JACKET, TOP – PULL&BEAR
SHORTS – TOPSHOP
SOCKS – RESERVED
HUNTER WELLIES – E-BUTY.PL
SPIKE BRACELET – ASOS
WATCH – MICHAEL KORS 5055
RING – BACKSTAGE*

Choć wzory moro nie pojawiły się na wybiegach podczas prezentacji kolekcji jesienno-zimowych – wyparła je minimalistyczna wersja stylu wojskowego – to dosłownie zalały sieciówki. Pstrokacizna tego printu powoduje, że lepiej z nim nie eksperymentować, ale wbrew pozorom, rzeczy utrzymane w tym stylu mogą być naprawdę kobiece! Wszystko zależy przecież od konkretnego zestawienia. Ja postawiłam na kurtkę, która w połączeniu z burgundowymi szortami i delikatną, koronkową bluzką nie wygląda już tak surowo.
 

Lista „must have” na jesień wprawdzie nie pojawiła się jeszcze na blogu, ale w mojej głowie owszem. Powoli odhaczam już nawet niektóre pozycje. Mowa oczywiście o kaloszach, które ze względu na naszą nieprzewidywalną pogodę są jednym z najbardziej funkcjonalnych nabytków w mojej garderobie. Niezależnie od tego, czy podoba nam się tego typu obuwie, czy nie, to po prostu nie da się ukryć, że jest idealnym rozwiązaniem na jesienną pluchę. Kiedy nadejdzie pora roztopów zawsze okazuje się, że nawet najlepsze skórzane kozaki nie wygrywają walki z chlapą na chodnikach. Według mnie kalosze świetnie wyglądają noszone do długich skarpetek wystających kilka centymetrów powyżej cholewy, równie dobrze prezentują się z także z wąskimi nogawkami spodni i legginsów. Swobodnie możemy zakładać je także do rajstop, dzięki czemu w deszczowe dni nie musimy rezygnować z sukienek, czy spódnic. A skoro już przedstawiam je w takich superlatywach, to koniecznie muszę wspomnieć o okresie festiwalowym. Kto nie wyobraża sobie lata bez koncertów z pewnością się ze mną zgodzi. Żadne obuwie nie sprawdzi się lepiej na zabłoconym polu namiotowym niż gumowce! I choć nasze babcie uznałyby taką propozycję za wyjątkowo niestylową, ja cieszę się, że te czasy już minęły, a projektanci ze zdwojoną siłą lansują kalosze.

 
ENGLISH VERSION

Although moro patterns didn’t appear on catwalks during autumn-winter presentations – it was displaced by the minimalist version of military style – they literally flooded shops. Motley of this print causes such a strong effect that it’s best not to experiment with it, but despite appearances, things maintained in this style may really be feminine! After all it depends on concrete outfit. I chose a jacket which mixed with burgundy shorts and delicate, lace blouse doesn’t look so crude.

“Must have” list for autumn didn’t appear on the blog yet, though it did in my head. One by one I started to check out some of the items. Of course I’m speaking about wellingtons, which by the reason of our unpredictable weather are ones of the most functional purchases in my closet. Whether we like this kind of footwear or not, there’s just no denying that it’s a perfect solution for an autumn slob.

Leave a Reply

  • (will not be published)

221 Comments

  1. Huntery są super, też chce kupić ♥
    Ogólnie to jesteś cudowna !

  2. Jeszcze mi się zimniej zrobiło jak zobaczyłam Twoje gołe nogi. xD Stylizacja bardzo fajna, ale wkurza mnie właśnie to, że to moro jest teraz wszędzie. Heh.

    • Eeeee tam, u nas jest piękna pogoda! W Tarnowie było ok. 24 stopni Celsjusza! 😉

  3. Prawdę mówiąc mam w nosie co się nosi na wybiegu. Szukam tego co mnie się podoba. Najbardziej boli mnie jednak jak ktoś się czepia mojego ubioru. Poprzez ubiór wyrażam siebie. Kurtka nie trafia w mój gust, ale spodenki już tak. Co się tyczy kaloszy to mam w planach ich zakup, ale jeszcze nie znalazłam odpowiednich.

  4. Super stylizacja! Twoje włosy jak zwykle mnie powaliły 🙂
    i oczywiście huntery wymiatają 😀

  5. wszystko jest świetne tylko nie buty ale cała reszta fajna ; )

  6. Karinko no nie moge przezalowac ze jestesmy z tego samego miasta, chyba sie ukrywasz ze w Tarnowie spotkac Cie nie mozna. Zdjecia sa piekne, dzieki Twojej stylizacji huntery dolaczam do mojej listy must have! Caluje i Zapraszam Cie do mnie, buziaki;*

  7. a szorty nie czasem z pull&bear, bo wydaje mi się, że mam dosłownie identyczne stamtąd? haha 😀

    świetnie wyglądasz! 😉

  8. A ja się najbardziej ucieszyłam z tego, że masz proste włosy:) Pisałam kiedyś, że fale mi się ‘przejadły’ .

  9. switny outfit 🙂 przepiękne miejsce, mozna wiedziec gdzie zdjęcia byly zrobione?

  10. Przepiękne zdjęcia:)
    Jutro wybieram się w podobny plener,więc zapraszam do sb na efekty;)
    Oczywiście Ciebie i tak nic nie przebije!:)

  11. kurtka moro + kalosze ;> zdecydowanie nieeeeeeeeee 😉

    wyglądasz jakbyś się wybierała “na ryby” masakra … ;d zdecydowanie NIE

    • Dlatego zdjęcia są zrobione w odpowiednim miejscu, dla mnie super zestaw na spacer po lesie! KOCHAM! <3

    • “super zestaw na spacer po lesie”- żartujesz sobie chyba

    • No właśnie nie żartuję. 🙂 Ty może chodzisz po chaszczach i w dresie, więc pewnie nie czaisz. 🙂

    • w krotkich spodenkach do lasu ? to chyba logiczne ze nie mozna sie tak ubrac, a kleszcze? tak to jest jak moda wygrywa z rozumem. I na dodatek bez czapki…

    • Spacer po lesie, czyli po alejkach a nie krzakach i gąszczach w poszukiwaniu grzybów!!!!!!!!!

