godziny..nie bede spac z wrazenia:P

  23. mnie osobiscie się nie podobają bo nie są w moim stylu ale gdybym mogła sobie pozwolić to bym sobie kupiła tak drogie buty – i nie byłoby mi miło gdyby ktoś mi wytykał ich cene. niektórzy tutaj powinni mieć choć trochę honoru i przystopować, bo złość to uszami chyba wychodzi ;P skoro karina może sobie pozwolić na to to niech kupuje, bez przesady.
    Pozdrawiam

  24. Uwielbima Twojego bloga, uwielbiam Twój styl, wyczucie smaku co do ubrań. Każda Twoja stylizacja mnie zachwyca 🙂 Poza tym myśle, przeglądając Twojego bloga, że jesteś naprawdę fajną dziewczyną 🙂 Jesteś miła i każdemu grzecznie odpowiadasz. Podziwiam Twoją grzeczność wobec ludzi 🙂 Niesamowita jesteś ! 😉

  25. fajne,ale szału nie robią..za ta kasę są zbyt zwyczajne..ale gdybym dostała w prezencie,nie pogardziłabym…jednak nawet mając do dyspozycji podana sumę,kupiłabym ładniejsze.

    • Ale co to znaczy “ładniejsze”? O gustach się nie dyskutuje. 😉

    • Jestem przekonana, że jak Karina ubierze się w nie, to wszystkim szczęki pospadają do kostek i też zaczną im się podobać 🙂
      Różne rzeczy mają potencjał, który trzeba dobrze wykorzystać, komponując odpowiedni zestaw, kwestia wyeksponowania!

  26. ja akurat jakiś wymarzonych butów nie mam, ale za to torebki już tak. Do Furli Candy Bag wzdycham już długo i mam nadzieje niedługo kupić:):):) Fajnie jest spełnić takie marzenie.

    A zazdrośnikami się nie przejmuj, byli, są i będą.

  27. Zazdroszcze!! Oczywiście pozytywnie 🙂 Piękne 🙂

    • Nie wiem co niektóre tak uczepiły się tej branży. Sama znam babkę co ma własną firmę budowlaną (nie wiem co konkretnie robią) i może sobie pozwolić na duuuużo przy tym samotnie wychowując 3 córki. Nie trzeba stawiać drug 😉

  28. Bardzo podoba mi się ten model, ćwieki przełamują w nich klasyczną elegancję. Zawsze byłam zakochana w Louboutin, ale bardzo, bardzo obcierają stopy, głównie na kostkach, są po prostu sztywne i przez to spadły na dalszą pozycję mojej listy. Jeśli chodzi o kwestię finansową to nawet jeśli nie możemy sobie pozwolić na coś w jeden miesiąc, możemy odkładać kilka miesięcy i kupić wymarzone buty, warto korzystać również z przecen, które często są bardzo korzystne. Na przykład piękne buty Valentino na moliera 2, można kupić nawet 1000 złoty taniej, więc warto szukać obniżek w trakcie wyprzedaży 🙂

