BRUSH – MAESTRO 24/120, BLUSH – ESTEE LAUDER SIGNATURE ROSE NUANCE, MASCARA – DIOR DIORSHOW

Moja przygoda z makijażem rozpoczęła się w liceum. Wtedy nie wiedziałam tak naprawdę nic o jego poprawnym wykonywaniu. Dziś, kiedy patrzę na stare zdjęcia, nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Różowe, perliste cienie do powiek, w połączeniu z krzywą kreską, zrobioną marnej jakości kredką z pewnością nie dodawały mi uroku. Właściwie to sama nie wiem co sobie wtedy myślałam. Pewnie, że wyglądało to całkiem nieźle. Sztuki makijażu nauczyłam się zupełnie sama, metodą prób i błędów. O ile w ogóle mogę tak napisać, artystką czy ekspertem w tej dziedzinie bynajmniej nie jestem. Skąd czerpię inspiracje? Wystarczy się rozejrzeć, kupić dowolny magazyn i coś podpatrzeć. Niesamowitą kopalnią wiedzy są dla mnie kanały dziewczyn z różnych stron świata na youtube’ie. Jeżeli już jesteśmy przy makijażowych tutorialach to absolutnym numerem jeden jest dla mnie Lisa Eldridge. Kiedy pierwszy raz trafiłam na jej film w sieci byłam zachwycona jej talentem. Nie mogłam odejść od monitora, tak bardzo byłam pod wrażeniem wszystkich wykonanych przez nią metamorfoz. Tak naprawdę to dzięki Lisie nauczyłam się jak nakładać podkład tak aby nie wyglądał sztucznie, co zrobić gdy mamy cienie pod oczami lub jak wykonać idealnie prostą kreskę eyelinerem. To i o wiele więcej znajdziemy na jej profilu. Nie będę ukrywać, że uwielbiam nowinki kosmetyczne. Jednak zawsze staram się zachować zdrowy rozsądek i zanim kupię jakiś kosmetyk najpierw przejrzę opinie o danym produkcie w Internecie. Wtedy ryzyko, że zainwestuję w jakiś bubel znacznie spada. Lubię eksperymentować z makijażem kiedy wychodzę na imprezę, w dzień stawiam na naturalność. Dlatego w mojej kosmetyczce można znaleźć cienie do powiek w wielu odcieniach brązu, beżu czy szarości. Często także maluję na powiece kreskę przy użyciu eyelinera. Ten trick sprawia, że oko optycznie się powiększa a nasze rzęsy wydają się gęstsze. No i to kocie spojrzenie, kto mu się oprze? Wiele dziewczyn mówi mi, że nie potrafi wykonać makijażu stosując cienie do powiek, dlatego zupełnie z nich rezygnują. Połowie nie wierzę i zawsze pytam się jakich pędzli używają. Odpowiedź jest zawsze taka sama- żadnych. Do ich nakładania używają opuszków palców czy gąbkowych aplikatorów dołączonych do kosmetyku. Dla mnie połową sukcesu w poprawnym wykonaniu make-up’u są właśnie pędzle. To niebywałe ile czasu zaoszczędzimy używając ich. Kupno dobrych pędzli do makijażu wiąże się niestety z wydatkiem rzędu kilkuset złotych. Jednak warto zwrócić uwagę na to, że posłużą nam one wystarczająco długo, jeżeli odpowiednio o nie zadbamy. Należy pamiętać by prać je w letniej wodzie z włosiem skierowanym w dół, uważając przy tym na to aby nie zamoczyć miejsca gdzie metalowa część pędzla sklejona jest z zazwyczaj drewnianą rączką. Do mycia pędzli używam zwykłego szamponu dla dzieci, głównie dlatego, że jest delikatny. Później suszę je w pozycji poziomej na rozłożonym ręczniku. Swoje prałam już wiele razy i cały czas są w świetnej kondycji. Osobiście marzę o pędzlach Sigmy czy MACa, jednak nie jestem profesjonalistką i nie potrzebuję ich całej gamy o tysiącu różnych kształtach, więc szczerze powiedziawszy Maestro spełnia wszystkie moje wymagania. Bardzo dobra jakość w przystępnej cenie. Poniżej opiszę, krok po kroku, jak wygląda mój makijaż. 

