Porządny podkład to dla mnie podstawa dobrego makijażu. Mam cerę mieszaną ze skłonnościami do drobnych wyprysków, blizn i zaczerwienień na policzkach. Moje wymagania to przede wszystkim trwałość, wyrównanie kolorytu skóry oraz idealne krycie.

Od zawsze chciałam mieć w swojej kosmetyczce Estee Lauder Double Wear. Jest to chyba jeden z fluidów, którego grzechem byłoby nie wypróbować. Niestety moje pierwsze podejście do tego kosmetyku było mało udane. Źle dobrałam kolor, był dużo za ciemny. Sam podkład sprawiał wrażenie strasznie trudnego do nałożenia, jego konsystencja była zbyt płynna, a zarazem oleista. W dodatku miał nieprzyjemny zapach, po prostu kompletnie mi nie odpowiadał. Na szczęście nie kupiłam od razu całego produktu, a tylko wykorzystałam próbkę. Okropnie rozczarowana wróciłam z powrotem do Vichy Dermablend. Lubię ten podkład, chociaż zdecydowanie nie jest ideałem. Byłam mu wierna kilka lat, ale ostatnio znowu zapragnęłam zmiany. Myśl o Double Wear powróciła i postanowiłam dać mu drugą szansę. Przede wszystkim zaczęłam od poszukiwania odpowiedniego koloru. Wypróbowałam trzy najjaśniejsze i przekonałam się, że odcień 2n1 Desert Beige jest dla mnie wprost stworzony! Przyznam szczerze, że nigdy nie miałam tak dobrze dobranego koloru. Nadal uważam, że wymaga wprawy i precyzji w nakładaniu, jednak myślę że warto odrobinę się natrudzić. Efekt jest genialny!



Vichy Dermablend

Plusy:
– cena,
– wydajność,
– niesamowite krycie,
– łatwy w aplikacji.

Minusy:
– zbyt mała ilość odcieni do wyboru,
– konieczność dodatkowego zmatowienia skóry i utrwalenia przy pomocy pudru, skóra szybko zaczyna się błyszczeć,
– podkreśla suche partie na twarzy,
– brudzi ubrania,
– po całym dniu mam ochotę zmyć go jak najszybciej z twarzy, jest bardzo ciężki.


Estee Lauder Double Wear

Plusy:
– wydajność,
– obfita paleta kolorów,
– trwałość od samego rana do późnej nocy,
– puder może nie istnieć, bo doskonale matuje i nie wymaga poprawek w ciągu dnia,
– nie brudzi ubrań,
– przy umiejętnym nałożeniu nie tworzy maski i wygląda bardzo naturalnie, pięknie stapia się z kolorem skóry,
– nie powoduje trądziku,
– jest lekki i beztłuszczowy,
– wizualnie piękne, eleganckie opakowanie,
– posiada filtr ochronny SPF10.

Minusy:
– cena (chociaż osobiście myślę, że podkład jest wart każdej złotówki),
– może sprawiać trudności w aplikowaniu (polecam go rozprowadzać na świeżo nawilżonej twarzy),
– nie podoba mi się jego zapach,
– producent zapewnia krycie średnie do pełnego, według mnie jest tylko średnie,
– niepraktyczna buteleczka, brak dozownika,
– może podkreślać pory, zmarszczki i suchą skórę.

Podsumowując, nie wiem czy znalazłam swój podkład idealny, ale jestem bardzo blisko. Double Wear „nosi się” jak druga skóra. Podoba mi się, że odcień, który mam aktualnie, nie wpada w róż. Dla dziewczyn z problemami naczynkowymi, czy – jak w moim przypadku – plamami po trądziku i aktywnymi zmianami taka paleta kolorystyczna jest bardzo odpowiednia. Chętnie dowiem się jaki jest Wasz ulubiony podkład, a może stosowałyście Estee Lauder DW? Napiszcie jakie są Wasze wrażenia odnośnie tego kosmetyku!