    • Rany co ty piszesz.” Spacer po lesie, czyli po alejkach a nie krzakach i gąszczach w poszukiwaniu grzybów!!!!!!!!!” Jaka w tym różnica, skoro cały czas jest się w lesie.

  12. Kalosze też sprawdzają się świetnie na zimową pluchę, wystarczy tylko mieć ocieplacze 🙂 a outfit jak zawsze perfekcyjny haha Karina zaczynam żałować, że nie jestem mężczyzną *_*!

  13. Każdy ma swój gust, ja Twój szanuję. Aczkolwiek… w moim odczuciu moro gryzie się z podkolanówkami, a biżuteria nie pasuje (wolałabym tutaj ten srebrny zegarek z Morgana). Huntery zawsze super, ale ja wolę błyszczącą wersję.

    Pozdrawiam! 🙂

    • Przyznam, że długo zastanawiałam się nad tym czy wybrać matowe, czy błyszczące. Obie wersje bardzo mi się podobają. Kolorowe Huntery zresztą też są bardzo fajne i przede wszystkim optymistyczne! 😉

  14. Podkolanówki fajnie wyglądają z hunterami. 🙂 Świetne spodenki 🙂

    dominicasinspirations.blogspot.com

  15. świetna stylizacja i mądre słowa, rzeczywiście kalosze ładnie wyglądają z dłuższą skarpetką 🙂

  16. Rewelacja, aleś Ty zgrabna! Mówi to była modelka, która na przesadną, anorektyczną chudość jest wyczulona 😉 Wyglądasz pięknie, a kalosze faktycznie najlepiej komponują się w towarzystwie wyższych skarpet.

    Pozdrawiam ciepluchno i zapraszam w wolnej chwili na post o pielęgnacji włosów modelek.
    http://www.wieszaknawybiegu.blogspot.com/

    xoxo

  17. gdzie kupujesz ciuchy z topshop? w wawie? czy zamawiasz?:)

  18. ja ciągle mówię sobie, że muszę kupić kalosze 😀 jednak zawsze wybieram coś innego, pora to zmienić 🙂

  19. A w tej kurtce i kaloszach to na rybkach bylas czy grzybkach,a moze na obu tych “imprezach” bo tylko tam sie kalosze nadaja,albo do obrzucania stajni obornikiem .Niestety,to wcale nie jest eleganckie .

    • To jest właśnie przejaw ograniczenia umysłowego ludzi ze wsi. Nie obrażając ludzi ze wsi.

    • Nie będę Cię na siłę przekonywać do gumowców, ale może zmienisz zdanie, jeśli bliżej przyglądniesz się stylizacjom gwiazd i celebrytek. Albo zerknij chociażby na bloga atlantic-pacific.blogspot.com. Ta dziewczyna udowadnia, że kalosze w żaden sposób nie przeszkadzają eleganckim zestawieniom! 😉

  20. Stylizacja poprawna. Ani ładna, ani brzydka – może to przez fakt, iż nie mogę się przekonać do moro, samo patrzenie na ten wzór w sieciówkach sprawiło, że mi się przejadł…
    Nie pasuje mi ta złota biżuteria – wydaje mi się, że coś bardziej minimalistycznego i srebrnego pasowałoby lepiej. No i byłoby fajnie gdybyś związała włosy (np. w jakiegoś koczka przy użyciu donuta?). Sorry, że tak marudzę, ale sama tak wysoko podniosłaś poprzeczkę swoimi poprzednimi stylizacjami 😀
    I żeby nie było, że wszystko krytykuję – bardzo podobają mi się szorty:)
    Pozdrawiam!

    • Jeżeli ktoś mi zrobi takiego koka, to ok! 😉 Ja niestety nie potrafię tworzyć nawet najprostszych fryzur. Nic na to nie poradzę! 😉

    • Fajnie to wygląda, ale włosy wkłada się do środka, tak pod spód? 😛

    • Co do do donuta, to nie wiem jak bym się starała, to zawsze zrobie GRZYBA, a nie pączka. O estetyce tego uczesania nawet nie wspomnę… Nie mam pojęcia, jak zapleść moje długie włosy.:/ Znalazłam więc takie spinki:
      http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&biw=1596&bih=798&tbm=isch&sa=1&q=pin+twirls&oq=pin+twir&gs_l=img.3.0.0i19j0i5i19.4548.11666.0.13627.12.10.2.0.0.0.105.976.6j4.10.0…0.0…1c.1.jGYMBZZZpv0

      Mam krótsze włosy od ciebie, ale wydaje mi się, że te spinki i u ciebie dadzą radę. U mnie trzymają kok cały dzień na swoim miejscu 🙂

    • Efektowne koki sa banalnie proste, moga byc grzene, moga poczochrane… Jestem totalnym beztalenciem jesli chodzi o upinanie wlosow – od 15 roku zycia nosze tylko krotkie fryzury – ale ostatnio “musze” robic koki mojej corce ktora ma wlosy do pasa 😉
      Kilka tutoriali na youtube i wychodza np ten:

