WEDGES – TOPSHOP
PLATFORM PUMPS – RIVER ISLAND
EMU BOOTS – SCHAFFASHOES

 
Cześć, mam na imię Karina i jestem butoholiczką.

Zawsze powtarzam sobie, że to już ostatnia para nowych butów, bo przecież mam ich już tyle w swojej szafie, że mogłabym codziennie chodzić w innych. Niestety moja słabość do nich zawsze bierze górę i zamiast czegoś praktycznego, a przede wszystkim potrzebnego, wychodzę ze sklepu z kolejnymi butami. Jeśli jakiś model mi się spodoba, szybko zapominam o tym, że właśnie miałam kupić ciepły sweter, a nie kolejne szpilki. Wszystkie moje buty wykonane są ze skóry naturalnej, wolę kupić jedną parę i mieć pewność, że dłużej mi posłużą. Dodatkowym plusem jest oczywiście jakość wykonania i przede wszystkim komfort użytkowania. Moje stopy są niesamowicie wrażliwe, w krótkim czasie reagują otarciami i bąblami na każdy inny materiał. Dzisiaj chciałam Wam pokazać kilka cudeniek, które właśnie wzbogaciły moją garderobę. Klasyczne szpilki na wysokim obcasie, koturny i Emu. Uwielbiam czarne obuwie. Pasuje do wszystkiego, jest niesamowicie uniwersalne. Długo szukałam koturn w szpic. Zakochałam się w nich kiedy tylko zobaczyłam je na wybiegu wiosennej kolekcji Theyskens Theory. Zestaw bezbłędnej Rumi Neely tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że muszę mieć podobny model. Wyprzedaże w pełni dlatego myślę, że to najlepszy czas żeby zaopatrzyć się także w wygodne Emu. Zima jeszcze przed nami, a buty tego typu możemy kupić po niezłych obniżkach! Z kolei niebotyczne obcasy na pewno przydadzą się na wieczorne, imprezowe wypady ze znajomymi. Jak widzicie cierpię na butoholizm postępujący, mam nadzieję że nie zbankrutuję w najbliższym czasie. 😉
 
ENGLISH VERSION

Hi, my name is Karina and I’m shoeholic.I always tell myself “this is my last pair of new shoes”, because there are already so many in my closet I could wear the following day. Unfortunately, my weakness for them always win! So instead of something practical, and above all necessary, I leave the store with more shoes. If there is a style I fall in love with, I quickly forget about any other important purchases I had in mind, as a warm sweater per example or any other essential piece of clothing. Today I wanted to show you some beauties that have just appeared in my wardrobe. Black wedges, Emu boots and classic high-heeled stilettos. All my shoes are made of leather. I always prefer to buy one very good pair and make sure they will last. Quality is a very important criteria in choosing my footwear but above all: comfort! Today I wanted to show you some beauties that have just appeared in my wardrobe. Black wedges, Emu boots and classic high-heeled stilettos. I love black shoes; versatile, suitable for all occasions. For a long time I have been looking for the perfect pointed wedges. I fell in love with those the moment I saw them on the catwalk at Theyskens Theory spring collection. Secondly, I also got convenient Emu boots. This is the type of shoes your feet crave for, especially after all the seasonal price discounts! They will be warm and comfortable for what is left of winter. And finally, the sky-high pumps will surely be useful for the evening outings with friends. As you can see I suffer from progressive shoeholism, I hope this does not drive me bankrupt in the near future. 😉

Leave a Reply

  • (will not be published)

66 Comments

  1. szpileczki są piękne 🙂 jaka jest ich cena ?

  2. też lubię buty tylko jest mi czasami ciężko wydać na nie pieniądze…ale chłopak zawsze stwierdzi, że te buty z pewnością Ci się przydadzą….szczególnie jeśli są ze skóry..

  3. Wszystkie buciki przypadły mi do gustu, a w szczególności szpilki – uwielbiam!

  4. Jak ja Cię dziewczyno rozumiem !!!! 😉 Butoholizm to i moja przypadłość, dodatkowo mam jeszcze torebkoholizm 😀 równie ciężka odmiana uzależnienia 🙂 wszystkie trzy pary są obłędnie ładne 🙂
    Pozdrawiam.