 
ENGLISH VERSION

For me, one essential element to build a look is a good makeup base. I have mixed skin with a tendency for minor blemishes, scars and redness on the cheeks. My requirements are primarily stability, alignment, color of skin and perfect coverage. I have always wanted to have in my makeup arsenal some Estee Lauder Double Wear. This would probably be a sin to overlook this product. First of all, I began to search for the appropriate color. I tried 2n1 Desert Beige shade and everything came to life! Honestly I have to admit that I never had this feeling of choosing a color so correctly. I do not know if I found my perfect foundation, but this must be very close. Double Wear feels like a second skin. It is very durable and efficient. I like that tone, which currently do not fall too much into the rose palette. I would be happy to find out what is your favorite foundation, and if maybe is it Estee Lauder DW? Let me know what you think about this cosmetic product!

Leave a Reply

  • (will not be published)

61 Comments

  1. Pisałam Ci kiedys Karinko żebys wypróbowala. Ja juz go uzywam 2 lata i chyba nie zamienie na inny.
    Pozdrawiam
    Ewe

  2. może dodasz zdjęcie dla porównania z tym podkładem, a z Vichy ? 🙂 tu czy na FB

  3. Paznokcie to Ty masz idealne! Co to za lakier?

  4. jest genialny, ale ja dobrałam właśnie za ciemny i teraz leży na półce 🙁

  5. Nie zauważyłam na Twoich zdjęciach żadnych “drobnych wyprysków, blizn i zaczerwienień na policzkach” wg mnie masz idealna cerę, a wątpię, żeby podkłady nawet tak idealne, kryły w zupełności, aby ich nie było widać.

  6. Lakier to Inglot nr 183 🙂

    Miikax3, na Twojej idealnej cerze ten podkład musi wyglądać bosko!

    Niedoskonałości na zdjęciach nie widać bo mam dobrego fotografa! 😉 Podkład w moim przypadku naprawdę czyni cuda, nie mam nierówności skóry a tylko płaskie plamki po zmianach trądzikowych. 😉

  7. Moim ideałem byłby revlon colorstay gdyby nie zapychał mnie po dłuższym stosowaniu;/ nie mogłam odpędzić się od wyprysków, a był cudowny! trwałość cały dzień i ładna cera. Kiedyś po przeczytaniu, że polecasz dermablend zamówiłam próbkę na all z kolorem najjaśniejszym i trafiłam, ale strasznie brudzi i musze zmatowić skórę tak jak pisałaś.. Próbowałaś nakładać go an bazę? Używałam też podkładu mineralnego eweryday minerals, fajny, skóra leczy się od wyprysków kiedy go używałam ale też nietrwały, bo jak się dotknie buzi za mocno palcem to znika… na lato może być ale nie na jesień, zimę.. i tak jestem zdołowana tymi podkładami, że już nie mam chęci chodzić do perfumerii i coraz to nowych próbować. Estee Lauder też miałam próbkę, ale chyba mi babka źle dobrała.. aj;p
    pozdrawiam:)