BRUSHES – MAESTRO

 TWARZ 

Moim głównymi problemami, jeśli chodzi o cerę, są blizny po wypryskach i cienie pod oczami. Dlatego korektor i podkład to dla mnie podstawa. 

Korektor
Aktualnie używam Laura Mercier Secret Camouflage (odcień SC-2)  i jestem zachwycona. Nakładając tylko ten korektor mogę już wyjść z domu.
Doskonale tuszuje cienie pod oczami, niedoskonałości i przebarwienia. Dzięki dużej zawartości pigmentu gwarantuje idealne krycie. Niestety w Polsce dostałam go tylko w jednym sklepie internetowym, poza tym kosztował dwa razy więcej niż powinien. Korektor zdecydowanie lepiej nakłada się pędzlem, niż palcem. Ja używam pędzelka Sephora Professionnel nr 46.

Podkład
Niezmiennie od dłuższego czasu używam fluidu Vichy Dermablend (odcień 25 Nude), który jak dla mnie jest bezkonkurencyjny. Potrafi zakryć absolutnie wszystko a twarz nadal wygląda naturalnie. Podkład ten nakładam pędzlem, tzw. flat top’em. Wystarczy minimalna ilość kosmetyku aby pokryć całą twarz. Ewentualne pozostałości po niedoskonałościach zakrywam jeszcze jedną maleńką warstwą. 

Puder
Puder utrwalający 16 H Vichy Dermablend noszę przy sobie niemalże zawsze. Jest niezastąpiony jeżeli zdecydujemy się używać podkładu z tej samej serii. Podkład Dermablend bez tego pudru nie daje tak świetnego efektu, a skóra zaczyna się bardzo szybko błyszczeć. Świetnie nadaje się do poprawek makijażu w ciągu dnia.

Korektor rozświetlający

YSL, Touche Eclat przez wiele kobiet uwielbiany i wręcz przeciwnie, znienawidzony. Szczerze powiedziawszy ja nie mam wyrobionej opinii odnośnie tego kosmetyku. Jednak bardzo często do niego wracam bo ma w sobie to „coś”. Rozprasza światło przez co powoduje, że cienie nie są widoczne. Dobrze rozświetla i maskuje oznaki zmęczenia. Nie należy traktować go jako korektor, nie takie jest jego zadanie. Poza tym ma pięknie opakowanie i wygodna formę aplikacji. Dodatkowo zaletą jest wydajność. Nie jest to mój must have, ale przyjemy gadżet jak najbardziej.

FOUNDATION – VICHY DERMABLEND, CONCEALER – LAURA MERCIER SECRET CAMOUFLAGE, YSL TOUCHE ECLAT, GOSH TOUCH UP, 
SETTING POWDER – VICHY DERMABLEND, COMPACT POWDER – MAX FACTOR CREME PUFF 

Róż do policzków
Estee Lauder, Signature Silky Powder Blush jest bardzo delikatny i subtelny, nie ma obaw że się z nim przesadzi. Na buzi wygląda niesamowicie naturalnie, jak rumieniec po spacerze w chłodny dzień. Łatwo się aplikuje i nie zostawia żadnym plam czy smug. 

BLUSH – ESTEE LAUDER SIGNATURE PEACH NUANCE
Bronzer
Nie wyobrażam sobie porządnego makijażu bez wymodelowania kształtu twarzy. Ważne aby bronzer był matowy.
Do jego nakładania stosuję szeroki, miękki pędzel bo nadaje on naturalny efekt opalenizny. Przy wyborze kosmetyku staram się dobrać kolor o jeden lub maksymalnie dwa tony ciemniejszy od mojej karnacji. Brązujące perełki Avonu i Rimmel Natural Bronzer, darzę sympatią od wielu lat. Zawsze jest dla niech miejsce w mojej kosmetyczce.