  29. Dobrze. Chciałabym coś napisać, może być długo, ale sensownie.
    Lubię Cię, Karina. Lubię Twój blog, jest przyjemny, miły, Ty jesteś miła i widać, że interesujesz się swoimi czytelnikami i ich losem. To duży plus. Oprócz tego nie obrastasz w piórka, nie wywyższasz się, jesteś otwarta i kreatywna. To tytułem wstępu.
    Bardzo dużo ludzi pyta Cię o pracę, skąd masz pieniążka, żeby sobie kupić buty za 3 tysiące. O co chodzi? Tu czytelnicy dzielą się zasadniczo na dwie grupy: tych, którzy są zwyczajnie zainteresowani JAK osiągnąć sukces, mieć tyle samozaparcia, może jak być oszczędnym – w każdym razie, ludzi, którzy nie chcą Ci wydrapać oczu bo Cię stać, tylko myślą sobie – “cholera, jak fajnie, młoda, ambitna, spełnia swoje marzenia – małe i duże, ja też chcę i mogę”. Wiesz jak jest – słabe studia i branża budowlana – kokosy ?! (Pooglądajcie troszkę coś więcej niż Na Wspólnej, dowiecie się jak wyglądają rynki zbytu w branży budowlanej). Pytają Cię, bo stajesz się coraz popularniejsza, bo, może szukają recepty na sukces? Blogerzy obecnie – lifestylowi, modowi, stają się autorytetami, społecznym eksperymentem na to, że z hobby można żyć, że zwyczajna jednego dnia dziewczyna, następnego może pozwolić sobie na buty Valentino. I to jest super. Cieszę się z Ciebie i myślę sobie, że za 3 lata też będę mogła sobie na to pozwolić. Bo nie trzeba mieć znanego nazwiska czy rodziców milionerów żeby się wybić. Aha, żeby nie było: bogaci rodzice to też nie powód do zazdrości czy nienawiści. Też są pewnie kochani i dobrze, że się dorobili, żeby można było rozpieszczać dziecko. Mieć dużo pieniążków to nie jest przestępstwo, halo!
    Druga grupa czytelników, to są Ci słabi, niepewni siebie, zawistni i wiecznie ZAZDROŚNI. Zamiast pomyśleć o własnym sukcesie, pomyśle na siebie i rozwoju swojej osóbki, w której pewnie drzemie jakiś potencjał, wolą wylewać Ci tu swoje żale i ubolewać, że jak Ty mogłaś tyyyyyle pieniążków wydać na raz, PARANOJA. Szczerze? 3 tysiące to jest NIC. Nikt się Chiary Ferragni, ani Kristiny Bazan nie pyta, jak je stać na to wszystko. Stać i koniec, ma, zarabia, z nieba jej spada – i dobrze, a teraz hejterze rusz swój tyłek i spraw tak, żeby i Tobie spadało. Bo mam wrażenie, że z zawiści to jeszcze nic dobrego się nie urodziło.
    Jazdroszczę Ci tych butów, bo są nieziemskie i kurde, dobrze, że nie kupiłaś beżowych, bo one wciąż na mnie gdzieś czekają:-)
    Z pozdrowieniami
    R.

    • zajebisty komentarz! gratuluje bo przeczytalam calosc z wielkim zainteresowaniem! bardzo mi sie podoba i jest w 100% prawdziwy 🙂

    • zgadzam się w 100 % Karino Twoja kasa, Twoja sprawa. Gdyby mnie było na takie buty stać nawet bym się nie zastanawiała! (choć może akurat nie na ten model) ! 🙂 Wracając do tematu to … pieniądze są po to.. żeby je wydawać!

      Pozdrawiam Aga 🙂

    • R. dziękuję za miłe słowa! 🙂 A dostać te buty w kolorze nude/błyszczące graniczy niemalże z cudem, wiem, bo na samym początku chciałam kupić właśnie te! 😉

    • Zgadzam się z tym długim komentarzem. Część zwyczajnie zazdrości, część szuka recepty na sukces a inni są zwyczajnie ciekawscy 😛

    • zgadzam się z tym długim komentarzem w 100% ! w końcu ktoś coś mądrego napisał 🙂 ale dalej ludzie będą krytykować… taki nasz naród, niestety.

  30. czekam koniecznie na stylizację z nimi – tutaj jakoś do mnie nie przemawiają, ale wierzę, że zrobisz z nimi jakąś obłędną stylizację i się w nich zakocham 🙂

    a z moich wymarzonych – jakiś klasyczny model od Louboutina oczywiście 🙂 prawdopodobnie Pigalle 🙂

  31. dajcie spokój, każdy kupuje takie buty, na jakie go stać.

  32. Nie do końca przemawiają do mnie te buty, ale czekam na stylizacje z nimi, może wtedy mnie oczarują. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  33. A kogo to obchodzi, czy wam sie podobaja te buty i czy byscie je sobie kupily? Ogarnijcie sie naprawde! 🙂

  34. ładne są nie powiem, ale nie piałabym z zachwytu, fason też nie dla każdego, bo skracają nogi, no ale cieszę się razem z Tobą:)

  35. Ludzie, odrobinę kultury! Jak kogoś stać, to może sobie kupić co tylko mu się wymarzy! I nie musi się z tego tłumaczyć! Zamiast atakować i żalić się pomyślcie co zrobić, żeby poprawić swoją sytuację. Nikt nie każe Wam wchodzić na tego bloga. Mnie też nie stać na takie buty, ale co z tego? Mam krytykować kogoś bo zarabia więcej niż ja?! No bez przesady! Szkoda życia na coś takiego!