    • Ja nigdy nie mam problemu z donutem, ale mam też (strzelam, że o ok. 10 cm) krótsze włosy od Ciebie(i zapewne rzadsze!). Ale z tego co widziałam na Allegro to te donuty sprzedawane są w różnych rozmiarach, a 10 złotych chyba można zaryzykować 😉
      Ja po prostu robię z włosów kucyka, nakładam tego donuta na gumkę, potem włosy wywijam na zewnątrz i wkładam pod spód. Nie wiem czy to wystarczająco zrozumiałe, ale sama na pewno coś wykombinujesz – ja też szłam na żywioł i za 1. razem średnio mi wyszło:)

    • Dzięki wielkie, dziewczyny! Nie pozostaje mi nic innego jak wypróbować ten wynalazek! 😉

  21. WOW Karina you are lovely and look really tasty wearing your Rubber Wellingtons they look so sexy on your bare legs, I love them.
    Kisses
    Julie

  22. kocham Twój styl i jednocześnie pojawia się nutka zazdrości, gdyż sama nie potrafię ubrać się aż tak efektownie, wręcz idealnie 😀 i ten perfekcyjny makijaż … dlatego mam pytanie : pojawił się kiedyś post odnośnie tego jak dbasz o figurę (pozazdrościć) lub jak wykonujesz makijaż ? 😉
    Pozdrawiam
    K.

    • Nie pojawił się jeszcze taki post, a figurę zawdzięczam genom. Dziękuję! 😉

  23. Uwielbiam kalosze i noszę je własnie tak jak piszesz w poście: do legginsów, z wystającymi podkolanówkami, rajstop, sukienek… Nie wyobrażam sobie jesieni bez nich! Ty wyglądasz świetnie! 🙂 Karinko, masz przepiękne włosy! 🙂

    Serdecznie pozdrawiam,
    http://www.ventura-fashion.blogspot.com

  24. masz piękną figure, o Twoim tyłku już nie wspomne:( jak to robisz że jest taki ‘odstający’ ćwiczysz albo coś? jestem pod wrażeniem, naprawdę:)

  25. Karino może pokażesz kiedyś twoje zdj z przebiegu dnia lub pokoju,domu, zwierzaczka ? Wyglądasz super chyba w możliwe każdym istniejącym stroju na świecie 😉

    • Moje kociaki już kilka razy pojawiły się na blogu! 😉

  26. Awesome outfit! And I like your wellingtons too, looks like autumn is here… =)

  27. Jaki lakier masz na paznokciach? Już dłuższy czas szukam czegoś jasnego, co mogłabym nosić na co dzień, a ten odcień wygląda na Twoich dłoniach po prostu perfekcyjnie 🙂

  28. I’ve never seen you wearing your Wellingtons before and you look really sweet and I hope you will be wearing your Wellingtons with a Skirt and Tights in further posts.
    Welly
    xx

  29. bardzo podoba mi się połączenie kaloszy z podkolanówkami:) genialne połączenie:)
    pozdrawiam

  30. mam prośbe podasz mi link do tego wpisu z pędzelkami do makijażu?

  31. Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze! Uciekam do łóżka, dobranoc! 😉

  32. Kiedyś też byłam nastawiona, że kalosze tylko do stajni 🙂 ale odkąd kupiłam, właśnie do stajni, to zaraz kupiłam drugą parę i latam w niej po mieście do sukienek, leginsów i właśnie wysokich skarpetek 🙂

  33. Moro to zdecydowanie nie mój styl. Chociaż powoli przekonuje się do militarnych parek. Trik z długimi skarpetkami wystającymi ponad cholewę jest jednym z moich ulubionych, jednak za rzadko wykorzystywanych. Huntery, love love love <3 Udowadniasz,że w militarnym stylu i kaloszach można wyglądać kobieco i zmysłowo :>

  34. Can I just say what a comfort to discover an individual
    who genuinely knows what they are talking about on the internet.

    You actually understand how to bring an issue to light and make it important.
    A lot more people really need to look at this and understand this side
    of your story. I was surprised that you are not more popular because you surely have the gift.
    Here is my blog :: CD Storage Box

  35. 24 stopnie, a Ty w kaloszach…???

    xOxO
    ElaSzydera

    • Ja już raczej do gołych nóg bym się bardziej przyczepiła o tej porze roku…

    • A na festiwalu Elcia kiedyś w lecie była????? Wątpię.

  36. cześć 😉 uwielbiam Twoj styl i spiesze do Ciebie z zapytaniem, co nosiłabyś do traperow, mysle o zakupie właśnie tego rodzaju butów, ale niestety nie wiem czy bede potrafiła je jakoś wpleść do strojów zimowych, mogłabym liczyc na podpowiedź z Twojej storny?

    • Raz Kari miała ubraną taką sukienkę, a raz różową marynarkę, spodenki i KOTA ,hehe <3

  37. Ja sie chyba nie przekonam do moro. Juz od dawna ten motyw mi sie nie podoba, wrecz nie cierpie go. Nawet na Tobie sie nie broni 😛 Moze jestem “wiesniara” i do tego ograniczoną, ale huntery tez mojego serca nie skradaja i nawet gdybym miala miliony, to bym ich nie kupila 😀 No, moze wlasnie na grzyby by sie przydaly, tu przyznaje racje, ze bylyby idealne. Ale na pewno nie widze ich w eleganckim zestawieniu tak jak to Karina twierdzi. I szczerze to nie lubie Cie w takich wydaniach 🙁 zdecydowanie wolę miejskie, a nie leśne klimaty u Ciebie :p

  38. Z przykroscia stwierdzam ze dzis tylko huntery mi sie podobaja i tez sa na mojej liscie must have na jesien-zime:)Oczywiscie Twoja uroda zawsze podbija moje serce,a wlosy…sama wiesz:)

  39. Jak dla mnie rewelacyjna stylizacja 🙂 najbardziej uwagę przykuwają kalosze 😛

  40. Efekt zdjęć psuje nadmiar Photoshopa, który aż razi po oczach… stylizacja cudowna, bardzo, ale to bardzo mi się podoba…

    • Bez przesady, na obróbce to ty się jak widać w ogóle nie znasz.