Rozświetlacz

Mój ulubiony to Mac Mineralize Skinfinish w kolorze Soft and Gentle. Na twarzy wygląda fenomenalnie, bardzo ciężko z nim przesadzić. Zawiera drobinki, subtelnie połyskujące na kościach policzkach. Trwałość i wydajność- super!
BLUSHES – ESTEE LAUDER SIGNATURE ROSE NUANCE, MAC PORCELAIN PINK, MINERALIZE SKINFINISH – MAC SOFT AND GENTLE, 
BRONZER – RIMMEL SUN BRONZE 022, BRONZING PEARLS – AVON ARABIAN GLOW, EYE SHADOWS – INGLOT

Cienie do powiek

Niewiele kobiet zdaje sobie sprawę z tego jaką moc posiadają cienie do powiek.  Dzięki nim możemy przecież podkreślić oczy, optycznie je od siebie oddalić, zbliżyć, powiększyć. Warto wiedzieć jakie cienie pasują do naszego koloru tęczówek jednak ostateczny wybór należy do nas samych. Wszystko zależy od tego jak się czujemy w określonym makijażu i czy dobrze wyglądamy w danym odcieniu. Osobiście uwielbiam szarości, fiolet, brązy, beże i odcienie błękitu a moimi ulubionymi produktami są cienie Dior, MAC, Chanel i Bobbi Brown.

EYE SHADOWS – CHANEL BYZANCE TOPKAPI QUAD, BOBBI BROWN HOLIDAY EARTH METAL PALETTE, 
DIOR LACE PEARL GLOW, ADDICTED TO DIOR CRUSH GLOW, DIOR MIDNIGHT BUTTERFLY

Eyeliner
Jeden z moich ulubionych kosmetyków do makijażu to właśnie eyeliner. W mojej kosmetyczce można znaleźć zarówno eyelinery o płynnej jak i kremowej konsystencji np. MAC, Fluidline. Ten ostatni pozwala na narysowanie gładkiej i precyzyjnej kreski. Jest niesamowicie wydajny, trwały i łatwy w użyciu. Nakładam go skośnie ściętym pędzelkiem z dosyć sztywnym włosiem.
EYELINER – L’OREAL SUPER LINER DUO, RIMMEL GLAM’EYES, AVON COLOR TREND, MAC FLUIDLINE,
EYE SHADOW – AVON PRECISION GLIMMER SUNSHINE

Tusz do rzęs
Niestety natura poskąpiła mi gęstych i długich rzęs. Maskary, które do tej pory używałam również nie powaliły mnie nigdy na kolana. Nie wierzę, że da się wyczarować coś z niczego dlatego często przyklejam kępki lub całe wachlarze sztucznych rzęs. Używam do tego kleju Duo Adhesive. Niedawno skusiłam się także na przedłużenie rzęs metodą Blink&Go, efekt faktycznie jest piorunujący ale po ściągnięciu sztucznych rzęs moje własne wyglądały koszmarnie. W sumie to prawie w ogóle nic z nich nie zostało…

MASCARAS – MAYBELLINE THE COLOSSAL VOLUME EXPRESS, L’OREAL VOLUMISSIME X4, L’OREAL EXTRA VOLUME, DIOR DIORSHOW, 
EYE CURLER – ELLITE PROFESSIONAL, FALSE EYELASHES – EYELURE

Kredki do oczu
Idealna kredka do oczu powinna być miękka, wtedy łatwo się rozciera dzięki czemu świetnie nadaje się do uzyskania efektu „smoky eyes”. 
EYE KOHL PENCIL – AVON ARABIAN GLOW EMERALD, JILLIAN DEMPSEY FOR AVON PROFESSIONAL KOHL, RIMMEL SOFT KOHL, 
AVON GLIMMERSTICK FOR EYES, ESSENCE KAJAL PENCIL 2IN1, LIP LINER – AVON GLIMMERSTICK


Łuki brwiowe najczęściej podkreślam zwykłym, brązowym cieniem do powiek używając pędzelka. Nie przepadam za kredkami, cienie lepiej imitują włoski i wyglądają zdecydowanie bardziej naturalnie.

Nie lubię szminek, chociaż mam ich kilka w swojej kosmetyczce. Zdecydowanie stawiam na błyszczyk. Moim ulubionym jest Lancome Color Fever Gloss. Nadaje wspaniały, długotrwały połysk i posiada lekka formułę przez co się „nie klei”. Dodatkowo jest niesamowicie wydajny, mam wrażenie że w ogóle go nie ubywa. Do codziennej pielęgnacji ust używam pomadek nawilżających Nivea i balsamu Carmex.