    Karino, podziwiam Cię za cierpliwość. 🙂 Buty nie do końca są w moim stylu ALE z niecierpliwością czekam na stylizacje z nimi w roli głównej. 🙂 Cieszę się, że spełniłaś jedno ze swoich marzeń. 🙂 Pozdrawiam. K.

    • Bez przesady, Karinie nic nogi nie skróci bo są do nieba. A buty piękne, wszystkie gwiazdy je pokochały, cieszę się że i Ty Karinko sprłniłaś swoje małe marzenie! 🙂

    • Gdzie tu przesada? Te dziewczyny też mają zgrabne, w proporcji do reszty ciała – długie nogi a uważam, że im skracają. Nie wiem co tak słodzisz, byleby mi zaprzeczyć, ANONIMIE 0.o

    • Kupując buty jakoś nigdy nie zwracam na to uwagi, powiem więcej, zawsze mnie to denerwuje jeśli ktoś nie kupi butów bo “skracają nogi”, spodni bo “pogrubiają” itd. jak się w czymś zakocham to zwyczajnie mnie to nie interesuje. I zauważyłam, że Karina ma podobne podejście. Przy świetnej figurze można sobie pozwolic na 2 cm wte czy wewte. 😉

    • Anonimowy, tak, mamy całkiem podobne podejście. 😉

  36. cudowne sa Twoje buty i ciesze sie, ze udalo Ci sie spelnic to male marzenie i je kupic 🙂 bardzo oryginalne i nie jestem zdania, ze jak juz kupujesz cos bardzo drogiego, musi to byc klasyczne, warto czasami zainwestowac w cos “innego” 🙂 moim marzeniem sa 2 pary butow od christiana louboutin’a – modele miss fortune, w ktorych sie zakochalam, gdy zobaczylam na zdjeciu kourtney kardashian noszaca wlasnie te buty w kolorze bezowym oraz summerissima – gdy zobaczylam to zdjecie rachel bilson: http://1.bp.blogspot.com/-nE_CjwSj6WE/T_HNSdLQiiI/AAAAAAAAAZM/g6a8-xbeTi0/s1600/rachel-bilson-and-christian-louboutin-summerissima-sandals-gallery%282%29.jpg uwazam ze sa fantastyczne i mam nadzieje, ze bede mogla sobie je kiedys kupic 🙂 oczywiscie klasyczne modele tez sa cudowne, ale jakbym miala wybierac, wzielabym ktoras z tych par, o ktorych wspomnialam 🙂 pozdrowienia Karina i czekam na nowy post! uwielbiam Cie 🙂

  37. JAK SIĘ ZARABIA TO SIĘ MA!! i możę dajcie już sobie spokój… banda zazrośnic!!

    góralka!

  38. fajne ;D
    mi się marzą kolejne lity, czarne, z eko-skórki i czarne szpilki z czerwoną podeszwą <3

  39. jak dla mnie są kiczowate i gdyby nie “metka” valentino pewnie żadna z was by sie nimi nie zachwyciła. taka prawda.

  40. Karinko czy oplaca sie zainwestowac w botki z zary z cwiekami,myslisz ,ze beda jeszcze modne w 2013?

  41. Buty są obłędne, wspaniałe! Z niecierpliwością (jak masa innych czytelniczek Twojego bloga Karino) czekam na stylizację z nimi!

    Zdradzisz jakie inne pary butów są w Twojej pierwszej piątce ‘must have’? : )

    Pozdrawiam ciepło : )

    • Kurcze, tyle jest butów na mojej liście “must have”, że sama nie wiem które wymienić w pierwszej piątce. 😀 Na pewno znalazłoby się kilka modeli od Louboutin’a m.in. Bianca, Pigalle i Decolette, ostatnio szaleję za Casadei Python Blade Heel, podobają mi się też platformy Yves Saint Laurent model Tribtoo i Charlotte Olympia Dolly. Szkoda tylko, że wszystkie z nich to buty wsuwane, a ja mam bardzo szczupłe pięty przez co w niektórych na pewno nie będę mogła chodzić i tym samym będę zmuszona zrezygnować z ich zakupu. 🙂

    • Tribtoo są przepiękne! Świetne są też Daffodile Christiana Louboutin’a :).
      Ahh… Te buty… Ja również mam słabość do butów haha :D!