    • Fenomen obróbki ma polegać na tym, że ludziom ma się wydawać, że jej po prostu nie ma. W przypadku Kariny niestety widać ją bardzo gołym okiem (oczywiście nie na wszystkich zdjęciach) i nawet nie trzeba się zbytnio wpatrywać, co jest bardzo, ale to bardzo denerwujące.

    • A to ciekawe bardzo, bo obróbka na zdjęciach jest minimalna. 🙂 Naprawdę nie wiem skąd takie pomysły. Dziewczyny, warto pobawić się aparatem i wtedy porównać zdjęcia. Photoshop jest zbędny jeśli ktoś umiejętnie dostosuje ustawienia. Przede wszystkim istotne jest światło i oczywiście sam makijaż. Serio, tyle wystarczy. 🙂

    • Ja nadmiernej obróbki tutaj w ogóle nie widzę, natomiast jest pięknie dodane światło. Co osobiście sama uwielbiam robić, kiedy obrabiam zdjęcia swoim klientom. Według mnie fotografie Kariny są wręcz fenomenalne! Mają piękne kolory! Nie rozumiem jak kogoś mogą one denerwować, w takim razie po co wchodzić na bloga? Ludzie są dziwni albo szukają pocieszenia, że ideały nie istnieją. 😉

    • Dziękuję, ale “światła” też nie dodaję w programie. 😉

    • Zdjęciami zajmuje się moja siostra, to ona bawi się aparatem i z tego co wiem takie triki nie są jej potrzebne, kiedy jest wystarczająco dobre oświetlenie na zewnątrz. 😉

    • Wrzuć kiedyś zdjęcia bez żadnej obróbki. Wtedy porównamy…

    • przecież chyba nawet w Twojej zakładce faq pisałaś, że dodajesz światło… zalatuje hipokryzją.

    • Ach, zapomniałam, że każde moje słowo jest przecież dokładnie analizowane… 😉 Powinnam była napisać “nie dodałam”, bo chodziło mi tylko o tę sesję.

    • Laski ale z was tępe strzały.. masakra.. Co wam do tego czy zdjęcia są podrasowane, czy nie? Są piękne? Są! Więc o co cho? Jestescie takimi pasztetami, że musiscie się dowarosciowywać, czy co? Bo nie rozumiem.

    • WSZYSTKIE blogerki obrabiają swoje zdjęcia. Nie ma w tym nic dziwnego i złego. Sorry ale ja np. nie chcę oglądać pryszczy na tyłku. xD

    • Przepraszam Karina, ja podziwiam Twoje wyczucie i styl, ale nie mogę znieść tego, że cokolwiek złego się powie, skrytykuje, to od razu Twoje wielkie fanki wpatrzone w Ciebie jak w święty obrazek, wyzywają od pasztetów, zero jakiegokolwiek zrozumienia i tolerancji. M.

    • Mimo że moderuję komentarze, to niestety nie mam wpływu na to, co piszą czytelnicy. A jeśli jakiś komentarz się nie pojawi od razu zarzuca mi się brak dystansu do siebie, więc dla świętego spokoju większość zazwyczaj publikuję. 😉

    • Dokładnie. Ja też tego nie rozumiem. Ktoś nawet nie skrytykuje, ale wyrazi delikatnie swoją opinię, że coś jej na blogu nie pasuje, nie podoba się, a na przeciw rusza potężna fala obrończyń Kariny, najczęściej ze swoim ulubionym tekstem w stylu “zazdrośnice”. Ja sama lubię tutaj wchodzic i przyznam szczerze, że zaglądam praktycznie zawsze, kiedy tylko mam chwilę, bo zachęcaja piękne zdjęcia, stylizacje itd. Jednak niezwykle irytujące są zapatrzone w Karinę laski, które zapominają, że ile ludzi tyle opinii. A i co do samej Kariny… Karina, dlaczego nie wrzucisz zdjęcia bez obróbki? Przecież to tylko dla porównania. Ja bym nie widziała w tym żadnego problemu, gdyby moja czytelniczka to zasugerowała. To tylko zdjęcia, a przynajmniej pokażesz, jak fotki wyglądają w swoim naturalnym wydaniu. Tym bardziej, że twierdzisz, ze zmiany są minimalne, a więc udowodnisz tym niedowiarkom, że zdjęcia same w sobie są dobre.

    • Uważam, że to nie ma sensu, bo i tak zawsze znajdzie się osoba, która powie, że zdjęcia mimo wszystko są obrobione. To takie błędne koło i nie mam ochoty się w to bawić. 🙂 Jeżeli ktoś uważa, że moje zdjęcia ociekają Photoshopem niech zerknie na bloga Kayture. Chociaż mnie osobiście w ogóle to nie przeszkadza, bo dla tak fantastycznych fotografii zawsze jestem na “tak”. A skoro mogą być piękniejsze po obróbce – kurcze, dlaczego nie?! 😉 W ogóle na zagranicznych blogach poziom komentarzy jest znacznie wyższy, a dziewczyny nie docinają sobie nawzajem. Negatywne komentarze pojawiają się sporadycznie, u nas natomiast jest to chleb powszedni. Szanuję opinie moich czytelników, ich propozycje i sugestie, ale często jest tak, że gdybym miała kierować się wszystkimi komentarzami, to bym zwariowała. 😉 Mam swój własny pomysł na prowadzenie bloga i staram się trzymać celu, który obrałam sobie na samym początku jego tworzenia.