  8. Kiedyś miałam problemy z cerą i też używałam Vichy. Dermablend był strasznie ciężki, tłusty, odcień 15 powodował, że miałam trupio białą maskę, a 25 był za ciemny. A przede wszystkim jak dotknęłam twarz ręką zostawała mi na niej tłusta plama! Potem używałam Vichy Normaderm – lekki, matujący, ale bardzo płynny, mało kryjący i mało wydajny.
    W między czasie wypróbowałam wszystkich podkładów tańszych firm – Maybelline, Max Factor, Loreal, Bourjois itd…
    Teraz moja cera jest b. podobna do Twojej. Jest gładka, ale ma nie do końca równy koloryt i drobne, czerwone plamki – przebarwienia, jest też wrażliwa i miejscami tłusta, miejscami przesuszona.
    Od pół roku używam Estee Lauder DW 2N1:) Chodziłam za nim długo, aż w końcu wybrałam ten idealny kolor:) To najlepszy podkład jaki spotkałam. Sprawia, że cera jest głaciutka, idealnie stapia się ze skórą, kryje idealnie, a jednocześnie zupełnie go nie widać, nie wymaga żadnych poprawek i nie czuć go na skórze. W dodatku przy codziennym stosowaniu mam go już pół roku! Jest wart swojej ceny. Z resztą też uważam, że idealnie dobrany podkład to podstawa. Myślę, że ten będzie dla Ciebie idealny. Patrząc na Twoje zdjęcia widać, że coś masz na twarzy, a Double Wear w ogóle nie widać i nie czuć.
    Gdy poszłam do zwykłej drogerii poszukać odpowiednika DW i powiedziałam, że mam przebarwienia i nierówny koloryt skóry (miałam na twarzy DW), a pani ekspedientka poleciła mi najlżejszy podkład mówiąc, że przecież mam idealną cerę, a nie mam podkładu:) O to właśnie chodzi!
    Teraz tylko zastanawiam się nad zmianą koloru na odrobinę jaśniejszy – 1N1, bo teraz mam bledszą cerę niż w wakacje i podkład lekko odcina się koloru szyi. A dla Twojej cery jest idealny czy jednak mieszasz go z kremem na szyi?
    Fajnie byłoby znaleść odrobinę tańszy odpowiednik, jednak skoro ten podkład starcza na pół roku to warto dwa razy w roku wydać 160zł… Dermablend kosztował połowę tego, ale na pewno nie miał tak wydajnej konsystencji:) Miło było mi się podzielić swoimi doświadczeniami;) Myślę, że to ważne – ubrania można kupić w second-handzie, ale ładna cera (wizytówka, na którą najbardziej się patrzy) jest bezcenna:) Pozdrawiam Cię i życzę dużo nowych inspiracji;)

  9. najlepszy zdecydowanie podkład niebrudzący Yeves Rocher..
    PLUSY: rzeczywiście nie brudzi ubrań, leciutki, ma bardzo naturalne kolory (ja mam jasną cerę, mieszaną), skóra w ogóle się nie ‘świeci’ i nie trzeba używać pudru, niska cena i wygodna pompka
    MINUSY: lekko kryje – dla mnie plus bo nie chce efektu maski tudzież tapety – przede wszystkim wyrównanie kolorytu twarzy i zatuszowanie efektów przemęczenia i niewyspania… praktycznie w ogóle nie widać, że używa się podkładu, a jakie efekty!! polecam 😉

  10. Anonimowy pisze…
    Nie zauważyłam na Twoich zdjęciach żadnych “drobnych wyprysków, blizn i zaczerwienień na policzkach” wg mnie masz idealna cerę, a wątpię, żeby podkłady nawet tak idealne, kryły w zupełności, aby ich nie było widać.
    4 stycznia 2012 18:46

    A o Photoshopie Drogi Anonim słyszał?;)

  11. Ja używam Vichy Dermablend już bardzo długo i jestem zadowolona tylko w lato zamieniam go na jakieś lżejszy 😉

  12. Dzięki za takie obszerne komentarze, fajnie poczytać o Waszych doświadczeniach z kosmetykami! 🙂 Desert Beige jest idealny, naprawdę świetnie dopasowuje się do koloru mojej skóry. 🙂

    A najważniejsze w dobrym zdjęciu jest oświetlenie! 😉 Naprawdę nie potrzeba Photoshopa jeśli spełnimy ten warunek. Chociaż przyznaję, że nie wyobrażam sobie nie obrobić zdjęć przed dodaniem ich na bloga. I nie mówię tu o detalach, a całym zdjęciu – balansie kolorów, kontraście itd. Większość blogerek, które znam używa programu graficznego, dla mnie to normalna sprawa i nie rozumiem o co tyle krzyku i czasami nawet oburzenia. 😉

  13. Ha to jest podkład, któremu byłam wierna długggo aż w końcu zaraziła mnie kosmetyczka i zapomniałam o korzystaniu z podkładów i zaczęłam smarować się maściami itd….uwielbiałam go i chyba przez Ciebie a bardziej dzięki Tobie na nowo się w nim zakocham!! Dzięki