LIPSTICK – MAC DIGI DAZZLE, LIP GLOSS – AVON GLAZEWEAR SPARKLE, LANCOME FEVER GLOSS, LIP BALM – NIVEA


Mam to szczęście, że moje paznokcie są zdrowe i mocne, mimo że nie poświęcam im zbyt wielkiej uwagi. Dzięki długiej płytce paznokcia zawsze całkiem nieźle się prezentują. Nie mogę oprzeć się kolorowym lakierom do paznokci dlatego często kupuję je w ilościach hurtowych. 

NAIL POLISHES – INGLOT, ESSIE, NAIL FOUNDATION – NAIL TEK, MOISTURIZING NAIL & CUTICLE OIL – SALLY HANSEN, 
CUTICLE REMOVER – MANHATTAN, NAIL WRAPS – NAIL ROCK

 DEMAKIJAŻ

Jest to podstawa dobrego wyglądu naszej cery. Nawet jeśli wracam z imprezy czy jestem zmęczona zawsze pamiętam o tym aby zmyć makijaż i przede wszystkim towarzyszący mu brud, kurz i drobnoustroje, które nagromadziły się na twarzy w ciągu dnia. Moim ulubionym płynem do demakijażu jest Christian Dior Duo Magique i Bioderma Sensibio H2O.

CLEANSES, REMOVES MAKE UP – BIODERMA SENSIBIO H2O

O kosmetykach kolorowych mogłabym pisać bez końca. W tym poście chciałam przedstawić Wam, w możliwie jak najkrótszej wersji to, w jaki sposób wykonuję swój makijaż. Należę do tej grupy kobiet, które nawet wychodząc do sklepu po bułki muszą mieć nałożony chociażby korektor i tusz do rzęs. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, cały czas mam na myśli subtelny makijaż. Osiągnięcie maksimum efektu przy minimalnej ilości makijażu nie jest trudne. Twarz przemalowana wygląda zdecydowanie gorzej niż naturalna. Jednak jeżeli przymus umalowania się zaczyna przeszkadzać w życiu, bo na przykład z tego powodu nie jesteśmy w stanie wyjść na plażę, czy udać się do szpitala, wtedy należy popracować już nad samoakceptacją. Piękno tkwi w każdej kobiecie, a wydobycie tego piękna poprzez makijaż niejednokrotnie można nazwać sztuką.

 

Leave a Reply

  • (will not be published)

63 Comments

  1. Pokaźna kolekcja, a rady na pewno się przydadzą. Gdzie trzymasz te wszystkie kosmetyki? Tzn. na półce, czy w dużej kosmetyczce? 😉

  2. Bardzo podoba mi się ten srebrny metaliczny lakier do paznokci:)

    Gdzie można taki zdobyć??

  3. To nie lakier, a naklejki. Kupione na asos.com. 🙂

  4. Swietne kosmetyki mam identyczny róż i używam też podkladu dermablend lecz łacze go z estee lauder double wear.
    Jeszcze czekam na post jak robisz smoky eyes bo wychodzi Ci on genialnie. 🙂
    Buziaki Karinko
    Ewelina

  5. jak pozbyłaś się trądziku? co robisz i jakich kosmetyków do pielęgnacji twarzy używasz, że pożegnałaś się z trądzikiem i niema na twojej twarzy po nim śladu?
    Paulina

  6. Robisz piękny makijaż, ale na co dzień moim zdaniem, wygląda sztucznie i zbyt “telewizyjnie”

  7. Paulina: Nigdy nie miałam wielkich problemów z trądzikiem. Raczej sporadycznie wyskakujące pryszcze, głównie na policzkach. Niestety moja skóra bardzo ciężko się regeneruje i do tej pory mam wiele blizn w postaci czerwonych plamek. Nie widać ich dzięki sprytnym makijażowym trikom. Tutaj znajdziesz świetny filmik, który pokazuje że wszystko da się zamaskować -> http://www.youtube.com/user/lisaeldridgedotcom#p/u/42/Jwngbzv0gbY 🙂

    Na co dzień używam płynu “Zineryt”, który przepisał mi mój dermatolog. Jest super, niestety efekty są widoczne tylko w trakcie kuracji, tzn. przestajesz używać, wracają niedoskonałości. Z czasem też skóra się do niego przyzwyczaja i zwyczajnie uodparnia na jego, niegdyś zbawienne, działanie. 😉