  42. tak się zastanawiam, ile z tych wzdychających nad tymi jakże zacnymi butkami, pragnęłoby ich tak bardzo, gdyby nie miały metki od Valentino, tylko np. byłyby to jakoweś buty z niedrogiej sieciówki typu CCC…

    • Gdyby były z CCC to ich jakość byłaby dużo gorsza, przez co nawet skóra wyglądałaby tandetnie. Marka to nie tylko logo, chociaż wiadomo, że to też jest wliczone w cenę.

    • Buty z popularnych sieciówek typu CCC nie są warte swojej ceny. I co z tego, że są szeroko dostępne i w miarę tanie, skoro rozpadają się po jednym sezonie bardziej intensywnego używania? Osobiście nie zarabiam kokosów, ale wolę zainwestować w jedną parę, która będzie mi służyła latami niż w kilka takich, które po roku wyrzucę, bo się popsują. Fakt, że nie będą to buty markowe za kilka tysięcy, bo mnie na to nie stać (gdyby było, to bym kupowała), ale droższe i solidnie wykonane buty mniej popularnych marek, których w zwykłym centrum handlowym się nie znajdzie. Lepiej iść w jakość niż w ilość. 🙂

    • no pewnie tak, ale zakładając, że wyglądem niczym by się nie różniły, to przypuszczam, że większość dziewczyn przechodziłaby obok nich obojętnie. Nie zawsze marka idzie w zgodzie z jakością. Wydaje mi się, że te, jak i wiele innych butów, spowodują u właścicielki odciski i otarcia…no ale to VALENTINO, to trzeba cierpieć ; )

  43. Kocham buty <3 Ale z przykrością muszę przyznać, że nie mam takich, które są moim absolutnym must have 🙂 A może po prostu zbyt wiele chciałabym ich mieć i trudno wybrać 😉

  44. Ma sie reklamy na blogu, ma sie buty, przeciez na tym opiera sie blogowanie teraz :).

  45. A po co kupowac tak drogie buty skoro ich cena wcale nie jest gwarancja wygody? Czy moze po to by miec satysfakcje z tego, ze sie je ma, ze sie je zalozy jedynie raz na jakis czas, bo w szafie stoi kolejne kilkadziesiat innych par podobnych szpilek? Szczerze? Nie ma czego zazdroscic: osobiscie widzac kogos na ulicy w tych butach na stopach – nie poznalabym nawet, ze sa od Valentino. Ba! Nawet bym pomyslala, ze pochodza z normalnego sieciowego sklepu. Tansze ciuszki czy buty wcale nie sa gorsze. I nie mysle tu wcale o TopShopie czy Zarze, w ktorych to wszystkie Polki sa tak szalenczo zakochane. Zara i Topshop to wciaz dla mnie Polyester i nie roznia sie jakoscia materialow od zwyklego Primarka w Anglii.

    • Mierzyłam buty, wprawdzie na razie tylko w domu, nigdy nie miałam na stopach tak wygodnych i idealnie wyprofilowanych szpilek! O jakości nie wspomnę! Komentarze w stylu, “ja bym tych butów nie kupiła”, do mnie naprawdę nie trafiają, bo to moja decyzja i moje wymarzone buty, kupiłam je dla siebie i to ja będę w nich chodzić. 😉

  46. A nie pisałas kiedyś ze u taty w firmie pracujesz ?

  47. Karin ma firmę budowlaną razem z chłopakiem,to ma pieniądze
    ja jakbym też miała tyle kasy tak samo kupowałabym ubrania
    Ot,cała filozofia 😀

    • no ja tez…ale z glowa…wole jechac 2-3 razy w roku na urlop bo wspomnien nikt nie odbierze, a buty po paru sezonach w koszu beda..ale niektorzy niczego sobie nie odmawiaja.