  14. Oj czekałam na recenzję tego podkładu u Ciebie, Kochana! Pisałaś o nim na facebooku 😉 Dzięki!

    PS. Uwielbiam Twój blog <3

  15. Też chyba się skuszę na ten podkład! 😉

  16. Czy mozesz mi napisac jakiego uzywasz topcoatu do paznokci bo bardzo pieknie blyszcza:)?

  17. Karina, masz świetne podejście! Naprawdę super pomysł na prowadzenie bloga! 🙂 Podoba mi się, że jesteś taka szczera. Inne blogerki wciskają kit, że w ogóle nie używają PSa, a Ty na to gwiżdżesz 😉 Znam Cię z widzenia i widziałam niejednokrotnie, Twoją śliczną cerę. Pewnie z makijażem, ale jednak! 🙂 Niedowiarkom polecam najpierw Cię poznać i zobaczyć na żywo.

    Buziaki, Asior

  18. kiedyś miałam ten estee, akurat zapach mi odpowiadał jak i cała reszta, znalazłam jego prawie identyczny odpowiednik w postaci revlon color stay któremu jestem wierna, tym bardziej że cena jest o wiele niższa

  19. Używałam Estee Lauder DW, w odcieniu 10. Ivory Beige. Rzeczywiście, krycie doskonałe, w przypadku mojego poprzedniego podkładu – Lancome Color Ideal, potrzebowałam dodatkowo pudru, co przy Double Wear okazało się zupełnie zbędne:) Jedyna rzecz która mi nie pasowała, to jego konsystencja – zbyt “ciężka”, przez co podkład był uciążliwy w nakładaniu. Obecnie używam Chanel Mat Lumiere i jestem w nim absolutnie zakochana, więc również Ci go polecam!

    Bardzo lubię Twój blog, życzę Ci zatem jak najwięcej odsłon!
    Ściskam,
    Paula

  20. Nie używam, żadnego utwardzacza czy nabłyszczacza na powierzchnię paznokci. Błyszczą, bo wczoraj były malowane. 😉

    Asior, Asia, Joanna… hmmm znam kilka dziewczyn o tym imieniu 😉 Niemniej jednak bardzo mi miło czytać takie słowa! Dziękuję i… do zobaczenia! 😉

    Revlon Colorstay nie próbowałam, ale naczytałam się wiele pozytywnych opinii, więc trzeba to zmienić! 😉

  21. Jak dobrać ten właściwy ESTEE LAUDER DOUBLE?

  22. Ja bardzo długo miałam naprawdę duże problemy z cerą, była bardzo sucha a jednocześnie mocno trądzikowa. Wypróbowałam naprawdę dużo fluidów tych tanich jak i tych z górnej półki. Najlepsza dla mnie okazała się mieszanka Lirene City Matt oraz Lirene Intensive Cover.
    Jakiś rok tamu rzuciałam palenie i ledwo co poznałam się w lustrze, trądzik znikną prawie całkowicie.
    Dziś używam Bourjois healthy mix serum. Jest to bardzo lekki fluid o konsystencji żelu. Ma bardzo małe krycie ale świetnie wyrównuje koloryt i rozświetla cere. 🙂

  23. fajny post, jak dla mnie to może być więcej postów kosmetycznych tutaj 🙂

  24. Anonimowy 21:49 – nie widzę innego sposobu jak zrobienie “przymiarki” w perfumerii i poproszenie o kilka próbek. W świetle dziennym nałóż później na buzię wszystkie interesujące Cię odcienie, tworząc lekkie smugi. Po chwili będziesz wyraźnie widzieć, który kolor najlepiej stopi się z odcieniem Twojej skóry. 🙂

    A próbki bez problemu można dostać chociażby w Douglasie. 🙂

  25. kiedyś zastanawiałam się nad Dermablend, ale skoro jest taki nietrwały to nie wiem, z kolei Estee-nie lubie takich niepraktycznych opakowań. obecnie używam Maybelline i Eveline na zmiane, ale ciągle szukam tego odpowiedniego, który będzie długotrwały, nie będzie brudził, i co najważniejsze krył, to co ma kryć, a nie tworzył maski…;)