  8. ale piękna kolekcja 😉 ja z twoich wszystkich kosmetykow wielbię diorshowa , jestem jego ogromną fanką bo z moimi rzęsami robi cuda :)szkoda że drań tak szybko wysycha

    jeżeli malujesz kredką linię wodną – to bardzo ale to bardzoo polecam ci bourjois contour clubbing waterproof , przetestowałam ogromną ilość kredek w poszukiwaniu idealnej,ta jest mięciutka, bardzo wyraźnie maluje, nie rozmazuje się i jest trwała:)

  9. Czekałam na tem post i się doczekałam dużo sie od ciebie naucze
    Pozdrwiam

  10. Nic dziwnego, że wyglądasz tak doskonale skoro używasz aż tylu kosmetyków 😉

  11. Karino jaki masz rodzaj cery? Sucha, tłusta, mieszana?

    Chcę wiedzieć do jakiego roadzaju cery polecasz te kosmetyki.

    Pozdrawiam. Świetny post 😉

  12. Trishka: Dzięki wielkie za info, z chęcią wypróbuję tę kredkę. 🙂

    Anonimowy: Kurcze, wstyd się przyznać ale sama dobrze nie wiem jaki typ posiadam. Zawsze wydaje mi się, że mam cerę mieszaną, ale wypryski na policzkach raczej wtedy by się nie pojawiały. Na pewno mam skłonność do podrażnień i pękających naczynek (głównie zimą).

  13. Aha! Jeżeli chodzi o podkład Vichy Dermablend to zdecydowanie nie nadaje się do cery suchej, tylko podkreśla przesuszone partie skóry na twarzy.

  14. Na moich, dosyć twardych paznokciach każdy, nawet najtańszy lakier utrzymuje się długo, więc ciężko powiedzieć. Prędzej widać odrosty niż odpryski. 😉

  15. Kochana, właśnie niebawem chciałam dodać posta o pędzlach bo zostałam zasypana pytaniami na maila. Myślę, że wtedy łatwiej byłoby Ci coś wybrać, ale jeżeli chcesz to podeślę Ci numerki na maila wieczorem. 🙂

  16. Mam pytanie. Jak sobie radzisz z cerą naczyniową? Jakie stosujesz kremy? Czy te pudry, podkłady nie niszczą ją? I czy polecasz ten płyn micelarny do cery naczynkowej?
    Twoja cera wydaje się być idealna!
    🙂

  17. Do cery naczynkowej i zaczerwienionej polecam krem Avene Antirougeurs Creme Riche i serię Clinique Redness Solutions; zwłaszcza krem kojący na dzień i zielonkawą bazę wyrównującą koloryt skóry. A płyn do demakijażu, który używam jest niesamowicie łagodny ale za to skuteczny i polecam go do każdej cery. 🙂

  18. a ja troche nie na temat 😉 zdradzisz gdzie chodzisz do fryzjera ? 🙂

  19. Chodzę do Maniewskiego w Krakowie, a dokładniej do Sylwii Gaczorek. W przyszłym tygodniu mam umówioną wizytę i już nie mogę się doczekać. Uwielbiam ten salon. 🙂

  20. ŚWIETNY POST, wszystko dokładnie rozpisałaś. Perfekcjonistka w każdym calu ! Super !

  21. Karina, a czy ten płyn do demakijażu nie podrażnia naczynka? Masz widoczne naczynka w ogóle?

  22. Mam widoczne naczynka, tak jak wspomniałam głównie zimą. Nie są to jakieś rozległe pajączki jednak rzucają się w oczy, głównie na skrzydełkach nosa i trochę na policzkach. Nie zauważyłam żeby Bioderma dodatkowo je podrażniała, to naprawdę bardzo delikatny płyn. Mam nawet wrażenie, że uspokaja cerę, łagodzi pieczenie.