    • taak, i teraz zaczyna się gderanie jak u Charlize, że my Polki nie umiemy nic mądrego i ciekawego napisać..że tutaj to taka wiocha, plebs i w ogóle..
      to po co się przyznajesz, że jesteś Polką skoro w Polsce tak beznadziejnie jest, tacy czepliwi ludzie tu żyją i mieszkają, skoro za garnicą jest TAAAAKI wysoki poziom, i nikt nikogo nie krytykuje, ani nie wyraża się źle o stylizacji.. bo z tego co piszesz wynika, że negatywny komentarz = krytyka. A co chwilę wszystkie trąbicie, że konstruktywną krytykę wręcz uwielbiacie i jesteście takie otwarte na czyjeś zdanie, często odmienne od Waszego. M.

    • Ok, fajna odpowiedz. I powiem Ci, ze szanuję to, że jestes taka konsekwentna w tym, co robisz. Fajnie, że miałaś cel i go realizujesz. Z drugiej jednak strony myslę sobie, że czasem warto odejść od schematu, chociażby po to, aby komuś zamknąć buzię 🙂 Ale jeżeli Ty się tym nie przejmujesz, to nie będę przekonywać 😉

    • Bardzo proszę o nie dopowiadanie sobie rzeczy, których nigdzie nie napisałam! 😉 Po prostu bardzo często przeglądam zagraniczne blogi i stwierdzam fakty, przecież nie wymyśliłam sobie tego! Jeżeli jednak się mylę (bo zwyczajnie nie jestem w stanie od “a” do “z” przeglądnąć stronę każdej blogerki) i podobne dyskusje mają miejsce, to przepraszam. 🙂 Wielokrotnie też powtarzałam, że jestem osobą, która nie czuje presji żeby komuś coś udowadniać. 😉

      Jej, ale długa rozmowa nam się tutaj wywiązała. 😉

    • Nie jestem żadną obrończynią Kariny, od razu mówię, żebyście się nie przyczepiły. Ja was po prostu nie rozumiem dziewczyny. Po co Karina ma wam coś udowadniać? No po co? Żebyście miały satysfakcję albo, żeby zaspokoić waszą ciekawość? No ogarnijcie się, to jest blog o modzie i to jest przede wszystkim JEJ blog. Jeśli jesteście tak naturalnie piękne to macie od tego swoje konto na fejsbuku i tam sobie wstawiajcie zdjęcia bez obróbki. To jest profesjonalny blog i wiadome, że Karina do tego podchodzi także profesjonalnie. Nie będzie sobie zaśmiecać szaty graficznej i postów, zdjęciami zaraz po zrobieniu, żebyście wy były zadowolone. Ogarnijcie się, Karina odpowiada na wszystkie pytania, wielokrotnie odpisywała mi na maila, ale żeby o takie głupoty prosic? Żeby odejść od schematu? Hahah. Żałosne. Popatrzcie na zdjęcia, np. Pani Ekscelencji, Alice Point, Charlize Mystery, Intrigue Me Now. To są blogi, na które lubię wchodzić i mają przepiękne zdjęcia. Do nich też wypisujecie, żeby wrzuciły zdjęcia przed obróbką? Zastanówcie się dziewczyny, bo się tylko ośmieszacie. Tak mi przyszlo na myśl, nawet w programie Top Model, fotograf po sesji wrzucał zdjęcia na kompa i mówił co będzie poprawiał. Ale was i tak nie przegada! 😀

    • Ja zaczęłam tę rozmowę i muszę tu coś wyprostować. Niem mam nic przeciwko Photoshopowi, wręcz przeciwnie sama nagminnie go używam. Nie sugerowałam tutaj nawet aby wrzucała fotki bez obróbki. Prawie każdą fotę trzeba obrobić. Chodziło mi tylko o to, że według mnie zdjęcia są niedopracowane, dla mnie na niektórych po prostu Photoshop rzuca się w oczy (a tak być nie powinno). Nie jestem w ogóle zazdrosna i w żadnym komentarzu nie oceniałam urody Kariny, bo wszyscy widzą, jaka jest piękna. Wyraziłam tylko zdanie na temat zdjęć, które swoją drogą są bardzo piękne, ładne światło, miejsce, kolory itd. jednak zdania co do Photoshopa nie zmienię. Możecie mnie oceniać, że się nie znam itd. ale uszanujcie proszę moje własne zdanie, które mam tutaj prawo wyrażać… Śmieszy mnie jedynie fakt bronienia Kariny przez inne czytelniczki i przez nią samą. Nie ma się przed czym bronić, bo ilu ludzi tyle komentarzy. Nie każdemu przecież wszystko musi się podobać…Ania

    • Piszesz bzdury, więc my też się wypowiadamy.

    • Wielka profesjonalistka się znalazła hahahahaha haaaa weź wyjdź i się nie ośmieszaj lepiej

    • Współczuję Ci Karina, naprawdę. Ostatnio mam wrażenie, że niektóre czytelniczki same już nie wiedzą do czego mają się przyczepić. A to, że fryzura taka sama, makijaż, zdjęcia niedopracowane i zrobione w tym samym miejscu i podobne bzdety. A o ile dobrze pamiętam, Twoja siostra nie jest przecież profesjonalnym fotografem tylko zajmuje się tym z zamiłowania. Mogłabym się przyczepić chyba do wszystkiego, ale w życiu bym nie pomyślała o zdjęciach, które według mnie są strasznie naturalne! No, ale ja nie jestem “profesjonalistką” jak co poniektóre tutaj… ;] Wiesz co, najlepiej mieć to gdzieś i robić swoje, czego z całego serca Ci życzę! 🙂 Powodzenia!

    • A jeszcze do samej autorki zamieszania. Piszesz, że Karina jest piękna, a za chwilę że zdjęcia są za bardzo potraktowane Photoshopem. No to w takim razie skąd możesz to wiedzieć, jeśli tak uważasz?? Sorki, ale chyba zaczynasz się już kręcić w tym co mówisz.