  48. Karinko, jesteś cudowna 🙂 Gdy czytam twoje posty, od razu się uśmiecham :)Emanuje od nich taka pozytywna energia , jesteś kochaną osobką 🙂

  49. Czym się zajmujesz na co dzień poza blogiem, w jakiej branży pracujesz?

  50. Niesamowicie ciekawe! Wprost idealne do klasycznej stylizacji, żeby ją czymś ożywić. Wprost nie mogę się doczekać kiedy je na sobie zaprezentujesz 🙂 Taki model to perełka w kolekcji! Aż bałabym się w nich chodzić 😀

    • O tym samym pomyślałam, będę je nosić nawet do zwykłych jeansów, żeby ożywić cały zestaw! 🙂

  51. Christian Louboutin – Margot. <3 ale raczej do postawienia na półce niż do chodzenia 🙂 To jak dzieło sztuki. Ale ogólnie dużo jest fajnych modeli 🙂 Nie przymierzam się nawet do zakupu, ale “nigdy nie mów nigdy” 🙂

  52. KARINA, Proszę zrób nam przysługę i nie zatwierdzaj tych głupich komentarzy ile to zarabiasz a skąd itp.
    już mi się tego nie chce czytać,.
    Dla tych co ZAZDROSZCZĄ i siedząc z tyłkami lepiej zacznijcie MYŚLEĆ… jak zarobić pieniądze to też będzie was stać na takie drogie ubrania, a sposobów jest pełno, ja np.sprzedaję na allegro używane ubrania,i z tego co zarobię to odkładam na konto, pod koniec roku powinnam mieć ładną sumkę 😉
    Napisałabym resztę ale już mi się nie chce
    Pozdrowienia Kairna;D

    • A rozliczasz sie z podatku z tego co zarabiasz na allegro? Masz dzialalnosc gospodarcza ? Jak nie to nie zdziw sie jak ktorego pieknego dnia dostaniezs list z urzedu skarbowego z niezla sumka do zaplacenia.

    • po 1 to wcale nie jest działalność gospodarcza, tylko forma zarobku, a po drugie trzeba się rozliczać ze skarbówką wtedy gdy ma się zyski ponad 1000 zł miesięcznie, a ja tyle nie mam więc spoko;)
      ale znam osoby na all które zarabiają miesięcznie nawet 3-4 tysiące i jakoś sobie spokojnie żyją, jak i tak bym się bała ;/

    • Każda długotrwała sprzedaż na allegro jest dziś traktowana jak działalność gospodarcza. I zyski to chyba do 3000 na rok, a nie 1000 na miesiąc. Poza tym, w picie w rubryce dochód z innych źródeł nalezy to wpisac, mimo ze nie przekraczasz, ja miałam stypendia i nawet je trzeba tam wpisać.

  53. Zrób posta ze wspólnymi zdjęciami Twoimi i Twojego chłopaka 🙂

  54. buty mi sie nie podobaja są słabe bardziej podoba mi sie pudełko w które zostały spakowane , nie zazdroszcze nie mam czego 😛
    pozdrawiam

  55. Ja myślę że zdaniem o tym że nie musisz brać kredytów itp. sprowokowałaś trochę do tego typu komentarzy. Można się było czegoś takiego spodziewać;)

    • Długo zastanawiałam się, czy nie wyłączyć opcji komentowania tego postu. Wiedziałam, że pojawią się tutaj niepotrzebne dyskusje. Jednak każdy ma prawo napisać co myśli i niech tak zostanie. 🙂

    • A ja myślę, że Karina słusznie zwróciła na tą uwagę, w przeciwnym wypadku znalazłby się komentarze – ile kredyty wzięła na buty itp. Nie rozumiem o co tyle hałasu – pracuje, zarabia przecież nie kradnie, to może spełniać swoje większe lub mniejsze marzenia zakupowe.
      Dlaczego tyle ludzi boli fakt, że ją na to stać? Każdy jest kowalem własnego losu i to od nas zależy na jakim poziomie będziemy żyć…

      Pozdrawiam,
      Jagoda

  56. Mam pytanie trochę z innej paki, które może się wydać głupie 😀 wiele postów temu, pokazałaś kremową koszulę z Topshopa – wielokrotnie przewijała sie w Twoich stylizacjach, i przyznam że marzyłam o takiej 🙂 w końcu dorwałam podobną, tą ze złotymi brzegami kołnierzyka. Zaskoczyło mnie jak cieniutki i prześwitujący jest to materiał. Na Twoich zdjęciach wygląda zawsze na idealnie wyprasowaną, ze sztywnym kołnierzykiem. No i tutaj moje pytanie – ponieważ ją eksploatujesz, to wnioskuje że mimo częstego prania i prasowania ten cieniutki poliester musi być dośc wytrzymały? 😀 Bo ja jestem dopiero przed pierwszym prasowaniem i jestem przerażona że ją spalę 😀