  23. Those are nail wraps from Nail Rock. You can buy them on asos.com.

  24. Perfekcjonistka. Naprawdę. W ostatnim czasie moja kosmetyczka zrobiła się bogatsza o kilka dobrych kosmetyków, ale to co widzę w tym poście, przerasta mnie:D Dobrze, że nie lubię siebie w cieniach, bo bym zazdrościła tych wszystkim pędzelków;))ehh co tu dużo mówić, pokaźna kolekcja:)

  25. “Twarz przemalowana wygląda zdecydowanie gorzej niż naturalna. Jednak jeżeli przymus umalowania się zaczyna przeszkadzać w życiu, bo na przykład z tego powodu nie jesteśmy w stanie wyjść na plażę, czy udać się do szpitala, wtedy należy popracować już nad samoakceptacją. Piękno tkwi w każdej kobiecie, a wydobycie tego piękna poprzez makijaż niejednokrotnie można nazwać sztuką.” -bardzo mądrze napisałaś, podpisuję sie pod tym 😉

  26. nie zgodze sie z toba zupelnie co do tego, ze podstawa sukcesu w uzytkowaniu cieni sa pedzle. prawda jest taka, ze jesli ktos umie i ma ‘dryg’ to nawet bez pacynki wyczaruje dzielo sztuki a ktos kto ma 2 lewe rece z pedzlami zrobi z siebie klałna. do niedawna uzywalam pacynek, teraz przeszlam na pedzle i w wygladzie makijazu nie ma zadnej roznicy. z jednym sie zgodze, ze pedzle pozwalaja zaoszczedzic sporo czasu.
    poza tym zawsze smieszyly mnie dziewczyny,ktore uwazaly, ze jak cos jest drogie tzn, ze jest swietne. i ty widze do takich nalezysz. a wiadomo nie od dzis, ze najlepsze cienie to na pewno nie dior i nie chanel. mac, inglot a teraz kobo czy nasze paese, pierre rene a nawet tania marka miyo… trzeba umiec rozrozniac pigmentacje i konsystencje a nie kierowac sie ladnym puzderkiem i firma. ja maluje sie tanimi kosmetykami (z wyboru) i moje makijaze bez problemu moga konkurowac z mistrzyniami youtuba tak wiec cena nie idzie w parze z jakoscia.

  27. Pędzle to połowa sukcesu i podstawa make-up’u, każdy profesjonalny makijażysta Ci to powie. Wiele dziewczyn nie używa pędzli, a jeśli już spróbują, to zobaczą jaki makijaż bywa prosty dzięki nim. U mnie też tak było. Poza tym, czy ja gdzieś napisałam, że drogie znaczy lepsze? Nie wydaje mi się. To, że używam takich a nie innych kosmetyków, to tylko i wyłącznie mój wybór. Miałam zrobić post o kosmetykach, które lubię i których używam i tak w istocie jest. Wiele z tych produktów ma wyrobioną opinię i nie tylko ja je zachwalam, a kobiety na całym świecie. Fajnie, że Ty używasz tanich cieni do powiek, ja natomiast nie lubię Pierre Rene. Ich cienie się osypują, są mało napigmentowane i zdecydowanie się do nich nie przekonam. Natomiast myślę, że Rimmel czy Loreal już są ok. Każdemu pasuje co innego, dlatego mnie śmieszą takie osoby, którym wydaje się że one wszystko wiedzą lepiej i są najlepsze w ogóle. Tak naprawdę kolorówka obecnie jest bogata w mnóstwo produktów, każda z nas znajdzie coś dla siebie. Nieważne czy z górnej, środkowej czy dolnej półki. To już sprawa wyłącznie indywidualna.

  28. Pisałaś że obecnie używasz korektora Laura Mercier Secret Camouflage, który jak sama stwierdziłaś trudno dostać w Polsce. Czy znasz jakieś inne dobrze kryjące korektory w płynie? Wypróbowałam już chyba wszystko w cenie do 100zł( bo boję się wydać kasę na coś droższego i niekoniecznie lepszego), ale szczerze mówiąc najlepszy z tego co używałam okazał się korektor z Maybelline (Supeer Stay 24H)za 30zł, który też nie jest idealny.Kentak.