    • Od razu podkreślę, że jestem facetem, ale lubię odwiedzać blogi pięknych kobiet. 😉 Przeważnie nie komentuję, ale tym razem zrobię wyjątek. Ja też jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu nutki zazdrości w tych wszystkich negatywnych opiniach na blogu Kariny. Spójrzmy na to z innej strony, dziewczynki. Pewnie wstajecie rano, siadacie na skraju łóżka, podpierając głowę, w której aż roi się od kompleksów, myślicie o swoim jałowym życiu. Podchodzicie do lustra, przytępionym, ale pełnym frustracji wzorkiem patrzycie na siebie, szybko uciekacie, bo tego widoku już dłużej znieść nie możecie. Siadacie przy komputerze, przeglądacie bloga Kariny. Z nerwami zamykacie kolejną kartę, na której prezentuje się piękna i stylowa dziewczyna. Znów podchodzicie do lustra. Tym razem frustracja bierze górę nad przytępieniem. Macie ochotę zbić lustro. Znów podchodzicie do komputera, znów przeglądacie bloga/blogi. Trafiasz na kolejną, zadbaną, stylową i pełną pasji dziewczynę. Patrzcie na nią, na jej długie nogi, smukłą sylwetkę i piękną twarz. Wyobrażacie sobie, że gdybyście ją spotkały, wydłubałabyście jej oczy, wyrwały włosy, zdarły z niej wszystko, co ma sobie. Pozostają wam tylko te mizerne, przepełnione zazdrością komentarze. Tak, w tej właśnie chwili czujecie niesamowitą ulgę. Ale znów nadchodzi frustracja, bo uświadamiacie sobie, że nie możecie tego zrobić. Znajdujecie własny, wirtualny kawałek przestrzeni, gdzie możecie rozładować swe napięcie. Wtedy znów odczuwacie ulgę. I tak w kółko, naga prawda, co? Bolesna, ale jakże życiowa.

      Ciao!

    • FACET – Ty to musisz być jednak stuknięty!!! i to żenujące: “ciao”

    • Ostatni raz komentuję ten post, bo nie mam ochoty brać więcej udziału w tej rozmowie. Do “faceta” powyżej. Sugerujesz, że dziewczyny, które jakąś część bloga Kariny komentują negatywnie są brzydkie, niezgrabne, niezadbane, grube i niestylowe i jedyne co im pozostaje to wyżyć się na jakiejś ładnej blogerce (w tym wypadku Kariny) żeby poprawić sobie humor? To co piszesz jest tak infantylne i żałosne, że aż nie chce się wierzyć… Wchodzę na tego bloga nie ze względu na Karinę, tylko ze względu na jej stylizacje, bo są bardzo w moim guście. Myślałam, że moje uwagi na temat Photoshopa będą raczej pomocne… Nie sądziłam, że grono ślepo zapatrzone w Karinę będzie chciało mnie tu wręcz zabić za to, że śmiałam powiedzieć coś negatywnego o ich mentorze- blogerce… Jestem czystą amatorką? Tak to prawda, jednak spędziłam wiele godzin w Photoshopie, wiele zdjęć zwyczajnie spieprzyłam i potrafię już odróżnić dobrą przeróbkę od złej. Oczywiście zdjęcia tutaj są bardzo, ale to bardzo dobre. Jednak jestem wyczulona na świecące sztucznie buźki. Może to tylko moje odczucie…? Może, ale tak właśnie sądzę. Oczywiście nie na każdym zdjęciu na blogu twarz Kariny wygląda jak twarz lalki, jednak pojawiają się takie… Przeglądałam wcześniejsze foty i stwierdzam, że kiedyś były lepsze, bo bił z nich jakiś nieokreślony blask i naturalność. Teraz według mnie to wszystko jest bardziej pozowane. Skąd wiem, że Karina jest piękna? No cóż, obejrzałam setki jej zdjęć i jakoś nie chce mi się wierzyć, aby każde z nich było przerobione do granic możliwości, typu zmiana kształtu nosa itd. no bo kto na to miałby czas? Nie miałam na celu ujmowanie czegoś urodzie Kariny czy coś… Uważam, że ludzie powinni być bardziej otwarci na krytykę, bo czasem można się czegoś nauczyć… A no i myślę też, że blog ten jest na bardzo dobrym poziomie… Do Kariny- nie wiem czy efekt zdjęć to tylko przypadek, czy było to zamierzone, ale według mnie wyszło jak wyszło. Co z tym zrobisz to już twoja sprawa. Amen, dziękuję 🙂 P.S dziewczyny nie frustrujcie się tak, bo będziecie mieć na starość więcej zmarszczek. A no i chamskie komentarze na mój temat są bardzo, ale to bardzo niekulturalne… Podobno mamy wolność słowa, a 90% z Was powie, że jest tolerancyjne… Ania

    • Hahahah ;D to się uśmiałam! :)) Genialny komentarz, acz uważam, że to czysta prowokacja 😀

    • a ja wam tylko powiem tyle… gdybyście miały zdolność krytykowania samych siebie, tak jak krytykujecie Karinę i pewnie inne dziewczyny , zachorowałybyście na samowstręt. 🙂 Weźcie najpierw siebie pod lupę….

    • Nie jestem obrończynią uciśnionych, ale znam się na obróbce zdjęć i dziewczyno, jak na dłoni Ty akurat nie masz pojęcia o takim programie jakim jest Photoshop. Chociaż jeszcze bardziej nie znasz się na fotografii.. Zerknij jeszcze raz na to zdjęcie http://farm9.staticflickr.com/8169/8012205960_64a75ac1bf_o.jpg tutaj światła nie ma prawie w ogóle i tego wrażenia rozświetlonej buzi także. Więc skoro Karina niby tak mocno retuszuje swoje fotki, czemu w przypadku tego zdjęcia niby tego nie zrobiła? Litości.. Czyli Karina retuszuje tylko co drugie zdjęcie? Haha, dobre.. Przecież widać, że pozostałe zdjęcia robione są przy lepszym oświetleniu. Amatorka pełną gębą, takie jest moje zdanie i też mam prawo je tutaj wyrazić. Chciałaś się przyczepić i to zrobiłaś, taka jest prawda..