    • Oj tak, materiał jest bardzo cieniutki, dlatego wolę kupować koszule chociażby w Zarze. Na zdjęciach faktycznie tego nie widać. Prasuję ją w niskiej temperaturze, ale przy użyciu gorącej pary. 🙂

  57. Piękne buty, życzę miłego użytkowania:)I kolejnych tak atrakcyjnych zakupów, które będą Ci sprawiać radość:)

  58. Jeżeli chodzi o wąskie piety to mozna sobie kupic takie bezbarwne nalepki i przykleja sie je od wew w miejscu piety, dzieki temu, ze zrobione sa z takiego jakby silikonu buty sie nie wyślizgują 😀

    • Próbowałam, ale niestety zapiętki się u mnie nie sprawdzają. 🙁

  59. Buty są super, bardzo kobiece, ale ty tyle kasy wydałaś na te buty. Ja gdybym była na twoim miejscu pomogłabym biednym ludziom. Tyle ludzi nie ma co jeść, w co się ubrać. Takie jest moje zdanie.Prawie 3 tys. za buty to za dużoo.

    • a Ty ile przeznaczasz kazdy miesiac na cele harytatywne? Skoro masz takie podejcie do mody nie powinnas odwiedzac takiego typu blogi.

  60. piękne są. I co z tego że kosztowały tyle pieniędzy ludzie?! Skoro ją stać to sobie kupuje. Skoro mnie by było stać też bym sobie kupiła.

    Pozdrawiam Cię Karino 🙂

  61. Śliczne buty, tylko pozazdrościć. Podziwiam Cię za to że wszystkim odpowiadasz z taką grzecznością a nie tak jak inne bloggerki typu. fashionelka.

    Buziaki 🙂

  62. Piękne są. Od dawna je podziwiam i chciałam kupić te buty na swój ślub, do sukni. Mam pomysł na całkiem ciekawą stylizację ślubną. Ale nie kupię, choć to inna bajka. Gratuluję wyboru 🙂 na pewno będziesz w nich zwracać uwagę męskiej części przechodniów, a i zapewne nie tylko, bo panie z ciekawości też ‘zapuszczą żurawia’ 🙂

    Ula

    • Uwielbiam bluzy Zoe! <3 Już zamówiłam różową “Madame”, a z szarych najbardziej podoba mi się Boy Scouts. 😉

    • 100 euro? Powyższe buty to prawie 3000 złotych a Ty się dziwisz na 100 euro…

    • Widziałam, rozeszły się w tempie błyskawicznym! 😉

    • Akurat z jakością H&M różnie bywa, musiałabym je więc zobaczyć na żywo. Ale na stronie całkiem, całkiem! 🙂 Wzajemnie, wszystkiego najlepszego! 🙂

  63. Przepraszam, że piszę jako anonim, ale nie chciało mi się specjalnie zakładać konta . Wydaje mi się, że to czy buty nam się podobają, i czy ich zazdrościmy to kwestia sporna- jednym się podobają, innym nie:) Każdy się kieruje swoim gustem:) Nie musimy zazdrościć samych butów, w momencie gdy komuś się one nie podobają- można zazdrościć możliwości dzięki którym je kupiłaś, i zrealizowałaś swoje marzenie, i moim zdaniem o to jest cały spór:) Pozdrawiam ciepło!

  64. Wybrałaś chyba najładniejsze z tej serii 🙂 Te z niższym obcasem nie podobają mi się bo są jakieś nie zgrabne ale te wyglądają pięknie 🙂 Będę czekać na stylizację z nimi 🙂

  65. nie ma się co przejmować komentarzami hejterów. To zwykła zazdrość 😉 jeśli cię stać na takie buty to dlaczego miałabys ich nie kupowac?!

    A co do butów, to są obłędne 😉 zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia <3

  66. witaj,
    mam pytanie zupełnie z innej beczki; otóż jestem zainteresowana kupnem prostownicy GHD, wiem, że taką posiadasz i jesteś z niej bardzo zadowolona, dlatego pytam Ciebie – na jakiej stornie internetowej ja kupowałaś i jaki model polecasz? wiesz skąd bierze się różnica w cenach i którą warto mieć?
    z góry dziękuję i liczę na to, że odpowiesz! 🙂
    pozdrawiam!