  26. Eve, myślę że Double Wear mógłby Ci się spodobać. Co do opakowania – totalnie nie rozumiem zamysłu producenta. Oczywiście nie jest to jakaś wielka wada, ale wydobywanie podkładu na dłuższą metę bywa denerwujące. Widziałam na kilku blogach, że dziewczyny dopasowały sobie pompkę dozującą od innego produktu. 😉

  27. ja wciąż szukam swojego idealnego podkładu…mam bardzo suchą skórę i dużo podkładów jest dla mnie “za ciężka” 🙁

  28. Znam ten ból-jestem straaaasznie blada (mam bielactwo), wypryskach i łuszczeniu się nie wspominając. Nawet najjaśniejsze podkłady dobrych firm typu Clinique bądź Estee Lauder były dla mnie dużo za ciemne. W końcu dorwałam próbkę Guerlain Parure Extreme-niestety, w Polsce nie jest dostępny najjaśniejszy odcień, dlatego musiałam go sprowadzać z Azji, ale wart jest każdej złotówki i długich oczekiwań na przesyłkę, bo w ogóle nie czuję tego podkładu 🙂 P.S. Nie, to nie jest komentarz sponsorowany 🙂

  29. Ja do Estee Lauder Double Wear używałam też reparatora Estee Lauder Idealist. Koniecznie wypróbuj! skóra po nim jest gładziutka, ma jednolity kolor w związku z czym podkład jeszcze lepiej “stapia się” z naszym naturalnym kolorem skóry. Jak dla mnie to jest idealne połączenie 🙂

    Pozdrawiam,
    Paula

  30. Ja polecam dwa podkłady Misslyn, który bardzo ładnie się rozprowadza na skórze jest dość delikatny, ale przy tym kryjący oraz Revlon Colorstay cięższy, ale świetnie kryje i długo utrzymuje się na skórze:) Warto spróbować.

    P.S. Jestem fanką Twojego bloga oraz Twoją;)

    Pozdrawiam,
    Aleksandra

  31. Ty Karina masz problemy z cerą i trądzikowe? w życiu bym nie powiedziala na zdjeciach zawsze masz idealna cere

  32. w Douglasie daja za darmo probki i w sklepie online tez dodaja do zamowienia ale perfumowe a w sephora jak poprosisz o probki to juz cie maja za zalodzieja smutne to jest bo np we francji mozna wejsc a kosze z probkami leza i mozna brac ile sie chce

  33. Od ładnych już paru lat używam Revlon ColorStay. Sprawdzał się dobrze, bo mam wyjątkowo problematyczną cerę (tłusta, trądzikowa, trochę blizn, dużo nierówności, strasznie widoczne pory), ale ostatnio postanowiłam zmienić na coś z wyższej półki. Akurat się trafiło, że dostałam próbkę podkładu Diorskin Forever i się w nim zakochałam. Konsystencja dosyć dobra, zapach (przynajmniej dla mnie) przyjemny, dobrze kryje i wersja pełnowartościowa ma dozownik (którego brak w Revlonie doprowadzał mnie do szału momentami). Estee Lauder Double Wear jakoś mnie nie zachwycił, ale może po prostu źle go używałam 🙂 Chciałabym jeszcze spróbować podkład z Lancome Teint Miracle

  34. Agnieszka pisze:
    Ja od września 2011r używam tylko podkładu mineralnego Lily Lolo 🙂
    Jestem z niego tak ogromnie zadowolona,że nie wrócę już do płynnych podkładów. Po płynnych miałam wiecznie problemy z cerą, krostki, pozapychane pory itp. Odkąd używam podkładu mineralnego moja buzia bardzo wyładniała. Przebarwienia zjaśniały, cera jest świeższa, widocznie czyściejsza, wygląda zdecydowanie zdrowiej i nareszcie nic mnie nie zapycha. Stopień krycia zależy od nas, od tego ile nałożymy warstw. Do tego podkład jest niewidoczny na twarzy gdyż pięknie stapia się ze skórą.

    Ja mu napewno pozostanę wierna!

  35. w której klasie zaczęłaś się malować?