  5. o rany! doskonale Cię rozumiem zwłaszcza jeśli chodzi o te czarne buty! jak idę do sklepu i mam kupić buty to na 99,9% kupię kolejne czarne bo przecież są do wszystkiego 😉

  6. akurat butoholiczką w pozytywnym tego słowa znaczeniu 😉 Każde Twoje buty są rewelacyjne!pozazdrościć:*

  7. poproszę post ze wszystkimi twoimi butami:D jeśli można:d

  8. Co sądzidz o sklepie dorothy perkins? bardzo proooooooooszę o odp;)

  9. jaką wysokość mają koturny?:>
    Butki z RI są ekstra, mam również czarne, pewnie tej samej wysokości ;d nie wiem czemu, ale do najwygodniejszych nie należą;/ może te będą się lepiej sprawować. Ilona

  10. wszystkie są świetne, ale koturny przepiękne !

    zapraszam na nowy post bitter-carmel.blogspot.com

  11. Te z River Island są OBŁĘDNE!

    Mam pytanie odnośnie zamawiania z topshop.com: czy jest możliwość płatności za pomocą przelewu, czy wymagają wyłącznie kart kredytowych? Z góry dziękuję Ci za odpowiedź:*

    Pozdrawiam i czekam na kolejne outfity! 🙂

  12. jak ja nie lubię butów emu.. co wy w nich widzicie? pierwsze takie sobie.. ostatnie mogą być 😛

  13. Karinko jak wypada rozmiarówka River Island, bo w aldo zamawiam zawsze 39/UK6 a z river island jak jest? jak to mierzysz skoro na stronie przy bucie nie ma rozmiarów wkładek długości,dziękuję za pomoc:-)

  14. Cudne buciki 🙂
    Ja niestety tez cierpię na butoholizm, więc wiem jak bardzo cierpi wtedy portfel.:P
    Mam pytanie odnośnie botków z Topshopu (tych, które masz w kolorze czarnym i brązowym): jaka jest ich jakość wykonania, czy nie mam z nimi problemów podczas użytkowania, czy są warte swojej ceny?
    Pozdrawiam. Kasia

  15. podasz ceny tych butóww ?? 🙂 Proszę.! A szczególnie ile dałaś za emu bo z tego co wiem kosztują 600,700 zł – moim zdaniem to zbędny wydateg – bo fakt że są wygodne, ale nie doo wszystkiego da się je ubrać. ;)) Ale ładne są. Tylko ta cena ;o
    Proszę podaj ceny wszystkich- są obłędne .! Proszę o jak najszybszą odpowiedź. Pozdr, Kasia .:))

  16. Szpilki z River Island kosztowały ok. 335 zł, koturny z Topshop’a 436 zł a Emu dostałam od Schaffashoes, ich aktualna cena to 279 zł. 🙂

    Anonimowy 21:39 – niestety nie mogę się wypowiedzieć na ten temat, bo nie mam nic z tego sklepu.

    Anonimowy 22:32 – koturny mają 13 cm.

    Anonimowy 23:14 – nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że trzeba mieć kartę kredytową. Ja zawsze tak płacę. Z pewnością znajdziesz odpowiedź na stronie Topshop’a.

    Anonimowy 11:32 – są ciepłe, mięciutkie i mega wygodne. Mnie to wystarcza! 😉

    Anonimowy 11:52 – rozmiarówka jest standardowa. Półbuty kupuję w rozmiarze 36,5 lub 37, botki zawsze 37, a sandały 36 lub 36,5. Istnieje możliwość zwrotu, więc zamawiam buty bez zastanowienia – najwyżej odeślę. 😉

    Anonimowy 13:29 – jestem z nich niesamowicie zadowolona i bardzo często w nich chodzę! Pisałam o tym wiele razy, ale jeszcze raz nie zaszkodzi – jak najbardziej je polecam! 🙂