    • Wybaczcie, ale muszę zakończyć tę rozmowę, bo zaczyna robić się niesmacznie i co najmniej dziwnie… Mój blog nie jest odpowiednim miejscem do podejmowania takich kłótni.

    • Lubię oficerki, ale te mi się nie podobają. 🙂

  41. W sumie nie ma się u Ciebie nigdy do czego przyczepić, ale denerwujące jest grono Twoich fanek, które od razu naskakują jak pojawi się jakiś negatyw…

  42. Karina jaka jest Twoja propozycja ubioru na pierwszy dzien na studia? Żeby ludzie zwrócili nie przeszli obojętnie obok mnie. Proszę o pomoc.

    • Elegancja w nowoczesnym wydaniu! Żadna sztampowa spódnica z białą bluzką. Postaw na kolory i proste kroje! 🙂

  43. Zestaw niestety nie w moim stylu…(: ale Ty za to niezmiennie piękna,już czekam na kolejny post 🙂
    Mam takie pytanie jaką prostownice mogłabyś mi polecić, może jaką miałaś przed ghd?
    Mnie niestety na nią nie stać;(
    Ania 🙂

    • Remington lub Babyliss, ale one i tak nawet nie umywają się do ghd. 😉

    • Ja z czystym sumieniem mogę polecić prostownice “wahl cutek” widzialam ja w wielu salonach fryzjerskich i sama ja kupilam w hurtowni fryzjerskiej, ale sa na allegro i nie ciągną tak po kieszeni, a remington czy babylis sie do niej nie umywaja.

    • A według mnie to ta sama półka. 😉 W salonie do którego chodzę, także używają Wahl Cutek i mnie osobiście nie powala efekt. Myślę, że te trzy firmy są na podobnym poziomie.

  44. hej ,moglabys mi pomoc? ,chodzi o prostownice ghd ,ja nie znam angielskiego i nigdy nie zamawialam z zagranicznych stron. Chodzi o prostownice z szerokimi plytkami,na stronie asos nie moge jej chyba nie ma ,na stronie ghd sa za ponad 1000 zl ;< ,czy myslisz ,ze z tej strony jest oryginalna http://www.lookfantastic.com/ghd-gold-max-styler/10448520.html ? Bardzo prosze o pomoc ,bo ta prostownica mi sie marzy ;(

    • Chyba źle sprawdziłaś cenę, bo ja widzę że kosztuje ok. 517 zł. 😉 Nie znam strony, którą podałaś, ale prostownica wygląda na oryginalną.

    • Na stronie nie bardzo mi się podoba, ale to żadna nowość. Nie wiem w jaki sposób oni robią te zdjęcia, bo ich rzeczy na żywo wyglądają sto razy lepiej! 😉

  45. Karinko, bardzo proszę Cie o radę!
    Wiem, że używasz pędzli maestro, przeczytałam o tym Twój post, chciałabym je sobie zamówić i stąd moje wątpliwości: czy złota edycja różni się wykonaniem od zwykłej? czy są tak samo dobre? I co myślisz np o tych:
    http://maestrobrush.pl/pl/pedzle-do-pudru-i-rozu/143-zestaw-7-pedzli.html
    Czy będą gorsze od tych dużych?
    I mam jeszcze jedno pytanie – cenowo są one mniej więcej takie jak pędzle z inglota, myślisz że inglot ma gorsze?
    Z góry dziekuje za odpowiedź 😉

    • Tak, posiadam pędzle zarówno ze standardowej, srebrnej wersji, jak i złotej. Czym dane serie się różnią? Przede wszystkim długością. Pędzle z tej drugiej kolekcji mają grubsze i krótsze trzonki, co według mnie jest plusem. Złoty kolor skuwki wygląda także bardziej luksusowo. Łatwiej też zapamiętać do czego konkretny pędzel służy bo nie mamy już numerów, jak to było w przypadku standardowej serii, a tylko napis do czego pędzelek jest przeznaczony. To ogromne ułatwienie dla początkujących. Jakość i wykonanie w obu przypadkach jest identyczne (czyt. genialne). 😉 Co do zestawów, ja za nimi nie przepadam. A to dlatego, że lubię sobie indywidualnie dobierać pędzelki do własnych potrzeb. 🙂

      Niestety nie mam porównania z pędzlami Inglota.

  46. a moglabys podac link do tej prostownicy za ok.517 zl ? z gory bardzo dziekuje ! i nie wiesz czy z oficjalnej strony wysylaja do Polski ? 🙂

  47. ale zwierzątka mogłabyś przedstawić i pokazać dokladnie ;d

    • Z nimi jest jeden problem – nie lubią pozować do zdjęć! 😀 Zobaczę, co da się zrobić! 😉

  48. ale to cena w dolarach ,a to ona kosztuje 269 wiec jak Ci wyszlo ok .517zl ?