  36. W pierwszej klasie liceum. 🙂 To były początki i wtedy ograniczałam się do tuszu do rzęs i kremu koloryzującego. 😉

  37. Karinko, uzywam go od dobrych 3 lat i jestem bardzo zadwolona, probowalam nawet go zdradzic kilka razy ale i tak zawsze wracalam do niego:-) odnosnie buteleczki czytalam kiedys iz podklady typu long wear, czy ciezsze i wytrzymujace wiele godzin musza byc w szklnych buteleczkach bez pompki ( tak samo ma revlon colorstay)

    pozdrawiam
    Ania

  38. Polecam do DW dokupić pompkę z MACa 🙂 dozowanie tego podkładu jest bardzo niewygodne i cały czas podczas stosowania miałam ubrudzoną zakrętkę, teraz takiego problemu nie mam 🙂 15 zł do trochę sporo jak na zwykłą pompkę, ale to bardzo ułatwia życie 😉

  39. Genialny blog;)Zwlaszcza dla osob,takich jak ja ktore nie maja zbyt wielkiego pojecia o modzie;)czerpie od ciebie inspiracje;)czekam na kolejne wpisy z niecierpliwoscia;)mysle,ze moglabyc dodac wpis o tym czego z czym nie nosic aby nie popelnic gafy modowej.czytaja Cie nie tylko fashionistki. najlepszy blog modowy jaki znalazlam. z klasa i dobrym smakiem. oby tak dalej 😉

  40. dla ciebie cena podkładu 65zł za mala tubke to plus?

  41. Ania, hmmm pierwsze słyszę, ciekawe dlaczego..? Zainteresowałaś mnie tym. 😉

    Akuku, jeśli nie dopasuję do buteleczki żadnego innego dozownika, to pewnie kupię. Nawet nie wiedziałam, że można w MACu dostać taką pompkę. Dzięki za info! 🙂

    Anonimowy 16:11 – Dziękuję, bardzo mi miło! <3

    Anonimowy 16:49 – Przy takiej wydajności i kryciu, cena wydaje mi się być ok. 🙂

    Miłego wieczoru! :*

  42. Kochana kiedy post z nową stylizacją? Już nie mogę się doczekać! Buźka =*

  43. Jejku, bardzo bym chciała częściej dodawać posty, ale ta pogoda jest okropna! Z utęsknieniem czekam na wiosnę, wtedy Was zasypię nowymi zestawami, obiecuję! <3

  44. Jestem zafascynowana Twoim blogiem! Świetne outfity, posty, ciekawe informacje, lecz najbardziej uwagę przyciąga Twoja nietuzinkowa, porażająco piękna uroda 🙂
    Warto dodać także, że masz świetne włosy, mega kolor i długość. Mogłabyś zrobić jakieś nagranie/post/poradnik/cokolwiek na temat tego, jak wymodelowałaś włosy na Wigilię? Piękne są te fale! 🙂

    Pozdrawiam, fanka 🙂

  45. Este jest fajny ale właśnie nie dość że ciężki w aplikacji to wydaje mi się dość gęsty , próbowałaś może clinique even better ?świetny podkład, ja osobiśćie bardzo polecam z pudrem transparentnym idealne połączenie. 😉 Pozdrawiam

  46. DW pokochała moja mama ja niestety się do niego nie przekonałam bo jest za ciężki dla mnie, uwielbiam za to clarinsa everlasting

  47. lakier jest piękny, ale bardzie przyciągają uwagę Twoje bardzo zadbane i delikatne dłonie 😉

    Venuus-in-Fuurs.blogspot.com

  48. Witam, do tej pory stosowalam pharmaceris kolor sand ( z reguly na to ze maja tylko 3 odcienie – bardzo jasny, sredni- sand, i bardzo ciemny) zastanawiam sie nad zmiana na Estee Lauder tylko jaki kolor? Przeczytalam mnostwo komentarzy na wizazu ale nie moge sie zdecydowac… jedne kolor za zolte inne rozowe…. nie mam kolo siebie sephory ani duglasa 🙁 mozecie cos doradzic?

    moze ten desert beige ktory tu zostal zaprezentowany…?