  29. Oj, nie wiem czy coś doradzę bo odkąd stosuję Secret Camouflage wypadłam z obiegu. 😛 Wszystko zależy od tego czego oczekujesz od korektora. Piszesz o mocnym kryciu, więc może warto wypróbować kosmetyki o konsystencji bardziej gęstej, np, kremowej. Gwarantują mocniejszy kamuflaż. Hmmm, a może Anonimowy (dwa posty wyżej) podzieli się z nami swoją wiedzą… 😉 To tylko mała ironia z mojej strony. 😉

    Napiszę Ci jakie korektory kiedyś używałam i które warto przetestować:

    Pure Cover Mineral- również z Maybelline, za 26 zł to był/jest? naprawdę dobry produkt.
    Clinique Line Smoothing Concealer, ok. 70 zł.

    Jeżeli chodzi o korektory w płynie w ogóle, to dla mnie najlepszy jest Magic Concealer od Heleny Rubinstein. Niestety kosztuje 180 zł, a termin ważności to tylko pół roku. Do tego dochodzi duża pojemność, nijak nie można tego wykorzystać. Szkoda, że nie ma mniejszych opakowań za połowę ceny. 😉 Ale jest to naprawdę perełka wśród płynnych korektorów i jeśli będziesz miała kiedyś kasę na zbyciu to myślę, że warto go kupić. Może nawet dają próbki w perfumeriach żebyś sprawdziła na własnej skórze jak działa, zanim wydasz kasę na pełnowymiarowe opakowanie?

    Pozdrawiam! 🙂

  30. Dziękuję bardzo za radę. Czekam z niecierpliwością na Twój nowy post. Pozdrawiam. Kentak.

  31. Będę nudna, ale ja mam jeszcze pytanko odnośnie tego korektora- na stronce którą mi podałaś czytam że korektor ten zawiera dwa odcienie, które dopasowują się do koloru skóry. Rozumiem więc, że ja jako naturalna blondynka z bardzo jasną karnacją mogę go użyć bez obawy że będzie za ciemny? Bo na zdjęciu to jakieś ciemne te kolory, a ja zawsze używam tych naprawdę najjaśniejszych korektorów(light/beige clair). No i czy on jest naprawdę mocno kryjący, bo takiego efektu oczekuję.Kentak.Dziękuję i sorki że tak męczę, ale możliwe że się na niego pokuszę więc chcę być pewna, a wiesz jak to jest na ślepo kupować.

  32. Ja używam odcienia SC2 i jest idealny do mojej cery. Jeżeli potrzebujesz jeszcze jaśniejszego korektora to SC1 powinien być dobry, chociaż ja go nie próbowałam. Może okazać się, że będzie znowu za jasny, sama musisz ocenić, tu link -> http://lemonnet.pl/pl/laura-mercier-paleta-dwoch-korektorow-w-kompakcie-secret-camouflage-sc1-for-very-fair-skin-tones-7-7g-0-26oz.html Zauważyłam, że cena w tym sklepie wzrasta wraz z jaśniejszym kolorem. Dla porównania w USA kosztuje on 28 $ czyli ok 90 zł 😛 Link -> http://www.lauramercier.com/store/shop/Concealers_Secret-Camouflage_prod220004

    Aha! Jeżeli go kupisz to nie baw się w nakładanie go palcem, bo się zniechęcisz. Ja na początku odłożyłam go w kąt i stwierdziłam, że wydałam kasę na jakiś totalny bubel. Kupiłam syntetyczny pędzel do korektora i efekt jest nieziemski! Jest to dosyć wymagający korektor. Musisz pamiętać o tym żeby regularnie nawilżać okolice oczu. Jak masz jeszcze jakieś pytania, to śmiało. 😉

    Miłego dnia! 🙂

  33. Zapomniałam dodać- tak, korektor posiada dwa odcienie. Pierwszy (jaśniejszy) służy do maskowania cieni pod oczami, a drugi (ciemniejszy) do ukrycia niedoskonałości skóry, np. wyprysków, czy zaczerwienień koło nosa. 😉 No i nie wspomniałam o terminie ważności – to aż 18 miesięcy! 😉

  34. O matko! Syntetyczny pędzel do korektora!? To brzmi dla mnie jak magia- chyba jestem mocno zacofana, ale czas na zmiany. No i tym bardziej możesz być dumna ze swojego bloga bo nie tworzysz go jak się okazuje tylko dla próżnego oglądania, ale można się też sporo ciekawych rzeczy dowiedzieć.Dziękuję Ci bardzo za rady- nie dość że ładna to jeszcze miła! Niesamowite!!Pozdrawiam.Kentak.