    • Cena podana jest w funtach. Jeden funt to ok. 5,2 zł, prostownica kosztuje 99 funtów, więc wychodzi ok. 517 zł. 😉

  49. ja Cie normalnie kocham!! jestes cudowna 🙂 Twoje stylizacje sa po prostu idealne! podoba mi sie to, ze ciagle zaskakujesz 🙂

    • To dolar australijski. 😉 Do tej ceny dochodzą pewnie koszty wysyłki, stąd różnica. Chociaż nie dam sobie uciąć ręki! 😉

      A dlaczego nie wchodzisz na stronę ghd UK? Mieszkasz w USA? Jeśli nie, to musisz zmienić region skąd chcesz złożyć zamówienie. Wtedy automatycznie ustawi się inna waluta, czyli w tym przypadku funt lub euro. 🙂

  50. Jakie dodatki (czapka, szalik, rękawiczki) założyłabyś do militarnej parki w kolorze khaki? Myślałam o grubym czarnym szalu i rękawiczkach i kremowa czapka, jak sądzisz?

  51. Kochana, jaki pobyt w szpitalu? 🙁 ze względu na to, jak często tu bywam, czuję się po prostu z Tobą zżyta i po zobaczeniu tej informacji w zakładce dot. współpracy, szczerze się zmartwiłam! Mam nadzieję, że nic poważnego. buziaki 🙂

    • Dziękuję za troskę! 🙂 Nic poważnego, ale przez jakiś czas jestem “niewyjściowa”. 😉

      Cmok :*

  52. No wiesz, gołe nogi przy temperaturze 24 stopni to nic nadzwyczajnego, w lecie przeważnie tyle jest i jakoś rajstop nie zakładamy, a kalosze to taka moim zdaniem “niekorzystna sauna dla stóp” if you know what I mean…

    xOxO
    ElaSzydera

  53. Od dawna jesteś moją modową inspiracją i w związku z tym moje pytanie, widziałaś gdzieś jakieś fajne oficerki godne polecenia?

  54. Jakbyś się ubrała na spotkanie z kumpelą na piwo i jakieś tance? Bez opcji szpilek?

  55. Piękne włosy Karina! Jesteś cudowna,piękna,a Twój styl olśniewający!

  56. hej, czy nie wiesz może Karino gdzie znajdę jakieś fajne spodnie z imitacji skóry? posiadasz może takie?

    • Niemalże w każdej sieciówce znajdziesz takie spodnie! 🙂 Na bank są teraz w Zarze, w Topshopie i Asos też niedawno jeszcze widziałam. 🙂

  57. Karinko, mam takie pytanie poza tematem. 🙂 Podobają Ci się piegi u dziewczyn?
    Super blog!

  58. Karino, mam pytanie trochę z innej beczki: co studiujesz i na jakiej uczelni? I przede wszystkim: czy to kierunek o którym marzyłaś? Lubisz go, tolerujesz czy może jednak wolałabyś go zmienić? Z niecierpliwością czekam na odpowiedź :).

  59. Hej!
    Czy jest np. możliwość, byś pokazała gdzie wszystkie swoje rzeczy trzymasz? Mam na myśli ciuszki, buty. Czy masz jakąś fajną garderobę czy w zupełnie normalnym stylu.
    Pozdrawiam!:)

  60. Hej!
    Czy jest możliwość, żebyś pokazała gdzie trzymasz swoje wszystkie ciuszki,buty? Czy jest to jakaś fajna garderoba czy zupełnie zwyczajne miejsce
    Pozdrawiam!:)

  61. perfekcyjnie wyglądasz!! od roku sledze Twojego bloga i od roku jestem niezmiennie zachwycona;) fantastyczne stylizacje, ciekawe pomysły i piękna Ty;) po prostu cudownie, inspirujesz:)
    P.

  62. Jestem zachwycona Tobą, twoimi stylizacjami, oraz stylem prowadzenia bloga. Jesteś jedną z nielicznych blogerek, które nie traktują swojego bloga jak ściny na której można wszystko zareklamować. Twój blog jest na bardzo wysokim poziomie, i to za równo ze względu na stylizacje jak i sposób pisania. Podoba mi się bardzo to, że nie traktujesz swoich czytelników jak matołków, którym możesz wszystko zareklamować, a oni potulnie polecą do sklepów i to kupią, a Ty zostaniesz dzięki temu wynagrodzona. Jesteś moją największą inspiracją. Czytanie Twojego bloga to dla mnie pewnego rodzaju luksus 😉

    Mam jeszcze pytanie co do Twojej pracy, pisałaś, że pracujesz w firmie budowlanej, i chciałam zapytać czym konkretnie się zajmujesz? Może kosztorysowaniem? bo ja bym bardzo chciała iść na kurs kosztorysowania i się tym zająć? dodam tylko, że studiuję budownictwo i stąd mój pomysł ;))

    jeśli nie chcesz odpowiedzieć na to pytanie, to przepraszam, nie było go ;P

  63. Witam,
    jestes piekna dziewczyna;)

    Zapraszam na wpisy zaczynajacej blogerki;

    macadamja.blogspot.com

  64. Pięknie wyglądasz i mega podoba mi się Twój styl ubierania. Jest bardzo w moim guście. ten zestaw jest przecudny jak zresztą wiele poprzednich. Wcześniej miałam opory przed zakupem tego typu kurtki, ale przekonałaś mnie. Proszę Cię jednak o małą poradę, chcę kupić taką przez internet, możesz mi odpisać , jaki rozmiar masz na sobie??
    Jesteś mega kobieca. Uwielbiam Cie
    Aleksandra

  65. Karina, jaki masz na sobie rozmiar tej kurtki? w sklepie internetowym zostały same M, a ja tyle czasu już poluję.. dodam, że sama noszę xs, podejrzewam, że jestem podobnych gabarytów do Ciebie więc pytam 🙂

  66. Świetna stylizacja. Można wiedzieć jaki masz rozmiar tej kurtki? 🙂
    M.

  67. Kalosze na gołą noge? czemu nie. Ale jak radzisz sobie ze sciąganiem po kilku godzinach spędzonych w nich?:)

  68. kalosze super. lubię je, mimo ciężkiego zdejmowania, zwłaszcza z gołej nogi.Czy z hunterami tez masz to samo?