  49. Naprawdę ciężko doradzić coś na odległość, nie widząc koloru Twojej skóry. Ja sama wypróbowałam kilka odcieni aż trafiłam na ten idealny. Może najpierw zamów próbki na allegro? Podkład nie jest tani i pewnie szkoda by było aby się zmarnował, jeśli kolor nie będzie Ci pasował do buźki. 😉

  50. Używam Dermablend ale nie wiem czy skóra mi się do niego przyzwyczaiła czy to inna kwestia… po nałożeniu oraz przypudrowaniu skóra jest matowa, wszystko ok. W ciągu dnia mam jednak wrażenie, że miejscami się “ściera” i efekt nałożenia jego staje się nierówny ;/

  51. Mam go jestem bardzo zadowolona, ale to nie jest podkład na co dzień!
    Idealny na wieczór, kryje lepiej niż korektor!!!!! trudny do zmycia! ale przetrwa całą noc!

  52. Karina, mam problem – mam bardzo problematyczną cerę i bardzo ciężko jest mi dobrać odpowiedni podkład, żeby moja cera wyglądała w miarę dobrze. Przez dłuższy okres czasu stosowałam vichy dermablend, gdyż jako nieliczny z podkładów zapewniał tak dobre krycie – ale moja twarz błyszczała sie niemiłosiernie i jakoś tak brzydko się utleniał pod koniec dnia, jakiś czas temu spróbowałam Double Wear -i tu znów problem -nie mogę dobrać odcienia- miałam już fresco, ecru -i oba nietrafione – twarz jakaś ziemista, szara -stosowałam wcześniej próbki i było ok, więc kupiłam pełnowymiarowe opakowanie i …klops….nie rozumiem tego ale ok, planuję zrobić jeszcze 1 podejście (do 3 razy sztuka:)) i zakupić twój odcień,desert beige, a nuż się uda…..problem polega na tym, że moja twarz tylko przez jakieś 2, 3 godziny wygląda dobrze z tym podkładem, potem strasznie szarzeje wygląda na zmęczona i starą, nie wiem może to wina kremu jaki używam…może on nie współgra dobrze z z tym podkładem… powiedz mi proszę jakiego Ty kremu używasz pod ten podkład, czy nakładasz jeszcze jakąś bazę?….ja nakładam krem i bazę z sorai i potem podkład – bez względu na to czy wklepię go pędzlem czy rękami efekt zawsze ten sam – owszem podkład jest bardzo trwały i w zasadzie nie potrzebuję już pudru ale ten efekt poszarzałej, zmęczonej cery doprowadza mnie do szału(tak jakby ten podkład wypił z niej wszystkie soki)….po prostu widać że mam maskę….. mimo ze mam odcień prawie że identyczny z moją cerą….już straciłam nadzieję ze znajdę kiedykolwiek podkład który będzie wyglądał na mej twarzy przez cały dzień równie dobrze jak w chwili jego nałożenia…. wybacz ze tak sie rozpisałam ale jestem strasznie zdołowana…. mam taką pracę ze muszę wyglądać nieskazitelnie przez 8 godzin i nie mam czasu na poprawki makijażu, a ilekroć idę do łazienki w godzinach popołudniowych to chce mi sie płakać jak widzę swoją twarz….. tym bardziej jak widzę, że Ty sama go nosisz i na twojej twarzy tak pięknie wygląda….moze masz jakąs specjalną technikę nakładania, doradź coś proszę:(

  53. Witam, mam pytanie:) Teraz pozmieniała się numeracja DW czy doszłaś już może do tego który to odcień w nowej numeracji?
    Z góry dziękuję za odpowiedź:)

  54. do EL pasuje pompka z Maca, wystarczy kupić nową, sterylną pompkę i po kłopocie! Polecam, sama jej używam 🙂

  55. Jeśli uważasz że Double Wear jest za mało kryjący polecam wypróbować podkład Estee Lauder Maximum Cover. Można go jedynie kupić w sieci i jest mały wybór odcieni ale może znajdziesz idealny odcień dla siebie. Pozdrawiam:)