    • Ja mam ghd IV styler i ghd IV salon styler (z szerokimi płytkami) kupiłam je na oryginalnej stronie producenta. Nie wiem natomiast czym różnią się te, od serii gold. W okresie, w którym ja kupowałam prostownicę nie było aż tak dużego wyboru. Jeżeli masz długie i grube włosy to lepiej wziąć ten większy model. 😉

  67. Są PRZEPIĘKNE!!! Och, jestem w szoku, dawno nie widziałam czegoś tak ładnie wykonanego 🙂 cudeńka! Pozdrawiam i czekam na kolejne perełki 🙂
    Gosia

    • Obie są super, ale ta, którą można dostać teraz na Asos bardziej mi się podoba. 🙂

    • Dziękuję za opinię:) Jednak chciałabym, żeby wypowiedziała się jeszcze sama Karina:)

    • Dziękuję za miłe słowa! Ja też wybrałabym wersję bez cyrkonii. 🙂

    • tak wersja bez cyrkoni zdecydowanie lepsza 😉

  68. Chyba założę firmę budowlaną 😀 Buty pięknie i nie ukrywam, że zazdroszczę tym ludziom, których stać na takie cudności… Szkoda tylko, że w Polsce 80% społeczeństwa nie stać :/

  69. Pierwszy raz trafiłam na tego bloga i jestem pod wrażeniem, zarówno zdjęć jak i rzeczy, które prezentujesz! Śliczna z Ciebie dziewczyna. Buty fantastyczne, marzę o takich.

    Jedyna rzecz, która mnie delikatnie mówiąc przeraziła to poziom jadu i zazdrości u komentujących tu dziewczyn. Co was obchodzi skąd Karina ma pieniądze? To jej sprawa. Prawda jest taka, że każda z nas może osiągnąć sukces i pozwolić sobie na kupno butów od Valentino, wystarczy tylko chcieć! Widocznie strasznie jesteście rozgoryczone swoim życiem, że sprawia wam przyjemność opluwanie kogoś (oczywiście anonimowo).

    Pozdrawiam, Ola

  70. Omg. Skoro buty za tyle kasy kupujesz bez żadnego problemu jako jedna z Twoich ‘zachcianek’ to naprawdę musisz dużo zarabiać.

  71. Są świetne! I sorki, że pytam, ale co Ty w tej firmie tak właściwie robisz ; ) ?

  72. Mnie osobiście się nie podobają, ale cieszę się że jesteś zadowolona z zakupu! Jestem fanką twojego bloga, uwielbiam stylizacje w twoim wieku i ahh twoja figura jest godna pozazdroszczenia! Pozdrawiam serdecznie,

  73. Cześć!
    Podziwiam niektóre Twoje stylizacje, ciekawe zestawy i pomysłowe rozwiązania dlatego mam dla Ciebie “zadanie” ,-P Jaki zestaw poleciłabyś na…chrzest…w lutym? ;-D Czekam na odp i pozdrawiam 🙂

  74. Buty mi sie nie podobaja gdyz to nie moj styl i gust, ale i tak uwielbiam Ciebie i Twojego bloga!:)) Pozdrawiam

    • Buty to na pewno podróbki 😉 po pierwsze: za tanie, po drugie: nie ma żadnego zdjęcia produktu “real”, tylko wszystkie znalezione w google, po trzeice: sprzedający ma za mało komentarzy, po czwarte: 99% aukcji na Allegro z tego typu rzeczami to podróby, dlatego lepiej kupić choćby na netaporter.com 😉

      Wiem, że było to pytanie do Kariny, ale pozwoliłam sobie odpowiedzieć. Pozdrawiam! 🙂

  75. Zazdroszczę 😀 Moje wymarzone buty, uwielbiam je w wersji total nude. Mam nadzieję, że kiedyś moja praca też mi pozwoli na te cudeńka *.*

  76. Buty są piękne! Cieszę się, że w końcu udało Ci się je kupić 🙂

    Ps.: Skąd zamawiałam (gdzie kupiłaś) maskę GHD Rejuvenation Cream?