    Buziaki :*

  17. ja zdecydowanie podzielam twój nałóg- również jestem butoholiczką… w tym miesiącu kupiłam 4 pary szpilek…to już chyba powinno się leczyć;)
    piękne koturny i szpilki!!! <3

  18. Przepiękne te szpilki, idealne noski. Ja również mam ogromną słabość do butów, tak wielką, że otworzyłam sklep z butami 😛 Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  19. Te koturny będą hitem sezonu! Boskie buty! <3

  20. Karinko, a mogłabyś napisać czy te koturny są lekkie, wygodne, takie do biegania na uczelnie?:> Czy tylko do spacerowania?:> Chodzi mi o stabilność i trzymanie się nogi, bo boje się, że połamię sobie kostki ;d

  21. Przecudowne koturny! 😉 właśnie, dołączam się do pytań powyżej, bo w weekend wybieram się do Złotych i mam już wielką ochotę na te buty. Są stabilne, wygodne? Były z przeceny czy to ich ostateczna cena? a poza tym – są w Topshopie jakieś większe przeceny?:) Uwielbiam ten sklep. Pozdrawiam.

  22. Jeszcze nie wiem, czy koturny mogę określić mianem “wygodnych”. Nie miałam okazji mieć ich dłużej na stopach, niż kilka minut. 😉 Pierwsze wrażenie – są stabilne, zrobione z mięciutkiej skóry, ale wydaje mi się, że na uczelnię będą średnio praktyczne. 😉

    Moje ulubione sklepy to Topshop, Zara, Aldo, River Island, Asos i mnóstwo innych, głównie internetowych. 🙂

  23. jak zawsze wyglądasz perfekcyjnie;-)
    znam ten bul, też obiecałam sobie- koniec z kupowaniem butów- efekt- 3 nowości na półce;-)))

    xoxo
    Failien

  24. Oj tam, oj tam. Butów nigdy za wiele:D Karino, czy masz jakieś plany na wakacje?

  25. Wow, ale się obkupiłaś 🙂 Te ostatnie z RI są przepiękne! Zakochałam się w nich. Doskonale rozumiem Twój problem. Też jestem butoholiczką, ale… cholernie mi z tym dobrze :))))

  26. Wszystko cudne 🙂

    Mam pytanie odnośnie botków z Topshopu w szczególności tych w kolorze brązowym: czy nie ma z nimi problemów podczas użytkowania, czy szybko się brudzą i czy zostają plamy po deszczu?

    Pozdrowionka

  27. Ale Ci zazdroszczę! Nie ukrywam, że wszystkie chętnie przygarnęłabym do swojej szafy, aczkolwiek pierwsze są moim numerem jeden! Pozdrawiam.

  28. Byłam dzisiaj w top shopie i nie wydaję mi się zbytnio żeby te koturny były wygodne 😉 Jak dla mnie za wysokie ;P Mogłabyś podać kilka twoich inspirujących blogów? 😉

  29. Karino!

    Poczytuję Twojego bloga od jakiegoś czasu 😀 i szczerze przyznaję, że LIKE IT 😀

    Ale dotąd nie pokazałaś jak mieszkasz…? 🙁 Bardzo mnie interesuje jak wygląda, np. Twój pokój, skoro studiujesz kinematografię 😀

    Co do butów – River Island <3 Ja też mam wiele butów na szpilce, tyle , że zdrowie nie pozwala mi na chodzenie w nich 🙁 ale stoją w szafie jak “trofea” 😛

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
    Paula <3

  30. Mam pytanie, jeśli można.;)
    Co studiujesz – jaki kierunek i na którym roku jesteś.;)
    A po drugie:
    Skąd masz tyle pieniędzy na takie świetne, genialne, niebanalne ciuchy?:)

  31. Dołączam do pytania – skąd masz na to wszystko tyle kasy ?! Dziewczyny się nabawiają kompleksów, bo wszystko pięknie, ładnie, ale z nieba to nie spadnie… Pracujesz gdzieś?