Ostatnio, odpisując na Wasze e-maile, natrafiłam na przemiłą wiadomość od czytelniczki bloga. Z treści dało się wywnioskować, że śledzi moje potyczki z modą już od dłuższego czasu. Dziewczyna wspomniała nawet o stylizacji, jaką po raz pierwszy dodałam na portalu Stylio, której nawet ja sama nie pamiętałam. Ta krótka notka, którą otrzymałam sprowokowała mnie do zastanowienia się nad własnym stylem. Czy na przełomie kilku lat coś się zmieniło, ewoluowało? Myślę, że zdecydowanie tak! Moda zawsze była moją pasją. Interesowałam się nią od dzieciństwa. Odkąd pamiętam dużą uwagę zwracałam na to co zakładam. Uważam, że ubranie jest w dużym stopniu naszą wizytówką. Pozwoli nam nie rozpłynąć się w tłumie, zachować się w czyjejś pamięci a także zakomunikować, kim jesteśmy. Jest to sposób wyrażania siebie, a nasz styl to cechy świadczące o naszej osobowości i sposobie bycia. Co sezon moda wyznacza nowe trendy i co sezon fala zaślepionych dziewczyn zmienia swoją skórę niczym kameleony. Ja jestem zdania, że każdy strój musi być dopasowany przede wszystkim do naszej figury. Kilka dni temu kolejna czytelniczka zapytała mnie skąd czerpię inspiracje do tworzenia własnych stylizacji. Odpowiedziałam, że głównie z pokazów i ze świata mody. Chociaż tutaj zwracam uwagę raczej na detale. Uważam, że trendy nie powinny nas podporządkowywać sobie. Oglądając pokazy wielkich kreatorów mody często zastanawiam się gdzie można by ubrać taką kreację bo w wielu sytuacjach formy są przecież przerysowane. Najlepiej podejść jednak do tego tematu w inny sposób. Patrzeć na barwy, jak są zaskakująco połączone. Na tkaniny i ich zestawienia. Jak ubrania zaczynają przybierać różne kształty gdy modelki poruszają się po wybiegu. Zaczęłam traktować „wysokie krawiectwo” jak sztukę. Na tym polega urok mody i to właśnie mnie intryguje. Mam również dużo własnych pomysłów, dzięki którym dobrze czuje się w tym, co noszę. Kopalnią inspiracji są dla mnie także blogi, ulica i filmy. Studiując filmoznawstwo doszłam do wniosku, że kino jest niewyczerpanym źródłem inspiracji dla mody, a moda dla kina. Styliści z filmowego planu wprost prześcigają się w pomysłach – w końcu także oni, a nie tylko aktorzy czy reżyserowie – mogą zostać nagrodzeni Oscarem za swoją pracę. Dlatego często przyglądam się bardzo uważnie nie tylko aktualnym propozycjom projektantów, ale także kostiumom moich ulubionych, filmowych postaci. Mam świadomość tego, że wpadki modowe jak mi się przytrafiały, tak nadal będą, jednak nie umiałabym odmówić sobie przyjemności eksperymentowania z ubraniami. Wiem, jednak co do mnie kompletnie nie pasuje i staram się tego unikać. „Moda przemija, styl pozostaje”- słowa francuskiej projektantki Coco Chanel, mimo że wypowiedziane dawno temu, nadal są bardzo aktualne.     

Leave a Reply

  • (will not be published)

17 Comments

  1. Zakochałam się w pierwszym zdjęciu. Ale im dłużej patrzę, z tym większym przekonaniem stwierdzam, że wszystkie stylizacje są bardzo dobre! 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!
    Czmiel

  2. Studiujesz jeszcze czy juz skonczyłas filmoznawstwo??

  3. Czy ktoś już ci mówił że przypominasz Keira’e knightley? Kiedy pierwszy raz weszłam na twojego bloga od razu wydałaś mi się do niej podobna:)

  4. Śledzę Twojego bloga już od dłuższego czasu i jestem zachwycona, wszystkie stylizacje są świetne, wyglądasz wspaniale, masz doskonałą figurę – zdradzisz ile ważysz i ile masz wzrostu ? Pozdrawiam serdecznie 🙂

  5. Ja jednak najbardziej lubię Cię w wydaniu nieco rockowym 🙂 do dziś pamiętam swoją reakcję, gdy pierwszy raz zobaczyłam Cię w czarnej mini spódniczce z mnóstwem bransoletek!! (10zdj.) jest genialne!!

    http://san-uhaaa.blogspot.com/

  6. Jeszcze raz przejrzałam Twoje posty, jestem pod ogromnym wrażeniem 🙂 Bardzo podobają mi się Twoje makijaże, w związku z powyższym czy można liczyć na post w którym opiszesz jak wykonujesz make-up i jakich do niego używasz kosmetyków ? 🙂

  7. czym krecisz wlosy? taka lokowka zwykla czy bez tego ‘przytrzymywacza’ wlosow? haha wlasnie nie wiem jak to sie fachowo nazywa, bo szukam takiego clipless curling iron zeby robic wlasnie takie loki… jak mozesz to odpisz xxx

  8. Dzięki wielkie dziewczyny 🙂 Będzie post o kosmetykach kolorowych, na 100 % 😉 A włosy kręcę przy użyciu prostownicy, ale mam ochotę na właśnie taką lokówkę o której piszesz, anonimie. 🙂 Ta mnie wybitnie kusi http://www.ebay.co.uk/itm/Herstyler-Baby-Curls-EXTENSO-32mm-Hair-Curles-Iron-/170529509234?_trksid=p5197.m7&_trkparms=algo%3DLVI%26itu%3DUCI%26otn%3D3%26po%3DLVI%26ps%3D63%26clkid%3D2752473596501784220 🙂 Też bez tego “przytrzymywacza” 😀

  9. bardzo ładnie Ci w grzywce, nie myślałaś o powrocie do tego? 🙂 masz fajne rysy twarzy, grzywka sprawia, że nie wydajesz się tak poważną osobą, odmładza w pewnym sensie.
    pozdrawiam:)

  10. noo wlasnie tez taka chce lokowke! teraz bede siedziec i kminic i pewnie taka kupie niedlugo ;d dziekuje za odp xx

  11. Great data. Lucky me I reach on your site by accident, I bookmarked it.