  35. Oczywiście miałam na myśli pędzel z włosiem syntetycznym! 😉 Służy on do nakładania produktów o konsystencji płynnej bądź kremowej ponieważ nie absorbuje nadmiernej ilości produktu, jak to bywa w przypadku włosia naturalnego.

    Dziękuję Ci również za takie miłe słowa! Cieszę się, że mogłam pomóc. 🙂 Pozdrawiam ciepło!

  36. Co do tuszu osobiście polecam Ci Mascarę Infinito Collistar. 🙂
    Ja również mam krótkie rzęsy, a ten produkt sprawia, że są idealnie pogrubione, podkręcone, wydłużone i rozdzielone.
    Według mnie doskonała 🙂

  37. Dzięki, chętnie wypróbuję. 🙂

    PS. Chyba będę musiała ten post aktualizować na bieżąco… 😀

  38. Zastanawiam się nad kupnem błyszczyka z lancome. Zależy mi na naturalnym kolorze tak abym mogła korzystać z niego na co dzień. Napisz proszę jakie posiadasz kolory. Pozdrawiam:)

  39. Ja mam Delirium, Frosted Petal i Sunbaked Coral. Ten ostatni jest moim ulubionym 😉

  40. Hehe tak, tak prosimy o aktualizacje;)

    A ja mam bardziej pielęgnacyjne pytanie: Jakiego uzywasz kremu pod oczy?:)

  41. Kremu pod oczy używam dopiero od dwóch lat, nie przywiązuję dużej uwagi do marki w tym przypadku. Na razie nie mam wysokich wymagań. Staram się tylko na bieżąco pamiętać o nawilżaniu tych delikatnych okolic. Aktualnie stosuję jakiś z Garniera. 😉

  42. Zdjęcia pędzli i kosmetyków są zrobione na białym stole. 😉

  43. Czy ten korektor po oczy Laura Mercier Secret Camouflage zakryje dosc mocne cienie pod oczami?? jak go nakladać? ktora czesc najpierw czy mieszac ze soba?? z góry dzieki za odpowiedź, pozdrawiam

  44. Zdecydowanie tak! 🙂 Szczególnie wtedy jeśli odcień cieni pod oczami wpada w fiolet. Najlepiej nakładać go pędzlem syntetycznym do korektora. Próbowałam palcami i efekt jest dużo mniej spektakularny. 😉 Nie mieszam ze sobą odcieni. Do okolic oczu używam jaśniejszego, a na niedoskonałości i zaczerwienienia – ciemniejszego. Na początku może sprawiać trudności w stosowaniu, ale z czasem nabiera się wprawy. 😉 Ważne aby regularnie nawilżać delikatną okolicę oczu kremem o konsystencji innej niż żelowa. To chyba tyle. 😉

  45. korektor nakladasz pędzelkiem, ale rozcierasz wklepujesz? jaki jest najlepszy sposb aplkacji? po oczy oczywiście

  46. Kochana podasz numery pędzli jakich używasz? Na zdjęciu słabo widać, a chcę się zaopatrzyć w takie same jakie i ty masz 🙂

  47. Ooo rany,,… strasznie dużo kosmetyków aby być gotowym do wyjścia z domu… korektory, podkłady, pudry…. róże , brązery…cienie, kreski…. ja nie mam tyle cierpliwości 😉

    Płytki zazdroszczę, długa płytka to jest coś o czym marzę już od wieków…i strasznie ale to strasznie bardzo żałuję ich obgryzania w dzieciństwie 🙁 🙁

    Super notatka, dała troszkę do myślenia, jeśli chodzi o rachunek sumienia przed zakupami 🙂

  48. Widzę, że używamy podobnych kosmetyków. Właśnie szukam nowych pędzelków a Ty masz zawsze perfekcyjnie wykonany makijaż, chyba się skuszę na te pędzelki z Maestro 🙂
    Jeżeli niezbyt lubisz szminki to polecam Ci spróbować te z YSL volupte sheer candy. Niby szminka a wygląda jak błyszczyk ale trzyma się o wiele dłużej 🙂

  49. Jak myślisz, Karinko czy ten makijaz nadaje się na co dzień?

    Pozdrawiam