  77. Zazdroszczę! 🙂
    Co prawda nie tych butów, ale tego, że zdobyłaś coś, o czym marzyłaś 🙂

    U mnie na dzień dzisiejszy numerem jeden na liście must have jest Michael Kors hamilton bag. Myślę, że przy “sprzyjających wiatrach” 😀 do końca 2013 roku, będzie w moim posiadaniu 🙂 Niestety jest to dla mnie kupa kasy do wydania, ale stopniowo uda mi się nazbierać, bo niestety takiej zachcianki nie spełnie w jeden miesiąc 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  78. Są fajne, acz podejrzewam że zdjęcia nie oddają w pełni ich urody;-) Moje wymarzone to Lance -Jimmy Choo, najchętniej nude lub ‘wężowe’ . Ale Pigalle też oczywiście są na mojej liście 😉

  79. Ale jak tu nie tracić głowy dla Valentino? Rozsądek rozsądkiem, ale gdybym znalazła się w ich posiadaniu to przez tydzień zastąpiłyby mi męża na poduszce obok, a później kazałabym zrobić sobie na nie oddzielną przestrzeń 😀

  80. Słabo mi się robi jak czytam komentarze niektórych “nakarm biednych bo szkoda 3 tys.wydawać na buty” jejku to jej sprawa jej pieniądze! Jak bym mnie było stać to też bym kupiła sobie buty albo coś innego. Każdy ma swoje marzenia i stara się je spełnić. Moim marzeniem były buty od Jeffreya Campbella ale cena była dla mnie duża..ale pracuje pracuje ciężko i mam juz 3 pary butów od JC. Ludzie to są marzenia i realizujmy je…każdy ma inne, jak ktoś chce pomagać i ma kase to niech pomaga jego sprawa ale niech nie wylewa jadu na kogoś kto kupuje buty za 3 tys. Zazdrość Polaków taka prawda…zawsze tak było i będzie, “ja tego nie mam to ona też tego nie powinna mieć! Mnie nie stać a ją stać? Z jakiej racji? ” I nie chodzi mi tu zeby sie podlizać Karinie , czytam jej bloga od czasu do czasu, uwazam że jest świetna i niech się realizuje!

  81. Achh, też marzę o tym, aby kupić Sobie wymarzone buty od projektanta Christian’a Louboutin’a.

    Super, że spełniłaś Swoje marzenie.

    Akurat ja doskonale Cię rozumiem, też wydałabym tyle na buty, bez wahania. 🙂

    Ale czytając komentarze, jestem pod wrażeniem Twojej osoby.
    Spokoju Twoich wypowiedzi na komentarze ANONIMKÓW.

    Czytając to, już parę razy się poddenerwowałam, a Twoja odpowiedź zawsze miła i opanowana.

    Na pewno jesteś przemiłą osobą.

    Pozdrawiam,
    angelops

  82. O rany, o co tyle krzyku?
    Jedźcie za granicę i tam można markowe ciuchy i buty kupić za grosze.
    W Hiszpanii w Zarze ubierają się cyganie i bezdomni, bo rzeczy które w Polsce kosztują 300 zł, tam kosztują 10 euro.
    A torebeczkę Valentino można kupić za 100 euro (sama takową posiadam), Pradę za 300 a D&G za 150.
    Pozdro z UK 🙂

  83. Jakie piękne buty….ajjj boskość 🙂
    Ale chyba muszą poczekac do wiosny?
    Zrobiszkiedyś posta o swojej pracy ? 🙂
    Myslę że to by dopiero było inspirujące, dla wielu dziewczyn 🙂

  84. Mnie się bardzo podobają 😉 klasyczne a zarazem z pazurem, doskonale ożywią każdą stylizację 😉 Natomiast moimi wymarzonymi butami jak na razie są lity, które ponoć są już faux pas, ale jak dla mnie moda to nie to co jest teraz modne, tylko to w czym się dobrze czujemy 😉 czekam na moją pierwszą wypłatę i zamierzam kupić właśnie Lity Jeffrey Campbell! Już się nie mogę doczekać kiedy będą w moim posiadaniu.
    btw. znasz jakaś sprawdzoną i zaufaną stronkę, gdzie mogłabym je kupić? Widziałam na blogu, że Ty takowe posiadasz, więc może jesteś zorientowana w temacie 😉
    Pozdrawiam.

  85. Cześć ! Mam pytanie . Czy twoje buty maja numer seryjny ? Z przodu buta , przy nosku ? Bede bardzo wdzięczna za informacje .